Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 kwietnia 2026 05:29
Reklama Baner reklamowy

Grób Ernesta Wilimowskiego do likwidacji. Ratunek: kosztowna ekshumacja

Mogiła ze szczątkami Ernesta Wilimowskiego niebawem może przestać istnieć. Fani Ruchu Chorzów zwracają się z prośbą o pomoc w jej przeniesieniu. Uruchomiono zrzutkę.
Grób Ernesta Wilimowskiego do likwidacji. Ratunek: kosztowna ekshumacja

Źródło: zrzutka.pl

Ernest Wilimowski to jeden z dwóch, obok Gerarda Cieślika, najczęściej wymienianych zawodników, którzy zyskali miano legend Ruchu Chorzów. I nic w tym dziwnego. Popularny “Ezi” wyprzedzał swoje czasy kulturą gry, fenomenalnym dryblingiem i znakomitą skutecznością strzelecką. Do dziś pozostaje rekordzistą w liczbie strzelonych bramek w jednym spotkaniu na najwyższym poziomie rozgrywkowym w polskiej piłce. 21 maja 1939 roku w Chorzowie podczas meczu ligowego z Union-Touring Łódź (12:1) Wilimowski strzelił 10 bramek! Z Ruchem Wielkie Hajduki, czyli dzisiejszym Ruchem Chorzów, czterokrotnie zdobył trofeum mistrza Polski (1934, 1935, 1936, 1938). Tyle samo razy sięgał po koronę króla strzelców.

Piłkarz ten brylował także w reprezentacji Polski. Przez 56 lat był rekordzistą pod względem liczby zdobytych goli w jednym meczu na mistrzostwach świata. Choć biało-czerwoni przegrali wtedy 5:6 z Brazylią, Ezi aż cztery razy pakował piłkę do siatki Canarinhos.

Urodzony 23 czerwca 1916 w Katowicach jako Ernst Otto Pradella, był, jak też sam siebie nazywał, Górnoślązakiem. Najlepszy polski piłkarz 20-lecia międzywojennego, po wybuchu II wojny światowej wyjechał do Saksonii i reprezentował barwy III Rzeszy. Nigdy już nie powrócił do Polski, gdzie przez wielu traktowany był jako zdrajca. Myślę, że wiele osób znających historię tej części Śląska, jest w stanie zrozumieć decyzję piłkarza.

W niemieckiej reprezentacji wystąpił m. in. w wygranym meczu przeciwko ekipie Rumunii (7:0) i był wtedy autorem jednej z bramek. Spotkanie to było największym sportowym wydarzeniem rozgrywanym na Śląsku podczas II wojny światowej. Na stadionie w Bytomiu zasiadło wtedy 55 000 widzów.

Wilimowski kontynuował karierę klubową podczas, a także i po wojnie. Grał m. in. w PSV Chemnitz, TSV 1860 Monachium (z którym zdobył Puchar Niemiec i został królem strzelców tych rozgrywek) czy VfB Stuttgart.

Osiadł w Karlsruhe, gdzie pracował jako urzędnik. Zmarł 30 sierpnia 1997 r. tamże. Na jego pogrzebie nie zjawiła się delegacja PZPN. Według niektórych źródeł, Ernest Wilimowski został uśmiercony przez polską prasę już w latach 50. 

Niepokojące perspektywy: czy grób piłkarza przestanie istnieć?

O grobie Ernesta Wilimowskiego, który znajduje się we wspomnianym Karlsruhe nie zapomnieli sympatycy Ruchu Chorzów. Ten dzięki ich działaniom wyróżnia się on na tle innych i nie sposób nie dostrzec jego wyjątkowości. Niestety, dotarła do nas informacja, że władze cmentarza “postanowiły przeznaczyć ten fragment nekropolii na inne cele”. Jakie to dokładnie cele, tego nie wiemy. Wiemy jednak, że wiąże się to z usunięciem grobu wybitnego piłkarza.

Ratunkiem dla przetrwania mogiły jest jej przeniesienie. Mowa tu jednak o kosztach sięgających ponad 20 000 euro. Na to składa się organizacja obchodów na cmentarzu, koszty ekshumacji oraz wykup nowego miejsca wraz z przygotowaniem pomnika.

Na ten moment niemiecki fan club Ruchu Chorzów nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć takiej inwestycji. Poproszono wszystkich miłośników Niebieskich o wsparcie inicjatywy, chociaż niewielką kwotą.

“Kibice Fan Club Deutschland wraz z grupą Historyczną postanowili wybrać nowe miejsce (Honorowe), adekwatne do wielkości jednego z najwybitniejszych piłkarzy przedwojennej piłki oraz legendy polskiej, śląskiej oraz niemieckiej piłki nożnej. Liczymy na wasze wsparcie” - zaapelowano na stronie zrzutka.pl. 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

johnbull 04.04.2025 15:19
Komentarz zablokowany

johnbull 04.04.2025 15:16
Komentarz zablokowany

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: A kiedy w koncu zlikwidujecie estakade i wybudujecie obwodnice? Jak nie potraficie to oddajcie wladze tym co potrafia. Jak potraficie to brac sie do roboty, bo juz dosc czasu zmarnowaliscie!Data dodania komentarza: 29.04.2026, 19:27Źródło komentarza: Z Bytomia do Katowic pojedziemy szybciej. Tramwaje Śląskie podpisały umowy na przebudowę torowiskaAutor komentarza: ChorzowianinTreść komentarza: Zamiast pisac takie glupoty lepiej lec i zbierej podpisy pod referendum. Zgrana ekipa juz czeka.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 13:40Źródło komentarza: Maciej Franta: "W innej sytuacji nikt by nie przetestował zamknięcia estakady"Autor komentarza: YjzelTreść komentarza: Estakada powinna być zlikwidowana. Zamiast dumać jak ją reanimować myślcie nad organizacją środków i budową obwodnicy. W polsce są środki na budowy obwodnic małych miasteczek i wsi, bo takie się ciagle buduje. Na tak ważną inwestycje tym bardziej będą. A jak Wy politycy jesteście za słabi aby dowieźć ten temat to poprosimy jako społeczeństwo łatwoganga a pomoc. Tylko czy wtedy będziecie nam jeszcze do czegoś potrzebni?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 13:32Źródło komentarza: Estakadą przejadą pojazdy do 15 ton?Autor komentarza: slazakTreść komentarza: Niekończąca się opowieść...Data dodania komentarza: 28.04.2026, 11:44Źródło komentarza: Estakadą przejadą pojazdy do 15 ton?Autor komentarza: obywatelTreść komentarza: Dotyczy stadionu komentarz mateusza borka any komentator. – Jak ja słyszę, że nowy stadion w Chorzowie ma być budowany etapami, a cały proces potrwa 10 lat, to jestem załamany. Przecież gdy zostanie oddana czwarta trybuna, pierwsza będzie już wymagała remontuData dodania komentarza: 27.04.2026, 16:16Źródło komentarza: Referendum: złożono wniosek, chcą odwołania Szymona Michałka!Autor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Brawo!Data dodania komentarza: 27.04.2026, 12:26Źródło komentarza: Chorzów w walce z rakiem! Ponad 100 osób zgoliło włosy, a Polska zebrała rekordowe miliony
Reklama
Reklama