Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Ruch Chorzów pożegnał się z Ekstraklasą

„Niebiescy” podejmowali dzisiejszego wieczoru na stadionie przy Cichej walczący o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej Górnik Łęczna. Celem podopiecznych Krzysztofa Warzychy na ten mecz było przede wszystkim godne pożegnanie się z Ekstraklasą. Ruch zremisował ostatecznie 2:2, ale pierwszym planie były nie sportowe emocje, a chorzowscy kibice, którzy najpierw przerwali mecz rzucając na boisko race, a po zakończeniu spotkania wtargnęli na murawę.
Ruch Chorzów pożegnał się z Ekstraklasą

„Niebiescy” od początku chcieli przejąć kontrolę nad meczem i zdecydowanie częściej od rywali znajdowali się przy piłce. To zaowocowało kilkoma niebezpiecznymi akcjami w pierwszym kwadransie spotkania. W 6. minucie meczu Bartosz Nowak podał na skrzydło do Łukasza Monety. Ten skierował się w kierunku bramki i oddał strzał. Obrońcy zablokowali jednak uderzenie pomocnika Ruchu. Zaledwie 5 minut później Bartosz Nowak kropnął sprzed pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze tuż przed golkiperem gości, utrudniając mu interwencję. Ostatecznie jednak Wojciech Małecki opanował sytuację, łapiąc ją w rękawice.

W 14. minucie sędzia odgwizdał rzut wolny po faulu gości w lewym sektorze boiska. Do piłki podszedł Bartosz Nowak i dośrodkował w pole karne. Futbolówka spadła jednak wprost w ręce bramkarza. Dokładnie w 16. minucie spotkania Górnik Łęczna wyprowadził pierwszy cios. Doskonałe podanie w pole karne, omijające defensywę Ruchu, otrzymał Bartosz Śpiączka. Napastnik znalazł się w sytuacji sam na sam i pewnym strzałem pokonał Libora Hrdlickę. W kolejnych minutach „Niebiescy” za wszelką cenę chcieli wyrównać stan meczu. Podobnie jak w poprzednich spotkaniach rundy finałowej, mieli jednak problemy z zaskoczeniem defensywy swoich rywali.

W 19. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Łukasz Moneta. Piłka poszybowała jednak wysoko nad bramką. Minutę później chorzowski pomocnik dośrodkował do Michała Koja. Ten uderzał głową, również niecelnie. Bezpośrednio z rzutu wolnego pokonać bramkarza gości dwukrotnie próbował Bartosz Nowak, ale za każdym razem piłka zatrzymywała się na murze. Naprawdę gorąco pod bramką Górnika zrobiło się w 29. minucie. Łukasz moneta wrzucał do Michała Helika, a ten uderzył po krótkim rogu. Futbolówka po raz kolejny w tym meczu zatrzymała się jednak w rękawicach Wojciecha Małeckiego.

W 43. Górnik strzelił bramkę numer dwa. Tym razem za sprawą Piotra Grzelczaka. Najpierw uderzył Grzegorz Bonin, piłkę wybił przed siebie Libor Hrdlicka, a na końcu dobijał 29-letni napastnik drużyny z Łęcznej. Przy tym strzale golkiper Ruchu nie miał już żadnych szans na obronę. Chorzowianie z głowami spuszczonymi w dół, zmierzali w kierunku linii środkowej boiska. Heroiczny atak w końcówce pierwszej połowy przeprowadził jeszcze Miłosz Przybecki. Pomocnik Ruchu w pełnym biegu minął kilku rywali i dośrodkował w pole karne. Na posterunku był jednak bramkarz gości, który bez problemu przechwycił zagranie. „Niebiescy” schodzili do szatni z dwubramkową stratą.

W drugiej odsłonie meczu gospodarze weszli na boisko mocno zdeterminowani. Pressing i agresywna gra bez piłki nie przynosiły jednak spodziewanych rezultatów. Ponadto podopieczni Franciszka Smudy skutecznie blokowali ataki gospodarzy. Zaledwie 10 minut po wznowieniu gry mecz został przerwany. Chorzowscy chuligani zaczęli wrzucać na murawę race i petardy oraz podpalać flagi na trybunach. Sędzia zaprosił zawodników do szatni z uwagi na ich bezpieczeństwo. Za murawą pojawił się opancerzony wóz policyjny i mundurowi na koniach. Po blisko 20 minutach zawodnicy obydwu drużyn wznowili grę.

Z trybun zabrzmiała przyśpiewka: „Tak się bawią, tak się bawią „Niebiescy””. W 85. minucie przed szansą na zdobycie bramki stanął Miłosz Przybecki. Pomocnik Ruchu otrzymał doskonałe dośrodkowanie z prawej strony boiska, ale uderzona przez niego piła minimalnie minęła słupek. Kiedy zbliżał się koniec regulaminowego czasu gry, sędzia przedłużył spotkanie o 23 minuty.

