Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 3 listopada 2026 12:38
Reklama Baner reklamowy

Chorzowianin pobity za śląską czapkę? Czeska policja donosi, że to nieprawda

Ustalenia śledczych nie zbiegły się z wersją przedstawioną przez polskiego rowerzystę. W rzeczywistości Polak pił do rana alkohol w jednym z klubów. Nad ranem doszło do szarpaniny z obywatelami Słowacji.
Chorzowianin pobity za śląską czapkę? Czeska policja donosi, że to nieprawda
Jakub przed wyjazdem na "Rajza dlo Marceliny"

Źródło: UM Chorzów

Jakub z Chorzowa wyznaczył sobie bardzo ambitne wyzwanie, jakim było przejechanie na rowerze trasy wokół historycznych granic Górnego Śląska. Wystartował 9 września, swoją podróż nazwał „Rajza dlo Marceliny”. Jej punktem startowym był chorzowski urząd miasta.

Nazwa wyprawy również nie była przypadkowa, gdyż jej celem była pomoc partnerce. Kuba w wojaż wybrał się po to, by wesprzeć zbiórkę na leczenie Marceliny. Jest ona mamą trójki dzieci i walczy z rakiem szyjki macicy w III stadium. Przechodzi trudne leczenie, a walka z chorobą sprawia, że nie może normalnie pracować.

Dwa dni po rozpoczęciu wyprawy Kuba był już w czeskiej Ostrawie. Relacjonował, że gdy wracał ze sklepu w centrum miasta, został niespodziewanie uderzony w głowę, przewrócony i brutalnie skopany. Mówił, że pobiła go grupka… Polaków, nazywając przy tym “Ukraińcem” i “banderowcem”. Miała ich zmylić czapka w żółto-niebieskich, śląskich barwach, którą, jak twierdził, miał na sobie.

Historia jednak była zmyślona?

Dziś rano czeska policja opublikowała ustalenia w tej sprawie, które różnią się od relacji naszego rowerzysty. Potwierdzono, że otrzymano od niego zgłoszenie w sprawie pobicia. Polak nie znał dobrze topografii miasta, a przy tym był w stanie nietrzeźwości, więc niewiele mógł wyjaśnić policjantom. Dlatego ci prześledzili jego ruchy przy pomocy nagrań z miejskiego monitoringu.

– Okazało się, że rzeczywiście został napadnięty przez dwóch nieznanych mężczyzn na skrzyżowaniu ulic Poděbradova i Švabinského. Dzięki działaniom operacyjnym detektywi ustalili tożsamość obu sprawców – przekazała Ewa Michalikowa, rzeczniczka policji.

Dalej ustalono, że Kuba spędził noc w klubie nocnym, gdzie pił alkohol z dwoma obcokrajowcami (portal blesk.cz podaje, że byli to Słowacy). Wszyscy razem wyszli z klubu około 5 rano. Według informacji portalu BLESK, nasz rodak w ogóle nie miał na sobie nakrycia głowy, które wcześniej zostało przez niego przywołane jako zarzewie konfliktu.

– Początkowo mieli rozmawiać, ale ostatecznie dyskusja przerodziła się w słowną sprzeczkę. Przyczyną były rzekome insynuacje dotyczące matki jednego z napastników, które ich rozgniewały – relacjonuje rzeczniczka.

Kłótnia przerodziła się w atak fizyczny. 35-latek został hospitalizowany po południu tego samego dnia.

Mężczyźni, obaj 26-latkowie, usłyszeli już zarzuty. Jednemu grozi kara dwóch lat pozbawienia wolności, a drugiemu, z uwagi że był już karany za ten sam czyn, do trzech lat więzienia.

“Nie popisał się”

W całej sytuacji jest także pozytywny aspekt – gdy Polak został napadnięty za rzekomo śląską czapkę, o sprawie rozpisywała się cała Polska. Temat pojawił się w głównych wydaniach największych serwisów telewizyjnych w Polsce. Dzięki temu zbiórka przybrała niesamowity odbiór i błyskawicznie zebrano pokaźną kwotę na leczenie Marceliny.

Cieniem na to kładą się fakty, że chłop po prostu poszedł na imprezę do klubu, a nad ranem doszło do szarpaniny z przyczyn, które trudno będzie dokładnie wyjaśnić. Tu pojawia się pytanie o sprawy etyczne – czy wybielanie się poprzez wymyślanie napadu na tle narodowościowym było w tym momencie najlepszym rozwiązaniem? I czy jego “rajza” koniecznie musiała zahaczyć o klub nocny?

– Przede wszystkim, jeśli wybierasz się na wyprawę w celu charytatywnym dla swojej partnerki, to nie powinieneś iść do klubu i pić do rana, tylko kręcić na tym rowerze. Ludzie go wspierali, wpłacali pieniądze, kibicowali. Nie popisał się, ja osobiście czuję się oszukany – komentuje jeden z mieszkańców Chorzowa, który wspierał zbiórkę (nazwisko znane redakcji). 

Niestety, sprawa znów stała się mocno medialna i o Kubie ponownie możemy przeczytać w całym polskim internecie, począwszy od portali informacyjnych, po strony satyryczne. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Chorzowianka Treść komentarza: A ile Kacprzyków mamy w chorzowskim spzitalu? #lexkacprzyk Data dodania komentarza: 3.11.2026, 11:31 Źródło komentarza: Zmiany w chorzowskim szpitalu. Mniej łóżek na jednym z oddziałów Autor komentarza: Taki tam Treść komentarza: A nie chcieli przy okazji sobie obniżyć wynagrodzenia? Lepiej tylko sięgać do kieszeni mieszkańców? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:31 Źródło komentarza: Radni Chorzowa zdecydowali: podatki w górę Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Niesamowite ze łysa pała ktory kradł z kolegami co sie da w tym miesce nadal zasiada w radzie! Ludzie obudźcie sie i zacznijcie myśleć na kogo glosujecie! Data dodania komentarza: 2.11.2026, 19:13 Źródło komentarza: Radni Chorzowa zdecydowali: podatki w górę Autor komentarza: Chorzowianka Treść komentarza: A czy Pani Ewa jest z PiS? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 13:34 Źródło komentarza: Sekretarz Chorzowa do zmiany. “Ta praca była dla mnie zaszczytem” Autor komentarza: Miki Treść komentarza: Nie chcial lamac przepisow i naginac Prawa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 15:13 Źródło komentarza: Sekretarz Chorzowa do zmiany. “Ta praca była dla mnie zaszczytem” Autor komentarza: Wtajemniczony Treść komentarza: Podskoczył pani Kumor, bo skrytykował jej działanie i jej pracowników, którzy za jej naciskiem zostali przyjęci do pracy a nie mają merytorycznych kompetencji i za krytykę musiał odejść. Taka chorzowska rzeczywistość. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Sekretarz Chorzowa do zmiany. “Ta praca była dla mnie zaszczytem”
Reklama
Reklama