Od tego roku szkolnego pojawił się nowy przedmiot nauczania – edukacja obywatelska, zastępując wiedzę o społeczeństwie. Dzięki niej uczniowie dowiedzą się m. in. jak rozpoznać ksenofobię, stereotypy i uprzedzenia oraz dyskryminację, w tym mowę nienawiści. Co ważne, nauczą się także jak reagować na takie przejawy.
Z tym ostatnim może być kłopot, jeśli nie zadbamy o to, aby sprzyjała temu nasza najbliższa przestrzeń. Na ten problem zwraca uwagę doktor Danuta Elsner. To specjalistka w dziedzinie edukacji, a także wykładowczyni na różnych formach dokształcania i doskonalenia kadry kierowniczej oświaty. Jest autorką kilkuset publikacji. Mieszka w Chorzowie.
Tylko w swoim najbliższym rejonie, zauważyła szereg rasistowskich i ksenofobicznych napisów. Na ul. Lompy w pobliżu przychodni, murze byłego dworca w centrum miasta, w okolicy supermarketu czy nawet naprzeciw Szkoły Podstawowej nr 13. Są to napisy "White Power", “White boys Chorzów”, swastyka oraz krzyż celtycki.

Miejsce kształcenia uczniów wydaje się szczególne, w kontekście nowego przedmiotu nauczania. Rasistowski napis pani Danuta zamazała osobiście.
– Najpierw próbowałam flamastrem, niestety, nieskutecznie. Wróciłam z pastą do butów. Teraz napisu już nie widać – relacjonuje.
“Na zło trzeba reagować od razu”
Doktor Elsner regularnie korzysta z komunikacji zbiorowej, którą bardzo sobie chwali. Z jej obserwacji wynika, że mniej więcej połowa kierowców autobusów to obcokrajowcy.
– Na pewno znają angielski i wiedzą co znaczy “White Power”. Proszę sobie wyobrazić, jak oni się czują, widząc takie napisy – zauważa.
Zwraca uwagę na pojęcie niemego rasizmu. Opisuje ono rasizm, który przejawia się w milczeniu, obojętności i biernym uczestnictwie w sytuacjach dyskryminujących. Chodzi o unikanie tematu, brak reakcji wobec nierównego traktowania czy tzw. milczącą zgodę.
– Bardzo mnie boli brak reakcji. Na zło trzeba reagować od razu, ponieważ ono urasta do niemożliwych potem do opanowania zdarzeń. Mamy teraz to zło w stosunku do obcokrajowców, głównie Ukraińców, ale nie tylko – mówi Danuta Elsner. – Ludzie na to nie reagują. Kiedy się opamiętają, może być za późno – dodaje.
O pomazane mury zapytałem w Urzędzie Miasta Chorzów, Z przesłanej mi 7 sierpnia odpowiedzi dowiaduję się, że “odpowiedzialnym za stan elewacji nieruchomości, w tym graffiti, jest zarządca danej nieruchomości”.
– Stanowczo podkreślamy, że w przestrzeni publicznej Chorzowa nie ma zgody na treści propagujące nienawiść, rasizm czy symbole faszystowskie, w szczególności w pobliżu placówek oświatowych – przekazał Paweł Mielczarek, wz. rzecznika prasowego UM Chorzów.
Dodaje, że w reakcji na nasz sygnał przekazano sprawę do rozpoznania przez straż miejską. We wtorek, 15 września, a więc ponad miesiąc później, na elewacji budynku byłego dworca w centrum Chorzowa nadal widniał napis “White Power”.

Według danych GUS, w grudniu 2025 roku w Polsce żyło 2,3 mln obcokrajowców, co przynosi krajowi ogromne korzyści gospodarcze – ich praca i płacone podatki łagodzą skutki kryzysu demograficznego, zasilają system emerytalny ZUS oraz ratują polski rynek przed niedoborem rąk do pracy.
– Świat staje się globalny. Nasza gospodarka bardzo by straciła na tym, gdyby ci ludzie znacznie zniknęli – przypomina Danuta Elsner. – Społeczeństwo obywatelskie jest społeczeństwem, które reaguje między innymi na ksenofobię – podkreśla nasza rozmówczyni.

Napisz komentarz
Komentarze