Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 lipca 2026 16:33
Reklama Baner reklamowy

Ojciec i syn, czyli zespół idealny

W tym roku podczas zawodów TAURON SEC w parku maszyn można spotkać wyjątkowy duet, który tworzą Grigorij Łaguta i jego 7-letni syn Greg. Wydaje się, że obaj stanowią zespół idealny, a jeden potrzebuje drugiego, żeby się rozwijać i tryskać dobrym humorem. Może to jest właśnie sekret wysokiej formy i klucz do sukcesu Rosjanina, który od początku rozgrywek zajmuje pozycję lidera klasyfikacji generalnej i stoi przed szansą zdobycia tytułu Mistrza Europy.
Ojciec i syn, czyli zespół idealny

Grigorij Łaguta przywiózł swojego syna już na pierwszą rundę TAURON SEC, która odbywała się w niemieckim Gustrow. Jechał wtedy jak natchniony, co przed zawodami wcale nie było takie pewne. Wcześniej przytrafiło mu się kilka słabszych występów w polskiej lidze, więc na pewno nie był takim faworytem, jak pierwotnie zakładano. Po raz kolejny przekonaliśmy się jednak, że rywalizacja indywidualna rządzi się swoimi prawami i potrafi przynieść zupełnie inne rozstrzygnięcia niż te, do których przyzwyczailiśmy się na ligowym podwórku. „Grisza” uzbierał ostatecznie 15 punktów i okazał się zwycięzcą turnieju, a przy okazji objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

W tym czasie na każdym kroku towarzyszył mu jego syn Greg. Przyjemnie patrzyło się, kiedy dumny młodzieniec przechadzał się po parku maszyn w teamowej koszulce i czapeczce swojego taty, a uśmiech z jego twarzy nie schodził nawet na minutę. Na koniec dnia „Grisza” zabrał go ze sobą na najwyższy stopień podium, a potem założył mu złoty plastron przeznaczony dla lidera klasyfikacji generalnej. Skąd w ogóle wziął się pomysł, żeby Greg towarzyszył swojemu tacie podczas zawodów?

- Po prostu miał czas wolny i zabrałem go ze sobą. Poleciał razem ze mną, ale przy okazji kolejnego turnieju nie mógł się już pojawić, bo miał swoje zawody. Zapytałem go czy chce pojechać i odpuścić jazdę na crossie, ale odpowiedział, że nie. Patrzyłem w jego kalendarz i teraz ma już pozajmowane weekendy. Sądzę, że nie będzie chciał rezygnować ze swoich  startów, ponieważ on też chce walczyć o medale – tłumaczy Grigorij Łaguta.

Podczas drugiej rundy TAURON SEC w Toruniu w parku maszyn rzeczywiście brakowało Grega, ale jego tata w dalszym ciągu prezentował wysoką formę i ostatecznie uplasował się na drugim miejscu. Co prawda Leon Madsen zniwelował jego przewagę w klasyfikacji generalnej do zaledwie jednego punktu, ale to „Grisza” nadal był numerem jeden.

Później okazało się, że Greg zdołał jednak znaleźć lukę w swoim kalendarzu, więc przy okazji trzeciej rundy w duńskim Vojens ponownie przyjechał na zawody razem z tatą iznowu przebywał w jego boksie. Każdy, kto choć raz pojawił się w żużlowym parku maszyn doskonale zdaje sobie sprawę, że to miejsce żyje własnym życiem. Panuje tu niesamowity chaos, a wszyscy uwijają się jak w ukropie, żeby tylko się wyrobić.

Z jednej strony mechanik pędzi zatankować motocykl, a z drugiej nadjeżdża zawodnik po skończonym biegu. Do tego we wszystkich buzuje potężna adrenalina i nikt nie sili się na przesadne uprzejmości. Nie brakuje krzyków i nieparlamentarnych stwierdzeń. To prawdziwy poligon, po którym trzeba poruszać się z wyjątkową gracją, żeby nie trafić na minę. Czy Grigorij Łaguta nie boi się, że w takim zamieszaniu coś może stać sięjego synowi?

- Ja w niego wierzę. Wiem jaki on jest i to mi wystarcza. Od samego początku wychowywał się przy żużlu i motocyklach. Dzięki temu potrafi odnaleźć się na zawodach. Ma głowę na karku i dobrze wie, co należy robić. Nikt nie miał nic przeciwko temu, żeby przebywał ze mną w parku maszyn. Chodził sobie jak normalny mechanik – zdradza Rosjanin.

Wielki finał TAURON Speedway Euro Championship 2019 odbędzie się 28 września, na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Bilety na to wydarzenie dostępne są  od 19 zł na eBilet.pl

Źródło: Informacja prasowa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Złośliwy Treść komentarza: Żulisie już się cieszą. Będzie integracja przy pomocy soku z gumijagód. Data dodania komentarza: 11.07.2026, 22:40 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Ale kompromitacja! To wygląda jak perfumowanie kupy ktora smierdzi i udawanie ze to pachnie! Data dodania komentarza: 11.07.2026, 20:40 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: Misia Treść komentarza: Zawalidrogi Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:40 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: K. Treść komentarza: Pan z dojtoratem od ławek i donic w końcu się wziął do roboty. Mam tutaj w tym jednym momencie pytanie. W jaki sposob pan dr planuje przeprowadzic te prototypowanie. Bo przeciez o tym mowa. Tak? Te ławki to czasowe rozwiazanie, ktore ma sprawdzic, czy sie sorawdza, czy uklad dobry, tak? A potem co? Ankieta i zmiana aranzacji? Was w tym urzedzie powalilo? Ławkie se układacie? Przypominam panu doktorowi, ze juz raz sie w parametrowanie bawil. Na placu Miarki. Do dzisiaj nie ma raportu z tej "zabawy" czy sie to sorawdzilo, czy nie, uwagi, ankiety. Pan doktor chuba niewiele wie o tym parametrowaniu. Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:18 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Kogo myśmy wybrali na prezydenta!!! Data dodania komentarza: 9.07.2026, 17:03 Źródło komentarza: Umowa z Kaskadą wypowiedziana przez post na Facebooku? “Wpis wskazywał na zakończenie działalności” Autor komentarza: Tak to jest Treść komentarza: Na wizualizacjach był tam ładny, zielony skwer :( Szkoda. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 20:18 Źródło komentarza: Centrum handlowe przy Muzeum Hutnictwa coraz bliżej
Reklama
Reklama