W swoim poście prezydent przypomina, że od samorządowców oczekuje się „sprawnego, rozsądnego i racjonalnego zarządzania mieniem i finansami”, a także gotowości do zarządzania kryzysowego. Odnosi się przy tym bezpośrednio do nowej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, która weszła w życie rok temu i miała być odpowiedzią na realne zagrożenia, takie jak wojna, ewakuacja czy masowa ochrona ludności. Jak podkreśla, już dziś wiadomo, że Polska nie jest na takie scenariusze realnie przygotowana.
Kluczowym wątkiem wpisu jest sytuacja sprzed kilku miesięcy, gdy gminy zostały zapytane o zapotrzebowanie na środki w tym obszarze. Prezydent wskazuje, że wielu włodarzy, znając realia przetargowe i inwestycyjne, zrezygnowało z dużych i sensownych projektów wyłącznie dlatego, że 31 grudnia wskazano jako ostateczny termin realizacji i rozliczenia. Ryzyko niewykonania zadań i konieczności zwrotu środków było zbyt duże. W tym kontekście obecna decyzja o przedłużeniu terminu do 31 marca 2026 roku została przez niego skomentowana jednoznacznie: „To skandal i zarządzanie kryzysem przez chaos”.
Prezydent ironicznie zauważa również, że okres świąteczny to „świetny czas, by przeprowadzać symulowane sytuacje kryzysowe i przekonać się, co dały szkolenia kadrze kierowniczej”, dodając, że zaskoczeni mogą być nie tylko urzędnicy, ale także sami wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast. Jego zdaniem nagła zmiana reguł gry podważa sens wcześniejszych decyzji podejmowanych w dobrej wierze i w oparciu o obowiązujące wtedy warunki.
W dalszej części wpisu pojawia się najostrzejsza teza, kwestionująca wiarygodność całego procesu. „Albo chcemy sprawnego i rozsądnego zarządzania miastami i od początku wszystkim stawiamy te same warunki, albo cała kasa z OC jest wałkiem, o którym od samego początku wiedzieli tylko wybrani” – pisze prezydent. W jego ocenie obecna sytuacja prowadzi do patologii polegającej na konieczności szybkiego wydawania ogromnych pieniędzy „nie ważne jak, nie ważne na co, byle szybko”, co z definicji nie sprzyja ani jakości inwestycji, ani realnemu zwiększeniu bezpieczeństwa mieszkańców.
Wpis odnosi się bezpośrednio do informacji opublikowanej przez Polską Agencję Prasową, zgodnie z którą Ministerstwo Finansów zdecydowało o przedłużeniu okresu wykorzystania przez samorządy środków na ochronę ludności do 31 marca 2026 roku. Decyzja ta formalnie ma dać JST więcej czasu na realizację zadań wynikających z ustawy, jednak w świetle stanowiska prezydenta Świętochłowic staje się symbolem braku konsekwencji państwa i dowodem na to, że zarządzanie bezpieczeństwem odbywa się w warunkach niepewności i improwizacji.
Na koniec prezydent zapowiada, że wkrótce okaże się, które gminy i na jakie „quasi-obronne” projekty złożyły wnioski. Wpis nie jest więc wyłącznie emocjonalnym komentarzem, ale również zapowiedzią publicznej debaty o przejrzystości, równości i sensowności wydatkowania środków, które – przynajmniej w założeniu – miały służyć ochronie ludności, a nie testowaniu odporności samorządów na administracyjny chaos.









Napisz komentarz
Komentarze