Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 października 2026 08:09
Reklama Baner reklamowy

Przegnać złe duchy

O noworocznych zwyczajach naszych przodków, rozmawialiśmy z Anną Piontek z Muzeum w Chorzowie.
Przegnać złe duchy

W jaki sposób spędzali Sylwestra nasi przodkowie?

To zależy o jak odległych przodkach mówimy. Na początku należy zaznaczyć, że sam Sylwester, jest wymysłem dziewiętnasto-, dwudziestowiecznym. Wcześniej nie obchodzono tego dnia w taki sposób, jak robimy to dzisiaj. Nowy Rok wchodzi w skład Oktawy Bożego Narodzenia. To właśnie czas świąt – przypadających bezpośrednio po zimowym przesileniu – był tym momentem, kiedy noc zwyciężała nad dniem, co było związane z rozmaitymi obrzędami i wróżbami, charakterystycznymi dla tego okresu. Idea świętowania nadejścia Nowego Roku została zapoczątkowana w bogatych domach. Dopiero później pojawiła się w miastach, gdzie bardzo dobrze się przyjęła, a te zwyczaje bożonarodzeniowe zaczęto przenosić również na ten ostatni dzień w roku.

Jakie to były zwyczaje?

Podobnie jak w Boże Narodzenie, ludzie nie wywieszali wówczas prania na strychu, z obawy przed chorobą lub śmiercią. Oczywiście były to również zwyczaje i wierzenia związane z zamążpójściem. Niektóre, takie jak lanie wosku czy ołowiu przez dziurkę od klucza, kojarzą się nam dziś głównie z Andrzejkami. Dziewczęta od wigilii zbierały też łupiny orzechów, by w Nowy Rok wyrzucić je na pole. Następnie nasłuchiwały odgłosu szczekania psa. Kierunek, z którego dobiegał, miał wskazywać miejsce zamieszkania przyszłego wybranka. Puszczano także łódeczki z tych orzechów na wodzie, do każdej było przypisane imię. Te, które do siebie przypłynęły, wskazywały parę, która już wkrótce stanie na ślubnym kobiercu. Te barwne zwyczaje miały też wypełnić czas przypadający na okres świąteczno-noworoczny. Panowała zima, słońce zachodziło wcześnie, ludzie nie pracowali już w polu. Dlatego właśnie wypełniali sobie ten czas w taki sposób.

Przyroda miała ogromny wpływ na życie naszych przodków...

Zgadza się. Ludzie byli wtedy bardzo uzależnieni do przyrody, a nadchodzący rok był dla nich jedną, wielką tajemnicą. Poprzez te wróżby starali się oswoić tę przyszłość, wierzyli że w jakimś stopniu zapanują nad tym, co nieznane. Przewidzieć jaka będzie pogoda, czy czeka ich urodzaj, czy wręcz przeciwnie... Jeżeli na przykład ten pierwszy dzień w roku był mglisty, miało to zwiastować robactwo, które zniszczy plony.

Przeprowadzono też jakieś obrzędy, które przetrwały od czasów pogańskich?

Jeśli już, to były one związane z momentem zwycięstwa nocy nad dniem oraz pozostałościami kultu słońca. Te obrzędy przypadały jednak bliżej Bożego Narodzenia – sama data obchodzenia świąt jest nieprzypadkowa. Oczywiście chodzi o zmiany pór roku. Kiedy nadchodziła zima, mrok zaczynał górować, ale z czasem tego światła było coraz więcej. Wtedy dzień stopniowo (kluczowy był tu moment równonocy wiosennej) zmierzał do zwycięstwa nad nocą. Z tego wzięły się też powiedzenia: „Na Boże Narodzenie przybywa dnia jak na kurzą stopkę” czy „Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok”. Wiosna miała w końcu zwyciężyć nad zimą. Takim ciekawym zwyczajem, związanym z Nowym Rokiem, było obmycie ciała o poranku, w zimnej wodzie. Do miski wrzucano srebrny pieniądz, co miało zapewnić zdrowie i urodę na cały następny rok. To symbolizowało również zmycie zeszłorocznych brudów. Swoisty obrzęd przejścia.

Było więcej takich zwyczajów?

