Beger przekonywał w rozmowie, że nadal uważa się za osobę bezpartyjną, a współpraca ze środowiskiem byłego premiera nie oznacza dla niego przystąpienia do partii politycznej. Nie zabrakło również pytań o relacje z Koalicją Obywatelską oraz możliwość startu w wyborach parlamentarnych.
„Nadal jestem bezpartyjny”
Daniel Beger podkreślał w rozmowie z Marcinem Zasadą, że jego udział w projekcie Mateusza Morawieckiego nie oznacza rezygnacji z bezpartyjności. Jak tłumaczył, czym innym jest jego zdaniem działalność w stowarzyszeniu, a czym innym członkostwo w partii politycznej. Prezydent Świętochłowic przekonywał również, że trudno jednoznacznie określić „Rozwój Plus” jako projekt polityczny. Jak mówił, znalazł w nim dla siebie przestrzeń pomiędzy duopolem Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości.
– Dla mnie to nie jest działanie partyjne – argumentował Beger, podkreślając, że nadal chce być postrzegany jako samorządowiec bezpartyjny.
Dlaczego Beger dołączył do projektu Morawieckiego?
Jednym z głównych powodów decyzji prezydenta Świętochłowic ma być możliwość współpracy z osobami, które w jego ocenie mogą być pomocne dla miasta i całego regionu. Beger mówił, że w środowisku metropolitalnym działalność samorządowa często jest kojarzona z określonym zapleczem politycznym. Jego zdaniem ma to wpływ również na funkcjonowanie samorządów. Prezydent krytycznie odniósł się przy tym do sporów pomiędzy włodarzami miast tworzących metropolię. Jak stwierdził, zaczęły go nużyć konflikty pomiędzy prezydentami, którzy próbują narzucać własną narrację. W projekcie „Rozwój Plus” Beger ma natomiast dostrzegać możliwość rozmowy o konkretnych problemach Świętochłowic oraz szerszych problemach województwa śląskiego.
Morawiecki pomagał Świętochłowicom? Beger porównał go z Tuskiem
W rozmowie pojawił się także temat współpracy z Mateuszem Morawieckim, gdy ten pełnił funkcję premiera. Beger przekonywał, że Morawiecki kilkukrotnie odwiedzał Świętochłowice, poznawał problemy miasta i – według relacji prezydenta – przekładało się to później na pojawianie się pieniędzy oraz rozwiązań prawnych. Prezydent wskazywał jednocześnie, że nie widział w Świętochłowicach obecnego premiera Donalda Tuska, który miałby osobiście angażować się w rozwiązanie problemów miasta, takich jak sytuacja szpitala.
Beger przypomniał również wizyty w mieście prezydenta Andrzeja Dudy. W rozmowie mówił ponadto o środkach z podatku PIT, które według jego wyliczeń za czasów rządów PiS miały zasilić Świętochłowice kwotą około 50 mln zł.
„Potrzebne jest wsparcie mentalne”
Choć wcześniej Beger dystansował się od określania swojej współpracy z projektem Morawieckiego jako politycznego wsparcia, podczas rozmowy przyznał, że współpraca z tym środowiskiem daje mu również wsparcie o charakterze politycznym i mentalnym. Prezydent mówił, że rozmawia z Mateuszem Morawieckim oraz kilkoma byłymi wiceministrami na temat problemów systemowych, które dotyczą nie tylko Świętochłowic, ale całego kraju.
Wśród poruszanych tematów wymienił m.in. służbę zdrowia oraz kwestie związane ze stanem prawnym nieruchomości. Ta druga sprawa ma mieć dla Świętochłowic szczególne znaczenie, ponieważ – jak wskazywał Beger – problemy własnościowe ograniczają możliwości inwestowania przez miasto.
Fala krytyki po deklaracji Begera
Marcin Zasada zapytał również prezydenta o reakcje na jego deklarację dotyczącą dołączenia do projektu Mateusza Morawieckiego. W mediach społecznościowych pojawiła się wówczas krytyka decyzji Begera. Prezydent przekonywał, że nie jest szczególnie zaskoczony skalą negatywnych komentarzy. Jak mówił, analizował profile osób komentujących i zauważył, że część z nich pochodzi spoza Świętochłowic – m.in. z Chorzowa, Katowic, Warszawy czy Szczecina.
Beger stwierdził, że Facebook sprzyja generowaniu emocji i hejtu, ale nie zamierza kierować się tego typu komentarzami przy podejmowaniu decyzji.
Czy koalicja z KO jest zagrożona?
W programie padło także pytanie o lokalną koalicję z Koalicją Obywatelską. Decyzja Begera o współpracy z projektem związanym z Mateuszem Morawieckim mogła rodzić pytania o przyszłość współpracy politycznej w świętochłowickim samorządzie. Prezydent stwierdził jednak, że nie ma żadnych informacji, aby koalicja w Świętochłowicach miała się rozpaść. Jak zaznaczył, byłby zdziwiony, gdyby jego decyzja o przystąpieniu do grupy Morawieckiego miała bezpośrednio wpłynąć na takie decyzje.
Czy Daniel Beger wystartuje do Sejmu lub Senatu?
Jednym z najbardziej interesujących fragmentów rozmowy była kwestia przyszłości politycznej prezydenta Świętochłowic. Beger nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie, czy za rok wystartuje w wyborach parlamentarnych. Zapowiedział, że będzie obserwował rozwój projektu „Rozwój Plus”. Jednocześnie nie wykluczył startu z list wyborczych. Jak wynika z jego wypowiedzi, na ten moment nie ma jednak ostatecznej decyzji w tej sprawie.
Prezydent odniósł się również do scenariusza ewentualnych przedterminowych wyborów samorządowych w Świętochłowicach, gdyby udało mu się dostać do parlamentu. Odpowiadając na pytanie odparł, że od kilkudziesięciu lat w polskim parlamencie nie było przedstawiciela Świętochłowic.

Napisz komentarz
Komentarze