Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Kolejna porażka Ruchu

Tego wieczoru Ruch Chorzów zmierzył się z Chrobrym Głogów już po raz drugi w tym sezonie. Po porażce 0:1 w rozgrywkach ligowych, przyszedł czas na mecz pucharowy. „Niebiescy” po raz kolejny, grając na własnym stadionie, musieli uznać wyższość Pomarańczowo-Czarnych. Po wyrównanej pierwszej połowie, zakończonej wynikiem 1:1, chorzowianie zdecydowanie obniżyli loty i ostatecznie przegrali 1:3.
Kolejna porażka Ruchu

W pierwszych minutach meczu trudno byłoby wskazać drużynę dominującą. Zarówno jedni, jak i drudzy, podeszli do pojedynku bez kompleksów, raz po raz szukając swoich szans pod bramką przeciwnika. Z czasem coraz wyraźniej zaczęła rysować się przewaga ekipy gości, która w 8. minucie stworzyła sobie pierwszą klarowną sytuację do zdobycia bramki. Z dystansu uderzał Seriy Napolov, ale piłka minimalnie minęła słupek. Kilkadziesiąt sekund później Chrobry Głogów ponownie stanął przed szansą wyjścia na prowadzenie. Uderzenie Łukasza Szczepaniaka zdołał jednak odbić Libor Hrdlicka, a dobitkę zablokował Miłosz Trojak.

Mimo ataków gości, to podopieczni Krzysztofa Warzychy jako pierwsi zdołali wyjść na prowadzenie. W 11. minucie Jakub Arak, wykorzystując wrzutkę Kamila Słomy, wpakował piłkę do siatki. Futbolówka odbiła się jeszcze od bramkarza gości, przed tym jak ostatecznie przekroczyła linię bramkową po lewej stronie bramki. Mimo przewagi „Niebiescy” nie potrafili uspokoić gry. Rywale nie ustępowali w swoich atakach. W 17. minucie zagotowało się w polu karnym gospodarzy po nieporozumieniu Adama Pazia i Libora Hrdlicki. Słowacki golkiper w ostatniej chwili oddalił zagrożenie.

W kolejnych minutach pierwszej odsłony meczu piłkarze Ruchu stopniowo przejmowali inicjatywę. Po 20 minutach gry bliski podwyższenia przewagi był Michał Walski. Pomocnik uderzył zza pola karnego, lecz piłka odbiła się od rękawic Anatoliy'ego Gospodinov'a. Bramkarz drużyny gości, w tej samej akcji, jeszcze raz musiał wykazać się refleksem, i ubiegł nadbiegającego Jakuba Araka. Po pół godzinie gry przed doskonałą szansą stanął Bartosz Nowak, który po otrzymaniu podania oszukał rywala i stanął oko w oko z bramkarzem. Piłka podcięta przez pomocnika Ruchu minimalnie minęła słupek bramki.

W 32. minucie, po szybkiej kontrze, wynik niespodziewanie wyrównał Mateusz Machaj, który po podaniu Serhija Napołowa, z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w siatce. Utrata bramki wyraźnie podcięła skrzydła piłkarzom Ruchu Chorzów, którzy przez ostatnie 10. minut musieli bronić wyniku. Rywale kilkukrotnie byli bardzo bliscy zdobycia kolejnego gola. „Niebiescy” próbowali odzyskać inicjatywę, ale ich akcje, bez większego wysiłku, zatrzymywali goście. Zawodnicy obu drużyn schodzili do szatni przy wyniku 1:1.

Drugą odsłonę meczu przyjezdni zaczęli od mocnego uderzenia. Po błędzie defensywy Ruchu futbolówka opuściła linię końcową boiska. Goście wznowili gre od rzutu rożnego. Piłka wrzucona w pole karne spadła wprost na głowę jednego z piłkarzy w pomarańczowo-czarnych strojach, ale ten uderzył ją minimalnie ponad poprzeczką. „Niebiescy” starali się odpowiedzieć atakami z bocznych sektorów boiska. Piłkę wzdłuż pola karnego zagrywał najpierw Michał Walski, a następnie Gracjan Komarnicki, lecz za każdym razem przechwytywał ją bramkarz.

W 55. minucie fenomenalną interwencją wykazał się Libor Hrdlicka, który wybronił strzał z odległości zaledwie kilkudziesięciu centymetrów. Tylko dzięki refleksowi swojego bramkarza, chorzowianie wciąż remisowali w tym meczu. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Goście nie poddawali się i zaledwie 6 minut później dopięli swego. Mateusz Machaj huknął z dystansu i po raz drugi w tym meczu wpisał się na listę strzelców. Tuż przed objęciem prowadzenia żółtą kartkę za faul taktyczny w środkowej strefie boiska obejrzał Konrad Kaczmarek.