Oczywiście. Takim obowiązkowym zadaniem, w każdym gospodarstwie, było posprzątanie izby. Należało wynieść wszystkie brudy, żeby Nowy Rok był również nowym początkiem. Usiłowano zapomnieć o tym, co było złe. Wszelkie wystrzały, miały natomiast przegnać złe duchy, bądź diabła. Dawniej zdarzało się, że Sylwestra nazywano Starym Rokiem. Było to spotkanie tego co już minęło, z tym co nadejdzie. Po wsiach chodzili staroroczni - w cudzysłowie - kolędnicy, którzy symbolizowali to, co właśnie przemija, a także inni - noworoczni, którzy składali życzenia, zwiastując przybycie nowego i nieznanego. Pierwsi płatali różne figle, na przykład malowali smołą okna gospodarzom, przez co ci nierzadko spali do późnych godzin, a następnie mieli problem z umyciem szyb. Chowano też sprzęty w gospodarstwie, co zdarzało się między innymi na Śląsku. „Kolędnicy” zwiastujący nadejście nowego roku, śpiewali natomiast piosenki i składali ludziom życzenia.

Również czekano z hucznym świętowaniem do dwunastej?

Starano się dotrwać do tej godziny, ale nie odbywało się to w taki sposób jak dziś. Czasami celebrowano ten moment podczas uroczystej kolacji. Na stołach królowały potrawy podobne do tych bożonarodzeniowych, nie stroniono jednak od mięsa. Jedynie w miastach te obchody były bardziej huczne i z czasem zaczęto świętować także na ulicach. Nowy Rok był symbolicznym nadejściem tego, co nieznane. Próbowano zaklinać przyszłość, a tą radością, zagłuszyć myśli o przemijaniu i niepowodzeniach, które się zdarzyły lub dopiero zdarzą. W pewnym sensie, tak jest również dzisiaj.

Rozmawiał Tomasz Breguła.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zniesmaczony 12.04.2025 20:02
Ta pani w ogóle wie na jaki temat się wypowiada? Wedle niej Sylwestra zaczęto obchodzić dopiero pod koniec XIX w. Tymczasem historia mówi co innego. Sylwester był już obchodzony w starożytnym Rzymie. Starożytni Rzymianie czcili w ten dzień swojego boga Janusa. Języki angielski i niemiecki, przejęły właśnie od Janusa nazwę miesiąca styczeń (ang. January, niem. Januar). Wypadałoby również nadmienić, że od 46 roku p.n.e. Rzymianie Nowy Rok obchodzili już oficjalnie 1 stycznia bez odwoływania się do tradycji religijnej. Tego dnia urządzano huczne zabawy, przywdziewano maski i obdarowywano się prezentami. 1 stycznia 1000 roku papież Sylwester II udzielił wszystkim wiernym błogosławieństwa „Miastu i Światu” (Urbi et Orbi), co stało się papieską tradycją i trwa do dzisiaj. Tych informacji w tekście zabrakło. Na drugi raz zapytajcie jakiegoś historyka. Ta pani jest najwyraźniej niedoinformowana w temacie.

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Ryszard K. Treść komentarza: Jak można nie otworzyć estakady. Jeżeli ktoś nie rozumie zaleceń ostatniej ekspertyzy, to tylko świadczy o tym w jakim poważniu ma kierowców mieszkańców Chorzowa i innych miast. Panie Prezydencie proszę spytać kierowców co myślą o Pana decyzjach związanych z estakadą. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:34 Źródło komentarza: Referendum w Chorzowie - runda druga. “Nie jestem z żadnego starego układu” Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Czy to jest ten ktory zamiast krzaków wycial las?! Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:02 Źródło komentarza: Od Świętochłowic do międzynarodowej dyplomacji? Dawid Kostempski z nominacją w Ambasadzie Demokratycznej Republiki Konga Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Ten komunista mial czelność kandydowac! Wmawiał ludziom ze to fałszywe oskarżenia. Zwykly smiec i zero ludzkie! Zacznijcie myśleć na kogo glosujecie! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 06:27 Źródło komentarza: Na ławie oskarżonych 20 osób, w tym były prezydent Chorzowa Autor komentarza: RussellGunn Treść komentarza: Zawsze można kupić sobie inne, ladne mieszkanie. Ludzie tak własnie robią. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:18 Źródło komentarza: Grzyb na ścianie, niedziałające piece. To codzienność rodziny z Chorzowa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Wspaniały młody człowiek z powołaniem....los okrutny ..życzę siły i zdrowia Data dodania komentarza: 16.10.2026, 15:51 Źródło komentarza: Uratował kilkanaście osób, ale sam przypłacił za to zdrowiem. Bohater z Chorzowa ściąga mundur i przechodzi na rentę Autor komentarza: Km Treść komentarza: Jaki 90 proc chce stadion ....ze składek.niech se budują ! Ławek porządnych nie ma w mieście brud a stadion ważny..akurat Data dodania komentarza: 16.10.2026, 15:48 Źródło komentarza: Podpisy zmarłych na listach poparcia referendum. “Nie jest to w naszym interesie”
Reklama
Reklama