Zamknięta 2 czerwca 2025 roku estakada nad chorzowskim rynkiem może dalej funkcjonować, ale w ograniczonym zakresie. Przejadą nią pojazdy o dopuszczalnej masie do 3,5 tony, przy otwartych po jednym pasie w każdą stronę. Pod mostem ruch pieszy, samochodowy i kolejowy może odbywać się normalnie. Takie wnioski wynikają z drugiej w ostatnim roku ekspertyzy technicznej tego obiektu, przygotowanej przez firmę GF-Mosty Grzegorz Frej z Piekar Śląskich. Te wieści przekazał 14 kwietnia prezydent Chorzowa Szymon Michałek.
Dalej otwarto ciągi pod obiektem, do centrum przesiadkowego wróciły tramwaje, także od strony ul. Powstańców, przejeżdżając pod mostem. Prezydent Michałek nie podjął jeszcze decyzji czy uruchomić także samą estakadę dla ruchu i na ten moment nie wiadomo do końca, czy taka decyzja w ogóle zapadnie.
– Nie jesteśmy pewni czy z modelowania ruchu ulicznego wychodzi cokolwiek pozytywnego z otwarcia ruchu na zaledwie jednym pasie, może to spowodować olbrzymie korki – tłumaczył Michałek na antenie TVP3.
“Zostaliśmy z wypowiedzeniem”
Niedługo po tym, jak oddano mieszkańcom “Nowy Rynek” po modernizacji, zainwestowano tam w punkt gastronomiczny “Kaskada Bistro Cafe”. Była to przestrzeń integracji, ciesząca się dużą popularnością i dobrymi opiniami. Przez ostatni ponad rok, z uwagi na problemy z estakadą, było ono zamknięte. Jak przekazano w niedawnym wpisie w social mediach, kawiarnia nie wróci, pomimo tego, że ryzyko zawalenia mostu teoretycznie już nie istnieje. Pozostały tylko puste witryny.
– Liczyliśmy na wsparcie miasta. Zamiast tego, 31 maja 2026 roku, miasto Chorzów wypowiedziało nam umowę. Niestety, miasto nie dało nam szansy na powrót. Jest nam przykro, że tak nas potraktowano. Miło było być częścią Chorzowa i słyszeć, że staliśmy się ulubionym miejscem. Teraz ruch pod estakadą funkcjonuje, tramwaje, ludzie, wszystko działa. A my zamykamy ten rozdział. Dziękujemy, że byliście z nami. To koniec naszej historii – napisano na Facebooku Kaskada Bistro Cafe.
Autorzy napisali, że byli jednym z nielicznych najemców spod estakady, a ich lokal zatrudniał najwięcej osób. Mimo tego prezydent Szymon Michałek nigdy nie nawiązał z nimi żadnego kontaktu.
– Pomimo tego dramatycznego zamknięcia i naszej nagłej ewakuacji, nie zaproponował wsparcia, rozmowy ani osobistego kontaktu. Myśleliśmy, że po czasie jeszcze coś da się zrobić, ale zostaliśmy z wypowiedzeniem, bez jakiegokolwiek zapytania, wsparcia czy próby współpracy. To naprawdę rozczarowujące – czytamy w emocjonalnym wpisie.
Wytłumaczono także, że wcześniej zaproponowano im lokal zastępczy. Podkreślono przy tym, że samo miejsce, które trzeba zaaranżować od zera, nie rozwiązałoby problemów z przenosinami, ponieważ nakłady finansowe są w takiej sytuacji bardzo duże i oferta ta przekraczała możliwości najemcy.
– Wszyscy myślą, że miasto chciało "dać lokal"! Ale nikt nie myśli o tym ile kosztuje przystosowanie takiego lokalu pod prowadzenie gastronomii, miasto w żaden sposób nie zadeklarowało się do pomocy finansowej w tej kwestii – zauważa jedna z przedstawicielek Kaskady.
Twórcy popularnej kawiarni nie ukrywają, że jest im przykro z powodu niełatwej sytuacji. Do tej pory także nie chcieli udzielać się w tej sprawie publicznie.
– Nie chcieliśmy robić wielkiej afery na całą Polskę, bo to nie w naszym stylu. Dlatego przez cały rok odmawialiśmy komentarzy, mimo licznych próśb. Niestety, tak zostaliśmy potraktowani że 31 maja 2026 roku miasto wypowiedziało nam umowę – przekazano.
Chorzów wypłaci odszkodowania?
To nie pierwszy przedsiębiorca, który czuje się poszkodowany w związku z zamknięciem estakady. Tuż obok bistro znajdowała się księgarnio-kawiarnia "Dopełniacz". Jej właścicielka, Sonia Draga, zażądała od miasta 100 tys. zł zadośćuczynienia. Uważa, że decyzja o zamknięciu mostu była niezasadna, eksmisja niesłuszna, a sposób, w jaki musiała się odbyć, spowodował ogromne koszty.
Szymon Michałek odniósł się do tej sprawy w rozmowie z TVP3. Przypomniał, że w zamian za miejsce pod estakadą, zaproponowano lokal zastępczy na ulicy Wolności. Wtedy Sonia Draga uznała, że lokal “kompletnie się nie nadawał”.
– Podchodzimy do tego bardzo spokojnie. Myślę że będziemy się kontaktowali bezpośrednio przez prawników – skwitował Szymon Michałek.
Użytkownicy Facebooka pytają teraz o Kaskadę, oznaczają profile prezydenta Michałka, jego ugrupowania, a także oficjalnego Miasto Chorzów. Pomimo dużej aktywności strony prezydenckiej w social mediach, do tej sprawy nikt się nie odniósł.
Redakcja Tuby Chorzowa skontaktowała się z urzędem miasta Chorzów. Zapytaliśmy o powód wypowiedzenia umowy, jakie są plany na zagospodarowanie miejsca po Bistro Kaskada i jakie podjęto kroki, aby utrzymać ww. przedsiębiorcę w Chorzowie. Do momentu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Napisz komentarz
Komentarze