W 96. minucie mocno uderzył Jakub Arak, ale piłka ponownie zatrzymała się na bramkarzu gości. W 102. minucie za sprawą Eduardsa Visnakovsa Ruch zdobył bramkę na 1:2. Zawodnik wprowadzony na plac gry w 86. minucie spotkania huknął w prawy dolny róg i nie dał szans bramkarzowi.

Wyraźnie przestraszeni goście z każdą chwilą grali coraz gorzej. W 117. minucie meczu, po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska i zamieszaniu w polu karnym, Michał Koj uderzył pod poprzeczkę i doprowadził do wyrównania. Końcówka spotkania była zmasowanym atakiem gospodarzy. Tuż przed zakończeniem meczu chorzowianie jeszcze raz umieścili piłkę w siatce. Sędzia odgwizdał jednak spalonego.

Po zakończeniu meczu kibice Ruchu wtargnęli na murawę. Do akcji natychmiast wkroczyła policja. Ruch może spodziewać się w związku z dzisiejszą postawą swoich fanów olbrzymich kar po ostatnim meczu sezonu, podczas którego razem z Górnikiem Łęczna, pożegnał się z Ekstraklasą. Podopieczni Franciszka Smudy do ostatniej chwili mieli szanse na pozostanie w lidze. Wobec wygranej Arki Gdynia z Zagłębiem Lubin, musieli jednak uznać wyższość "Żółto-Niebieskich", którzy na finiszu sezonu mają na koncie dwa "oczka" więcej.

Ruch Chorzów - Górnik Łęczna 2:2 (0:2)

Ruch: Hrdlicka - Konczkowski, Grodzicki, Helik, Koj - Przybecki, Trojak, Urbańczyk, Nowak, Moneta – Arak.

Rezerwowi: Miszczuk, Cichocki, Oleksy, Pazio, Słoma, Walski, Visnakovs.

Górnik: Małecki - Matei, Sasin, Gerson, Leandro - Bonin, Hernandez, Atoche, Drewniak, Grzelczak – Śpiączka.

Rezerwowi: Prusak, Piesio, Tymiński, Ubiparip, Jarecki, Askovski, Danielewicz.

Sędzia: Jarosław Przybył.

Widzów: 5962


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: ChorzowianinnnTreść komentarza: Nie będzie całe miasto szło w ruine przez jeden drugoligowy klubik. Wszędzie bieda, dziadostwo, familoki, chlewiki, syf, przestępczość, korki, dziurawe drogi a jaśnie Pan Michałek za nasze pieniądze narobi długu 300 mln zł i se stadion wybuduje. Pogrąży nas w długach na lata. Do widzenia, wracaj skąd przyszedłeś bo Chorzowianinem nie jesteś gamoniu. Tego cie uczyli w WSB ? Poczytaj sobie o wskaźnikach zadłużenia i zarządzaniu finansami gminy. Nie sprawdził się Pan, a wypłynął tylko na fali obietnic bez pokrycia. Te miasto nie dźwignie stadionu za 300 mln , a zrobi sie z tego pół miliarda przy tej inflacji !!!!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ReferendumTreść komentarza: I tak nie przyjdę na kolejny szpil, dość mam już tego promowania przez naszych narkokiboli prezydenta Michałka. Basta!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:36Źródło komentarza: Niebiescy górą w Najstarszych Derbach Śląska! Ruch wygrywa drugi wyjazdowy mecz z rzęduAutor komentarza: REFERENDALSTreść komentarza: Ruch to nowotwór dla Chorzowa, a Szymon Michałek to jego najgorsza komórka...Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:35Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: tolaTreść komentarza: Najwyższy czas na usunięcie tego szkodnika ,nieudacznika i niszczyciela Chorzowa.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 21:27Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: CelinaTreść komentarza: Panie Prezydencie to nie jest tylko 19 osób... I nie tylko opozycja ale tam też są osoby które Panu zaufały i dały głos w wyborach ...i bardziej martwił bym się nie tymi 19osobami ale tymi których Pan zawodzi .Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:54Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ZytaTreść komentarza: Nie ma szans na odwołanie prezydenta. Marek K. przez wiele lat zniszczył wszystkich, którzy byli dla niego "niebezpieczni". Zostały wyłącznie tzw. miernoty. Kogo chcecie wybrać ? Od blisko 40 lat obserwuję chorzowskie poczynania tego osobnika, słaby ale bezwzględny. Drodzy mieszkańcy ! Nie dajcie sobie mieszać w głowach!Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:30Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”
Reklama
Reklama