Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 18:19
Reklama Baner reklamowy

Magia dobrej książki

Naszym miastem zawładnęła literatura! A dlaczego? A dlatego, że odbywa się finał trwającej zbiórki książek, czyli Wolność Czytania 2016. Nie czytasz? Przeczytaj ten tekst w całości, to może się przekonasz i jednak zaczniesz. Czytasz, ale nie wiesz za co się zabrać w tej chwili? Pozwól, że ci podpowiem.
Magia dobrej książki

W skrócie o Wolności Czytania: akcja polega na tym, iż każdy kto ma taką ochotę, może przyjść na ul. Jagiellońską i zabrać ze sobą bezpłatną książkę. A to wszystko w towarzystwie wielu atrakcji. Zaciekawiony? Więcej na ten temat możesz przeczytać w artykule dostępnym tutaj.

Nie przepadasz za czytaniem? Rozumiem, sama kiedyś czytać nie znosiłam. Męczące to i dużo skupienia wymaga... A lektury szkolne? No ja proszę, większość to nudy, ale czytać i tak trzeba, bo każą i już, kropka, basta. Nie, nie, nie zadrukowany papier był mi w głowie – no chyba, że komiksów.

A jednak przyszedł dzień, który tę książkową awersję przełamał. Przełamał? Za mało powiedziane. Nastał moment, kiedy do blondynki dotarło, że książki bawią lepiej (a przynajmniej nie gorzej) niż show w telewizji czy koty w internecie. Każdemu opowiadam, że to inna książka mnie kupiła, bo tyle ich przeczytałam, że tej pierwszej nie pamiętam. Na chwilę obecną powiedzmy, że był to horror.

Wakacje z rodzicami, ja w wieku gimnazjalnym. Morze polskie, kapryśne jak zawsze. Deszcz i wiatr. Na ulicach knajpy, smażalnie ryb, stragany z pamiątkami i... outlet książkowy. Weszłam. Kupiłam horror. Cena? 9,99. Przeceniona, z błędem na stronie tytułowej, wylądowała na jednym z kiermaszów taniej książki. „Głębia Ciemności” Michaela Laimo. Wierzcie lub nie, przeczytałam całość – 213 stron – w ciągu nocy. A dreszczyk emocji był nie gorszy, niż w trakcie oglądania horroru w półmroku. Następnego dnia kupiłam kolejne. Trzy. Mam je do dziś.

Do czego zmierzam? Książki nie muszą być nudne. To kwestia gatunku i autora. No bo jeśli nie lubisz komedii romantycznych, to trudno, żeby urzekły cię harlequiny. Ale jeżeli lubisz filmy sensacyjne... zalecam wyszukanie porządnego kryminału. Na początek polecam cykl „Millenium”. Kojarzysz ten świetny film „Dziewczyna z tatuażem?” Bingo. To nic innego, jak ekranizacja pierwszego tomu tego cyklu. A co do autora, to nie tylko imię i nazwisko nad/pod tytułem. To przede wszystkim styl. Są ludzie tak niesamowici, że potrafią pisać o smarowaniu chleba masłem, jakby to była najbardziej ekscytująca rzecz na świecie. A ty, czytając, wierzysz, że smarowanie chleba masłem to rzeczywiście jest najbardziej ekscytująca rzecz na świecie. Słowem: musisz znaleźć kogoś, kogo lubisz czytać. Po prostu.

A że  trwa właśnie Wolność Czytania... podrzucę kilka moich propozycji, których warto poszukać na małym książkowym święcie. Będą jak znalazł na zbliżające się jesienne wieczory.

Cztery Pory Roku Stephen King – akurat lato przechodzi w jesień, więc tytuł jak znalazł. A poważniej, przytoczę znowu film: „Skazani na Shawshank” to jeden z lepszych i bardziej znanych filmów, będący adaptacją jednego z czterech opowiadań właśnie w tym zbiorze, autorstwa króla grozy. Chociażby z tego powodu warto zapoznać się z tą pozycją.

Droga Cormac McCarthy – to historia o drodze ojca i syna, równie męcząca w trakcie czytania jak ich posępna podróż. A jednak warto tę opowieść przemęczyć, i to jako całość, bo właśnie cały jej trud w połączeniu z finałem historii tworzy coś niesamowitego. Naprawdę, nie da się tego opisać. Książka ta jest po prostu magiczna. Tę drogę trzeba odbyć samemu, żeby zrozumieć jej czar.

