“Kaskada Bistro Cafe” podzieliła się informacją o tym, że ostatecznie kończy swoją działalność w Chorzowie. W słowach autora można wyczuć żal i rozczarowanie w stosunku do działań chorzowskiego urzędu.
– Liczyliśmy na wsparcie miasta. Zamiast tego, 31 maja 2026 roku, miasto Chorzów wypowiedziało nam umowę. Niestety, miasto nie dało nam szansy na powrót. Jest nam przykro, że tak nas potraktowano. Miło było być częścią Chorzowa i słyszeć, że staliśmy się ulubionym miejscem. Teraz ruch pod estakadą funkcjonuje, tramwaje, ludzie, wszystko działa. A my zamykamy ten rozdział. Dziękujemy, że byliście z nami. To koniec naszej historii – napisano na Facebooku Kaskada Bistro Cafe.
Sprawę opisaliśmy na łamach Tuby Chorzowa we wtorek. Poprosiliśmy także urząd miasta Chorzów o odniesienie się do tej sytuacji. Zapytaliśmy o powód wypowiedzenia umowy, jakie są plany na zagospodarowanie miejsca po Bistro Kaskada i jakie podjęto kroki, aby utrzymać tego przedsiębiorcę w Chorzowie.
W oświadczeniu przesłanym przez Katarzynę Hohuł powołano się m. in. na wpis w social mediach.
– 12 czerwca 2025 r. na oficjalnym profilu Kaskada Bistro Cafe w serwisie Facebook opublikowano informację, z której wynikało, że lokal nie zostanie ponownie otwarty na rynku w Chorzowie ani nie przeniesie swojej działalności do nowej lokalizacji. Komunikat ten został opublikowany przez samą Kaskadę Bistro Cafe i wskazywał na zakończenie działalności w dotychczasowej formule – zauważa rzeczniczka urzędu miasta.
Zaznaczyła także, że w momencie wypowiedzenia umowy miasto “nie dysponowało żadną wiedzą, czy lokale znajdujące się pod estakadą będą mogły w przyszłości ponownie zostać dopuszczone do użytkowania ani kiedy mogłoby to nastąpić” (obecnie estakada, zgodnie z przedstawioną ekspertyzą techniczną, mogłaby być już czynna, red.).
Dalej relacjonuje, że przedstawiciele Miasta Chorzów spotkali się z najemcą parę dni po zamknięciu estakady i ustalono, że jego sytuacja finansowa nie pozwala na dostosowanie zastępczego lokalu pod ewentualne przeniesienie działalności.
Właściciel Kaskady zwracał się także z prośbą o udostępnienie przestrzeni magazynowej, ale z proponowanej opcji finalnie nie skorzystał.
Jak tłumaczy Katarzyna Hohuł, miasto wypowiedziało umowę “w związku z brakiem możliwości prowadzenia działalności w dotychczasowym miejscu oraz brakiem zainteresowania przedstawionymi rozwiązaniami”. Dokument sygnowany jest na 23 stycznia tego roku. Zgodnie z zapisami umowy, została ona rozwiązana 31 maja.
Katarzyna Hohuł zaznacza, że wszyscy najemcy lokali spod estakady zostali zwolnieni w opłaty czynszowej (i tak nie mogli z nich korzystać), a pozostali z najbliższego otoczenia mogli ubiegać się o 50% obniżenie opłaty czynszowej (dotyczy wyłącznie zasobów miejskich).
– Jednocześnie od momentu wypowiedzenia umowy ze strony najemcy nie wpłynęły żadne propozycje ani zapytania dotyczące możliwości kontynuowania najmu lub prowadzenia działalności w innym miejskim lokalu – wskazała rzeczniczka urzędu miasta.
Dodała, że nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące przyszłości byłej już Kaskady.
Chorzów wypłaci odszkodowania?
To nie pierwszy przedsiębiorca, który czuje się poszkodowany w związku z zamknięciem estakady. Tuż obok bistro znajdowała się księgarnio-kawiarnia "Dopełniacz". Jej właścicielka, Sonia Draga, zażądała od miasta 100 tys. zł zadośćuczynienia. Uważa, że decyzja o zamknięciu mostu była niezasadna, eksmisja niesłuszna, a sposób, w jaki musiała się odbyć, spowodował ogromne koszty.
Prezydent Chorzowa Szymon Michałek odniósł się do tej sprawy w rozmowie z TVP3. Przypomniał, że w zamian za miejsce pod estakadą, zaproponowano lokal zastępczy na ulicy Wolności. Wtedy Sonia Draga uznała, że ten “kompletnie się nie nadawał”.
– Podchodzimy do tego bardzo spokojnie. Myślę że będziemy się kontaktowali bezpośrednio przez prawników – skwitował prezydent Michałek.
Decyzje w sprawie estakady dopiero zapadną
Zamknięta 2 czerwca 2025 roku estakada nad chorzowskim rynkiem może dalej funkcjonować, ale w ograniczonym zakresie. Przejadą nią pojazdy o dopuszczalnej masie do 3,5 tony, przy otwartych po jednym pasie w każdą stronę. Pod mostem ruch pieszy, samochodowy i kolejowy może odbywać się normalnie. Takie wnioski wynikają z drugiej w ostatnim roku ekspertyzy technicznej tego obiektu, przygotowanej przez firmę GF-Mosty Grzegorz Frej z Piekar Śląskich. Te wieści przekazał 14 kwietnia prezydent Chorzowa Szymon Michałek.
Dalej otwarto ciągi pod obiektem, do centrum przesiadkowego wróciły tramwaje, także od strony ul. Powstańców, przejeżdżając pod mostem. Prezydent Michałek nie podjął jeszcze decyzji czy uruchomić także samą estakadę dla ruchu i na ten moment nie wiadomo do końca, czy taka decyzja w ogóle zapadnie.
– Nie jesteśmy pewni czy z modelowania ruchu ulicznego wychodzi cokolwiek pozytywnego z otwarcia ruchu na zaledwie jednym pasie, może to spowodować olbrzymie korki – tłumaczył Michałek na antenie TVP3.

Napisz komentarz
Komentarze