Prezydent zwraca uwagę, że w 2026 roku Powiatowe Urzędy Pracy w województwie śląskim otrzymają aż o 61,5 procent mniej środków na aktywizację zawodową mieszkańców niż w 2025 roku. Budżet spadnie z 169,6 mln zł do 65,3 mln zł, co oznacza ponad 104 mln zł mniej na wsparcie lokalnego rynku pracy. Emocjonalny wpis wraz ze stosowną grafiką został dziś opublikowany na prezydenckim profilu społecznościowym.
W jego ocenie cięcia mają miejsce w momencie, gdy weszła w życie nowa ustawa o rynku pracy, rozszerzająca zadania urzędów pracy i grupy objęte wsparciem, w tym młodych ludzi, seniorów, osoby z niepełnosprawnościami, kobiety wracające na rynek pracy oraz osoby planujące przekwalifikowanie zawodowe. Prezydent podkreśla, że więcej obowiązków idzie w parze z dramatycznie mniejszymi środkami finansowymi.
Zauważa również, że Fundusz Pracy nie cierpi na brak pieniędzy. Na koniec 2026 roku ma zgromadzić 27,8 mld zł, a same odsetki wyniosą 420 mln zł. Tymczasem środki, które pracodawcy wpłacają z myślą o tworzeniu miejsc pracy i podnoszeniu kompetencji, nie trafiają tam, gdzie są najbardziej potrzebne.
Prezydent podkreśla, że za cięciami stoją konkretni mieszkańcy, którzy mogą nie dostać szansy na szkolenie, staż czy powrót do pracy. Jego zdaniem bezpieczeństwo rynku pracy zaczyna się lokalnie, a bez realnych środków nawet najlepsze ustawy pozostają tylko na papierze. Zwraca uwagę, że skala zwolnień grupowych w regionie jest najwyższa od 2008 roku, a stopa bezrobocia porównywalna z rokiem 2018. W swoim wpisie prezydent podsumowuje dramatyczną sytuację jednym zdaniem: „Im gorsza sytuacja z miejscami pracy, tym niższe dofinansowanie z Funduszu Pracy. Czego nie rozumiecie?”








Napisz komentarz
Komentarze