Ja, Inkwizytor Jacek Piekara – jedna z moich ulubionych pozycji polskiej fantastyki. Nie trzeba czytać chronologicznie, bo sam autor nie pisze tej historii po kolei, choć tworzy ona razem spójną całość. To fantastyka ciężka i mroczna, główny bohater nie pozostaje obojętny – to ten typ, którego się albo kocha, albo nienawidzi.

Bezsenność w Tokio Marcin Bruczkowski – nikt tak nie pisze o Japonii jak Bruczkowski. Nikt. Polak w wielkim mieście, który pokazuje kraj kwitnącej wiśni od innej strony – bo w swojej ocenie stronniczy nie jest i pokazuje to miejsce takim, jakim ono jest. Zarówno jego cechy dobre i złe, raz się zachwyca, raz zawodzi. Porusza rzeczy ważne i kompletnie nieistotne (w tym cenę polskiej wódki w krainie ryżowego sake).

Zniszcz Ten Dziennik Keiri Smith – to nie do końca książka, ale być może ktoś jakiś egzemplarz oddał, bo dla niego był to nietrafiony prezent. Jest to zbiór zadań do wykonania, zarówno w domu, jak i na dworze, a efekt jest w pełni zależny od pomysłowości i kreatywności właściciela. Jedni traktują polecenia dosłownie, inni je wręcz nadinterpretują, a są też osoby takie jak ja, mieszające pierwsze z drugim. Moim zdaniem fajna rzecz i dobra zabawa, nie służąca do bezmyślnego wyżywania się na „książce” – to po prostu książka, którą tworzymy sami. Na dowód tego, że mam rację, załączam w galerii kilka zdjęć z mojego dziennika. Widzisz? Nie kłamałam.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Zawiedziony Treść komentarza: Brawo. Alert przyszedł o 17. Czy w tym mieście urzędnicy potrafią zrobić cokolwiek dobrze? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:14 Źródło komentarza: Pożar na złomowisku w Maciejkowicach. Wydano alert RCB Autor komentarza: Hmmmm Treść komentarza: Jakoś nie przemawia to miejsce....nie kusi zapachem..smakiem lata temu to tu była super kuchnia smaki rozpoznawano z daleka czy dziś kotlet czy mielone itd bar Kinga... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:47 Źródło komentarza: Kolejna Kuchenna Rewolucja w Chorzowie! Tym razem Magda Gessler wybrała się na Cwajkę Autor komentarza: CHorzowianin od urodzenia Treść komentarza: Jak długo jeszcze kibole pod wodzą kibola będą niszczyć CHORZÓW Data dodania komentarza: 7.09.2026, 07:17 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej Autor komentarza: tranzytowiec Treść komentarza: Litości xD Bardzo dziwnym trafem, rok temu sfinansowanie projektu wyburzenia oraz właściwie planowanie "na już" burzenia spełniało dyscypline budżetową. Zejdzcie na ziemię. Zmiana kategorii to wymówka, żeby Pan prezydent nie musiał słuchać nikogo podczas podejmowania decyzji. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 21:57 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej Autor komentarza: tranzytowiec Treść komentarza: Nie szukaj logiki w wypowiedziach p.Prezydenta. To tylko chwilowa wymówka. Osoba zainteresowana wie, jak śpiewki zmieniają się w czasie. Najpierw trzeba było odebrać ekspertyzę, potem poudawać że PINB musi ją przeczytać a jak ten zaprzeczył to pośpiewać o metropolii. Jak symulowanie ruchu nie wystarcza to wymyślimy smutną historię o ekranie (o której jakoś rok temu nie było mowy przy pytaniach - czy ruch wróci). Tego było mnóstwo i nawet mi jako zagorzałemu fanu tego lore, ciężko już to spamiętać. Swoją drogą, tip do dziennikarzy: zapytajcie czy te ekrany jeszcze wgl istnieją lub czy Pan burzyciel nie pośpieszył się z kasacją ;) Data dodania komentarza: 3.09.2026, 21:55 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej Autor komentarza: Jeszcze mieszkaniec Treść komentarza: Cudownie, dziś z Katowic do Chorzowa 16km ponad 40 minut. Dziękuję panie prezydencie. Może ze 2 stadiony jeszcze i centrum spa dla niebieskich. Podatnik zapłaci. A i ze 2 spóleczki dla radnych z drużyny i może jakaś malutka rada nadzorcza dla szanownego prezydenta. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 18:19 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej
Reklama
Reklama