Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Omega tyka już 78 lat!

Podczas meczu Ruchu z Union Touring Łódź, który odbył się 21 maja 1939 r. na stadionie przy Cichej, po raz pierwszy uruchomiono słynny zegar „Omega”, który odmierza czas na chorzowskim obiekcie.
Omega tyka już 78 lat!

Skąd chronometr wziął się na Cichej? Historia zaczęła się w 1929 r., kiedy szwajcarska firma postanowiła przyznawać zegar najpopularniejszemu polskiemu klubowi, co było ciekawą formą reklamy. Pierwszym laureatem wyłonionym za pośrednictwem „Przeglądu Sportowego” była Warta Poznań. Z czasem „Omega” zerwała współpracę z „Przeglądem” i przeniosła akcję na łamy tygodnika „Raz Dwa Trzy”. W drugiej edycji konkursu pod nowym patronatem najpopularniejszym klubem okazał się Ruch, na którego wysłano ponad 5 tysięcy kuponów. Zwycięstwo hajduckiego klubu było sporą niespodzianką, bo wydawany w Krakowie tygodnik był trudno dostępny na Górnym Śląsku. Zegar był bardzo wartościowy. Jego cena wyniosła wówczas ok. 4 tys. złotych. Dla orientacji dodajmy, że koszt budowy stadionu przy Cichej wyniósł ok. 170 tys. zł.

Chronometr uruchomiono 21 maja 1939 r. przed meczem Ruchu z Union Touring Łódź. W swoim debiucie zegar był świadkiem spektakularnego wydarzenia. Otóż „Niebiescy” rozgromili łódzkiego beniaminka aż 12:1! 10 goli dla chorzowian strzelił Ernest Wilimowski, co jest absolutnym rekordem ligi! Więcej o wyczynie „Eziego” przeczytacie TUTAJ.

Opiekunem chronometru był hajducki zegarmistrz Augustyn Ferda, którego zakład znajdował się przy ul. Pocztowej w Chorzowie Batorym. Jednocześnie był on także gospodarzem obiektu przy Cichej. Przez trzy miesiące zegarmistrz Ferda na każdy mecz Ruchu nosił mechanizm chronometru zapakowany w specjalną zieloną skrzynkę i montował go na specjalnie wybudowanej konstrukcji usytuowanej naprzeciw trybuny krytej. W momencie wybuchu wojny Ferda, uczestnik trzech powstań śląskich i wielki patriota, postanowił ratować „Omegę”. Nie chciał, by wpadła w ręce Niemców, dlatego rozebrał mechanizm na części i zakopał w piwnicy pod stertą węgla. Po zakończeniu wojny, gdy radzieccy żołnierze opuścili Cichą, zegarmistrz przyniósł ze sobą do klubu zieloną skrzynkę.

Chronometr wrócił na swoje stare miejsce naprzeciw trybuny. Ruch większość spotkań rozgrywał w godzinach południowych, przez co słońce przeszkadzało w odczytywaniu czasu na zegarze. Dlatego „Omegę” przeniesiono za północną bramkę. Chronometr działał na Cichej do 1979 r., kiedy zamontowano elektroniczną tablicę świetlną Elektromontażu. Konstrukcję „Omegi” już bez mechanizmu przeniesiono wtedy za drugą bramkę.

Symboliczny zegar uruchomiono ponownie na jubileusz 75-lecia klubu. Dodano jej wówczas tablicę zegarową i odblaskowe napisy. Mechanizm zachował się dzięki staraniom Augustyna Ferdy, a następnie jego zięcia – Jerzego Małyski i wnuka Grzegorza. Szwajcarski chronometr wrócił jednorazowo na jubileusz 80-lecia stadionu przy Cichej 6, który odbył się jesienią 2015 roku. „Omega” odmierzała czas podczas meczu z Legią Warszawa. Niespełna rok później wróciła na stałe. Znalazła swoje miejsce dokładnie tam, gdzie zaczynała, a więc na prost trybuny głównej na nowopowstałej specjalnej konstrukcji. Począwszy od spotkania z Wisłą Płock znów odmierza czas na każdym meczu Ruchu. Do dziś zegarem opiekuje się Grzegorz Małyska oraz jego syn Michał.

Źródło: Tomasz Ferens, Ruch Chorzów

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: SiuRmATreść komentarza: Tragedia! Ani złotówki więcej na te mieRnoty! A ten paj*c z magistratu będzie im jeszcze stadion za pół miliarda budować... SKANDAL!Data dodania komentarza: 27.05.2026, 21:52Źródło komentarza: Wietrzenie szatni w Chorzowie. Ruch pożegnał aż sześciu piłkarzy, którym w czerwcu skończy się umowaAutor komentarza: 19R20Treść komentarza: Eh... nosi zaś dostali wklupane? Bo żech ostatnio widzioł z łokna 2 gieksiorzy targoło po zolu za szmaty chopa od nos. Co to się porobiło, że ta PF w takim kryzysie? Jo wim, że tyn Baluś współpracuje z psami, ale reszta mogłaby zaczuńć trenowoć, abo przynajmnij jeść bo wyglądajo jak jake patyczaki na liścia :/Data dodania komentarza: 27.05.2026, 21:50Źródło komentarza: Szalikowcy GieKS-y w centrum Chorzowa. Niebiescy “odprowadzili” ich tramwajAutor komentarza: TomiTreść komentarza: Super, nic ino stadion dla tej swołoczy wybudować! Prawda Panie Michałek!?Data dodania komentarza: 27.05.2026, 21:31Źródło komentarza: Szalikowcy GieKS-y w centrum Chorzowa. Niebiescy “odprowadzili” ich tramwajAutor komentarza: geRRyTreść komentarza: Prawda jest taka, że te nasze wielkie gangusy były strasznie zes*ane jak im ta gksa wjechały do centrum. Stałem akurat obok i się zastanawiałem czy nasi niebiescy chopcy w ogóle chodzą na siłownie. Połowa wycofana i tylko pajacowali z zza pleców policji. Dobrze, że byli funkcjonariusze bo jeszcze by nasi zaś bęcki zaliczyli tak jak ostatnio na Cwajce... eh o kant d*py rozczaść takie chuligany w tym naszym Chorzowie... ino Ruch!Data dodania komentarza: 27.05.2026, 21:27Źródło komentarza: Szalikowcy GieKS-y w centrum Chorzowa. Niebiescy “odprowadzili” ich tramwajAutor komentarza: BALUŚTreść komentarza: Nic tylko pakować dalej moją krwawicę w tych patałachów... ale czego się nie robi ku uciesze kryminalistów z pf'ki prawda panie prezydencie?!Data dodania komentarza: 27.05.2026, 21:23Źródło komentarza: Wietrzenie szatni w Chorzowie. Ruch pożegnał aż sześciu piłkarzy, którym w czerwcu skończy się umowaAutor komentarza: HalnyTreść komentarza: Jak to dobrze, że nie obnażyli swoich torsów i ,,piwnych brzuchów". I te twarze jakieś niewyraźne. Czyżby się wstydzili głupoty wymalowanej na swoich facjatach?Data dodania komentarza: 27.05.2026, 20:22Źródło komentarza: Szalikowcy GieKS-y w centrum Chorzowa. Niebiescy “odprowadzili” ich tramwaj
Reklama
Reklama