Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 27 września 2026 04:01
Reklama Baner reklamowy

"Uratujcie moją Asię, ona umiera"

Mieszkająca w Chorzowie Joanna Baran ma zaledwie 42 lata, ale mimo wciąż młodego wieku, chęci i powodów do życia, jej czas tutaj jest bardzo niepewny. Kobieta walczy z rakiem i chociaż jej los stoi pod ogromnym znakiem zapytania, kurczowo trzyma się życia - nie tylko dla siebie, lecz również dla swojej dwudziestodwuletniej córki.
"Uratujcie moją Asię, ona umiera"

Historia walki Joanny Baran z rakiem ma swój początek trzy lata temu, w 2014 roku okazało się, że ma raka piersi. Leczenie pomogło. Wróciła do pracy. Ulga była jednak tylko chwilowa - w 2015 zaatakowały przerzuty. Chemia powoli przestaje działać, a organizm jest nią coraz bardziej wyniszczony. Rodzina i znajomi widzą to na się pierwszy rzut oka - osłabienie, wychudzenie, skóra przesuszona tak, że aż pęka. W roku 2017 pojawił  promyk nadziei, a jest nią nowy lek. Czar jednak prysł szybko; okazało się, że lek jest refundowany jedynie w pierwszej fazie leczenia, czyli przed chemioterapią. Joanna jest po kilku sesjach chemii. Lek może co najwyżej zafundować sobie z własnej kieszeni. Ale jak, gdy koszt jednej dawki to 20 000 zł, a koszt rocznej kuracji to 360 000?

Chciałaby żyć. Może się wydawać, że rok to tak niewiele, tyle co nic. Dla niej rok to kolejne 12 miesięcy z najbliższą rodziną, w tym córką, ukochanymi zwierzętami (w domu ma trzy koty i psa). To możliwość doczekania, aż jej córka skończy studia i poczucia dumy.

Uratujcie moją Asię, ona umiera! - nawołuje Dorota Kraus, przyjaciółka Joanny w niedoli - w 2014 roku walczyły wspólnie z rakiem piersi. Zorganizowała w jej imieniu zbiórkę, w której przytacza całą sytuację kobiety: Próbowałyśmy błagać Ministerstwo Zdrowia, Firmę , która jest producentem leku, osoby prywatne, firmy, Fundacje i nic. Wykoystałyśmy leczenie systemowe i czas umierać.

Jeżeli możecie jakoś pomóc - pomóżcie:

https://pomagam.pl/afvkzg2p



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Br Treść komentarza: Uuu to potrwa....no nie przez rynek bo lofty nie mogą mieć halasuuu Data dodania komentarza: 25.09.2026, 22:08 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Nuuu Treść komentarza: Okno ważna sprawa...trza się na rowery przesiąść.. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 21:58 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Olobolo Treść komentarza: A jaki plan, jeśli się to nie uda? Prawie 1.5 roku czekania, a w międzyczasie wyboru parlamentarne. Wszystko postawili na jedną kartę, a potem co? Rozłożą ręce? A mieszkańcy niech cierpią... Data dodania komentarza: 25.09.2026, 17:36 Źródło komentarza: Krótsza DK79, dłuższa DTŚ-ka. Plany zmian w związku z budową nowej estakady w Chorzowie Autor komentarza: taki tam Treść komentarza: Hmmm może zamiast budować nierentowny stadion (zamiast nadal wynajmować śląski) i budować nową estakadę (zamiast korzystać z aktualnej) to spłacić zadłużenie szpital? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 15:16 Źródło komentarza: Chorzowscy radni jednogłośnie apelują do ministry zdrowia Autor komentarza: tak ino pytom Treść komentarza: 2 mężczyzn w ciemnych ubraniach, to dlaczego jeden ma białe spodnie? Data dodania komentarza: 25.09.2026, 15:10 Źródło komentarza: Włamanie do Jadar Auto. Policja poszukuje sprawców [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Zza winkla Treść komentarza: Za jakiś czas ww. dyrektor pójdzie w odstawkę, bo nie chciał dać zgody. Przecież cały czas szuka kozłów ofiarnych. Szopka z wyburzeniem, szacowaniem kosztów nowego układu drogowego teraz z decyzją. Słuszne pytanie odnośnie przebudowy i stadionu zbył hasłem "polityka". Szkoda gadać Data dodania komentarza: 25.09.2026, 13:04 Źródło komentarza: Krótsza DK79, dłuższa DTŚ-ka. Plany zmian w związku z budową nowej estakady w Chorzowie
Reklama
Reklama