Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych. Jak donosi Dziennik Zachodni, zgłoszenie o zasłabnięciu mężczyzny pracującego na poziomie 540 metrów wpłynęło do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego o godzinie 19:50. Nieoficjalnie ustalono, że poszkodowany realizował prace związane z odwadnianiem szybu.
Na miejsce niezwłocznie skierowano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Współpracownicy oraz wezwani medycy natychmiast podjęli akcję reanimacyjną. Jak informuje WCZK, mężczyznę udało się przetransportować na powierzchnię i zabezpieczyć, a następnie przetransportować do szpitala.
Mimo natychmiastowej pomocy i wysiłków personelu medycznego, życia mężczyzny nie udało się uratować. Zmarły to 54-letni mieszkaniec Chorzowa, co potwierdziła młodsza aspirant Justyna Wiszowaty z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie, cytowana przez Dziennik Zachodni. Mężczyzna nie był bezpośrednim pracownikiem Południowego Koncernu Węglowego, lecz pracownikiem firmy zewnętrznej realizującej tam zadania.
Z ustaleń Wyższego Urzędu Górniczego wynika, że zdarzenie nie miało charakteru wypadku przy pracy – śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. Dokładne okoliczności i przyczyny tego zdarzenia są obecnie wyjaśniane przez właściwe służby.

Napisz komentarz
Komentarze