Mieszkańcy powiatu będzińsko-lędzińskiego zostali ujęci przez pracowników jednego z marketów na terenie Bytomia. Zapłacili za jeden artykuł, po to, aby umożliwić sobie otwarcie bramki za pomocą paragonu. Mieli jednak pełen koszyk “zakupów”. Na miejsce wezwano policję.
22-latkę i 37-letniego mężczyznę zatrzymali mundurowi z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach. To formacja wspierająca bezpieczeństwo w wielu miastach.
– Osoby te dopuściły się kradzieży artykułów spożywczych i przemysłowych o łącznej wartości ponad 4 tysięcy złotych – przekazał policjant znający kulisy sprawy.
Podejrzani tłumaczyli, że na miejsce przyjechali autostopem. Jednak kobieta miała przy sobie kluczyki do auta, zaparkowanego przy markecie. Przeszukując pojazd policjanci ujawnili woreczek z białą substancją. Jak wykazało badanie – była to amfetamina.
Odpowiedzą za kradzież i nie tylko
W ramach dalszych czynności ustalono, że para urządziła sobie proceder z kradzieży “na kasę samoobsługową”. Podobnej dokonano na terenie Chorzowa, przywłaszczając sobie towar o wartości ok. 4 500 zł.
Oboje usłyszeli po dwa zarzuty za kradzieże, a kobieta dodatkowo za posiadanie narkotyków. Śledztwo jest rozwojowe – śledczy sprawdzą, czy nie mają na sumieniu większej ilości podobnych czynów. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
– Kradzież rzeczy za kwotę przekraczającą 800 złotych oznacza popełnienie przestępstwa z artykułu 278 kodeksu karnego, za które grozi kara nawet do 5 lat więzienia – przypominają mundurowi.

Napisz komentarz
Komentarze