W 62. Paweł Starzyński wszedł na murawę zastępując Łukasza Siedlika. Kilka minut później goście wyprowadzili groźną kontrę i byli bliscy podwyższenia wyniku na 1:3. Futbolówka zatrzymała się jednak na poprzeczce i opuściła murawę. W 68. minucie Bartosza Nowaka zastąpił Artur Balicki. Przeprowadzone zmiany nie poprawiły obrazu gry gospodarzy, którzy mieli spore problemy, by wyjść z własnej połowy. Z kolei piłkarze Chrobrego Głogów grali z coraz większą swobodą, popisując się znakomitymi strzałami z dystansu. Kilka z nich tylko nieznacznie minęło bramkę strzeżoną przez Libora Hrdlickę.

W 80. minucie meczu „Niebiescy” wykorzystali ostatnią zmianę. Kontuzjowanego Gracjana Komarnickiego zastąpił Dominik Małkowski. W 82. minucie Jakub Arak usiłował przedrzeć się w pole karne, ale został sfaulowany przez Michała Pawlika. Pomocnik rywali obejrzał za ten faul żółtą kartkę. Minutę wcześniej Maciej Kona zastąpił doskonale spisującego się w dzisiejszym meczu Mateusza Machaja. Gospodarze wznowili od rzutu wolnego. Po dośrodkowaniu w pole karne goście wybili na rzut rożny. Chwilę później piłkę w polu karnym otrzymał Jakub Arak. Napastnik zdołał uderzyć na bramkę, jednak zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza rywali.

W 86. minucie było już 1:3 dla Chrobrego Głogów. Znakomitym strzałem głową popisał się wprowadzony w drugiej połowie Przemysław Trytko. Zawodnik uderzył po długim rogu, nie dając szans bramkarzowi. Podopieczni Krzysztofa Warzychy byli całkowicie bezradni. W ostatnich minutach nie udało im się już poważnie zagrozić bramce rywali. Spotkanie zakończyło się kolejną, rozczarowującą porażką chorzowian.

 

Ruch Chorzów - Chrobry Głogów 1:3 (1:1)

Ruch: Hrdlicka - Komarnicki, Czajkowski, Trojak, Pazio - Siedlik, Walski, Urbańczyk, Nowak, Słoma - Arak.
Rezerwowi: Paszek, Małkowski, Starzyński, Balicki.
Trener: Krzysztof Warzycha
Chrobry: Gospodinow – Ilków - Gołąb, Michalski, Stolc, Danielak, Napołow, Pawlik, Gąsior, Mateusz Machaj, Szczepaniak, Kaczmarek.
Rezerwowi: Janicki, Kona, Bartosz Machaj, Bednarski, Trytko, Bach, Wawszczyk.
Trener: Grzegorz Niciński.

Sędzia: Dawid Bukowczan (Żywiec)

Asystenci: Jacek Tokarski i Marcin Jakowenko

Techniczny: Adrian Markiewicz.

Widzów: 3365


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: ReferendumTreść komentarza: I tak nie przyjdę na kolejny szpil, dość mam już tego promowania przez naszych narkokiboli prezydenta Michałka. Basta!Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:36Źródło komentarza: Niebiescy górą w Najstarszych Derbach Śląska! Ruch wygrywa drugi wyjazdowy mecz z rzęduAutor komentarza: REFERENDALSTreść komentarza: Ruch to nowotwór dla Chorzowa, a Szymon Michałek to jego najgorsza komórka...Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:35Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: tolaTreść komentarza: Najwyższy czas na usunięcie tego szkodnika ,nieudacznika i niszczyciela Chorzowa.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 21:27Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: CelinaTreść komentarza: Panie Prezydencie to nie jest tylko 19 osób... I nie tylko opozycja ale tam też są osoby które Panu zaufały i dały głos w wyborach ...i bardziej martwił bym się nie tymi 19osobami ale tymi których Pan zawodzi .Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:54Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: ZytaTreść komentarza: Nie ma szans na odwołanie prezydenta. Marek K. przez wiele lat zniszczył wszystkich, którzy byli dla niego "niebezpieczni". Zostały wyłącznie tzw. miernoty. Kogo chcecie wybrać ? Od blisko 40 lat obserwuję chorzowskie poczynania tego osobnika, słaby ale bezwzględny. Drodzy mieszkańcy ! Nie dajcie sobie mieszać w głowach!Data dodania komentarza: 9.03.2026, 17:30Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”Autor komentarza: E.Treść komentarza: Tak. Masz racje. Chcemy Ciebie usunac ze stanowiska, bo sie nie sprawdzasz. Jak to ma wygladac znowu. Mamy dac ci kadencje, a potem dac druga szanse? I co? Zaś 10 lat w plecy? Zas bedzie plakac na fejsie, ze poprzednicy nic nie robiki? Mamy plakac, ze nie ma na nic, bo mamy ciezki kredyt i trwajaca wiecznie budowe stadionu? Tak sajmonku. Chcemy, zebys przestal niszczyc to biedne miasto, bo nie chceny juz miec do siebie zalu, ze nic nie rmzrobukisny, gdy migkisny sie pozbyc szkodnika. Kopla nie odwolalismy, Kitali nie odwolalismy. Pora odwolac kogos, kto w porownaniu z poprzednikami okazal się zwyczajną niedojdą.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 14:11Źródło komentarza: Prezydent o referendum: “Próbują wszystkich metod, żeby mnie stąd usunąć”
Reklama
Reklama