We wtorek prezydent Chorzowa Szymon Michałek przekazał wnioski z drugiej ekspertyzy – uzupełniającej, dotyczącej stanu technicznego estakady w ciągu drogi DK 79 nad chorzowskim rynkiem. Dokument ten, przygotowany przez firmę GF-Mosty Grzegorz Frej, to niemal 700 stron danych.
Obiekt został wyłączony z użytkowania 2 czerwca 2025 roku. Od tego czasu Chorzów jest przecięty na pół – zamknięto również ciąg komunikacyjny pod estakadą, łącznie z ruchem pieszych. Zgodnie z decyzją PKP PLK pociągi, po krótkiej przerwie, nadal pod nią przejeżdżały, w oparciu o opinię profesora Janusza Rymszy.
“Utrzymanie w długim okresie jest bezzasadne”
Jak się dowiadujemy, estakada nie kwalifikuje się do remontu lub przebudowy i znajduje się w stanie przedawaryjnym. Jednocześnie można przywrócić na niej ruch pojazdów, ale w bardzo ograniczonym zakresie – mają to być pojazdy poruszające się po jednej nitce w każdą stronę, przy ograniczeniu tonażu do wartości 3,5. Dodatkowo tramwaje będą przejeżdżały tamtędy w ilości nie większej niż jeden skład jednocześnie. Pod spodem nie będzie ograniczeń, ale ma zostać wyłączony z użytkowania miejski parking.
Taka sytuacja nie potrwa wiecznie – w ciągu maksymalnie 5 lat most miałby zostać zburzony. W tym czasie miasto zyska przestrzeń do zaplanowania dalszych działań.
– Prognozowany okres eksploatacji nie jest gwarantowany i może ulec zmianie w wyniku zmian stanu technicznego konstrukcji. Warunkiem utrzymania obiektu w użytkowaniu jest bezwzględne wykonanie wszystkich działań naprawczych i zabezpieczających – mówił Szymon Michałek.
Prezydent przypomniał, że wspomniane prace to m. in. naprawa ubytków jakie już wcześniej można było zauważyć (odpadające elementy zewnętrznej warstwy), a także udrożnienie odpowiednich kanałów.

Miasto ma teraz 10 dni na zadawanie pytań wykonawcy ekspertyzy, a ten 5 dni na udzielenie odpowiedzi. Tym samym dopiero z początkiem maja, gdy dopełnione zostaną procedury administracyjne, poznamy dalsze decyzje i plany na to, kiedy dokładnie ruch, w ograniczonym zakresie, miałby wrócić.
Zgodnie z zaleceniami ujętymi w ekspertyzie, obiekt należy zabezpieczyć i stale go monitorować. Zapisy dokumentu zachowują ważność przez rok, następnie konieczne będzie przeprowadzanie przeglądów.
– Z punktu widzenia gospodarowania ich środkami publicznymi, analiza kosztów cyklu życia estakady przeprowadzona przez ekspertów daje jednoznaczne wyniki. Utrzymanie jej w długim okresie jest bezzasadne – podkreślił prezydent Michałek.
Szymon Michałek odniósł się także do sprawy zamknięcia estakady niemal roku temu. – Na tamten moment, czyli na 2 czerwca roku 25, nie mogła być inna decyzja podjęta – potwierdził.
Szmata zamiast metalowej osłony
W konferencji uczestniczył także mgr inż. Grzegorz Frej. Mówił o tym, że wykonano 15 badań, z czego 12 było inwazyjnych.
– Dzisiaj niestety na świecie nie ma metod, które stwierdzą, jaki jest stan kabli sprężających poprzez jakieś nieinwazyjne metody – wskazał.

W trakcie tych działań odkryto 28 kabli, z czego kilkanaście było już zerwanych. Znaleziono także niepokojące elementy, np. kabel, który zamiast metalowej osłonki był owinięty szmatą nasączoną olejem. Sam projekt i wykonanie mostu z 1976 roku ocenił jako prekursorski na skalę Europy, ale z uwagi na czasy w jakich powstała, nie wszystkie procesy były zrobione zgodnie ze sztuką. M. in. zabrakło jednej z warstw izolacyjnych.
– W roku 2012 przeprowadzono remont tej estakady. Uważam, że ten remont był bardzo dobry, pożyteczny, ale on nie był w stanie zatrzymać tych wszystkich procesów, które się tam dzieją w środku – ocenił Grzegorz Frej.
Przekazał również, że zamonotwane zostaną specjalne sensory, które mają monitorować gięcie. Dane miałyby być sczytywane do bazy i na ich podstawie będzie wykonywany podstawowy, miesięczny przegląd.
Obalił przy tym tezę z poprzedniej ekspertyzy, w której wskazano na konieczność zastosowania podpór. Wyjaśnił, że taka procedura nie ma sensu przy tej konstrukcji, a podpory de facto by ją osłabiły.








Napisz komentarz
Komentarze