W poniedziałek, tuż po majówce, rozpoczął się maturalny maraton. Pierwszego dnia absolwentów szkół średnich czekał egzamin z języka polskiego (>>ARKUSZ 1<<, >>ARKUSZ 2<<), który podobnie jak w ubiegłym roku, składał się z trzech części, tj. testu języka w użyciu, testu historycznoliterackiego oraz wypracowania. W przypadku tego ostatniego, młodzież miała do wyboru dwa tematy - "Wpływ pracy na człowieka i na otaczającą go rzeczywistość" lub "Kiedy dla człowieka jest ważne, jak postrzegają go inni?". Drugiego dnia maturzyści zmierzyli się z królową nauk - matematyką (>>ARKUSZ<<), która często wzbudza największe obawy. Większych zaskoczeń jednak tutaj nie było, bowiem rozwiązując 33 zadania, trzeba było wykazać się m.in. wiedzą na temat średniej arytmetycznej, prawdopodobieństwa, geometrii, ciągów, czy funkcji. Dzisiaj z kolei przyszedł czas na język obcy.
Tuż przed godziną 9:00 odwiedziliśmy Zespół Szkół Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Chorzowie, aby przekonać się jak tamtejsza młodzież poradziła sobie z wcześniejszymi egzaminami oraz jakie emocje towarzyszą im przed dzisiejszym.
- Poszło mi całkiem dobrze. Z polskiego jest to mało wymierne, bo nie wiadomo jak to sprawdzą, a z matematyki łatwe zadania się trafiły. Jedyne błędy to w sumie ode mnie wynikały, np. na rozprawce trochę temat mi się pomylił, ale to sobie poprawiłem. Poza tym chyba nic mnie nie zaskoczyło. Myślę, że jestem dobrze przygotowany, ale też trzeba przyznać, że matury były proste. Nauczyciele się spisali, więc polecam wszystkim Katolika, bo jest to naprawdę świetna szkoła. Z matematyki, jak sobie policzyłem, wyszło mi 94%, a z polskiego myślę, że będzie około 70%. Dzisiaj w ogóle się nie stresuję. Angielski każdy ma w małym palcu, więc liczę na 100% - mówił Karol Wilk.
- Na polskim wydaje mi się, że poradziłam sobie bardzo dobrze, liczę na 100%. Z matematyki nie sprawdzałam odpowiedzi, ale myślę, że będzie z 90%, bo nie wierzę, że nigdzie się nie pomyliłam. Na pewno brakowało mi jakiegoś takiego śmiesznego zadania, jak np. drwal na maturze próbnej. Zaskoczyło mnie też, że optymalizacja była za dość mało punktów, bo tylko za dwa, a zadanie za cztery punkty było takie, co go w poprzednich latach w arkuszach w ogóle nie widziałam. Muszę jednak przyznać, że nauczyciele przygotowali nas świetnie, zwłaszcza pani z polskiego. No i jeszcze pani z niemieckiego rozszerzonego, która poświęcała nam mnóstwo czasu, robiąc zajęcia pozalekcyjne. Uważam, że w Katoliku to poświęcenie nauczycieli jest naprawdę godne pochwały. Dzisiaj angielski, ale nie za bardzo się stresuje, chyba będzie to najprostsza matura - zdradziła Kinga Jeziorska.
- Myślę, że poszło mi dobrze. Na polskim nie spodziewałam się, że będzie Ferdydurke, ale na szczęście powtórzyłam tę lekturę wcześniej, więc jakoś nic mnie specjalnie nie zaskoczyło. Tematy rozprawki też były dosyć proste. Matematyka była trudniejsza niż w zeszłych latach, ale poradziłam sobie. Z polskiego liczę na około 80%, a z matematyki gdzieś tak 80-90%. Dzisiaj niespecjalnie się stresuję, bo to jest tylko angielski, który nie jest aż taki trudny. Wystarczy napisać, co się wie i już - stwierdziła Kinga Górka.
Teraz przed maturzystami kolejne egzaminy, tym razem z wybranych przez siebie przedmiotów, a także matury ustne. Niezmiennie trzymamy za Was kciuki!
![Trwają egzaminy dojrzałości. W Katoliku nie kryją swojego zadowolenia [ZDJĘCIA] Trwają egzaminy dojrzałości. W Katoliku nie kryją swojego zadowolenia [ZDJĘCIA]](https://static2.tubachorzowa.pl/data/articles/xl-trwaja-egzaminy-dojrzalosci-w-katoliku-nie-kryja-swojego-zadowolenia-1778067570.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze