Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 19:14
Reklama Baner reklamowy
Reklama
Reklama

Strażacy wyważyli drzwi do mieszkania 90-latka. "Moim zdaniem działania te były nieuzasadnione"

Nie milkną echa po ubiegłotygodniowym zalaniu w budynku przy ul. Bocznej. Wezwana na miejsce straż podjęła decyzję o wyważeniu drzwi do jednego z mieszkań, tłumacząc ją podejrzeniem zagrożenia zdrowia i życia znajdującego się w środku starszego mężczyzny. Z decyzją tą nie zgadza się jednak syn 90-latka, który złożył już skargę na działania chorzowskich strażaków.
Strażacy wyważyli drzwi do mieszkania 90-latka. "Moim zdaniem działania te były nieuzasadnione"

Autor: Piotr Zabrzeński

- Mnie nie było jakieś 90 minut, w tym czasie sąsiad powiadomił ekipę straży pożarnej, że wyszedłem na zakupy. Kiedy wróciłem to nie miałem już drzwi - tak rozpoczyna z nami rozmowę Piotr Zabrzeński.

Sytuacja związana jest z zalaniem, do którego doszło 1 lipca, około godz. 19:00, w budynku przy ul. Bocznej. Woda zaczęła wydobywać się z czwartego piętra, zalewając przy tym cały pion. Mimo zakręcenia zaworu przez przedstawiciela spółdzielni, jedna z sąsiadek zadzwoniła po straż mówiąc, że wciąż jest zalewana z mieszkania na trzecim piętrze. To właśnie tam mieszka pan Piotr wraz ze swoim 90-letnim ojcem. Ze względu na to, że nikt nie otwierał drzwi, ani nie odpowiadał, sąsiadka zasugerowała, że starszemu mężczyźnie mogło coś się stać.

- Po przyjeździe na miejsce zdarzenia, Kierujący Działaniem Ratowniczym otrzymał informację od pracowników pogotowania awaryjnego, że z mieszkania właśnie na trzecim piętrze wylewa się woda. Pomimo wielu prób nawiązania kontaktu z kimś w środku, poprzez nawoływanie i pukanie, po sprawdzeniu możliwości dostania się do tego mieszkania, a także próbie nawiązania kontaktu z rodziną, niestety nieudaną, postanowiono wejść do mieszkania w celu sprawdzenia czy nie zagraża nic zdrowiu lub życiu lokatorowi wewnątrz - tłumaczy mł. kpt Michał Adamek, oficer prasowy chorzowskiej straży.

Jak się okazało, 90-latek ma demencję i na prośbę syna nie otwiera drzwi, ani nie rozmawia z nieznajomymi. Z kolei pan Piotr podczas zalania, które miało swój początek piętro wyżej, był akurat na zakupach. Po powrocie, drzwi z jego mieszkania były już wyważone.

- Moim zdaniem działania te były nieuzasadnione, bo sąsiadka wzywała ich tylko do wody. Natomiast wcześniej ta woda w pionie, z tego, co dowiedziałem się w spółdzielni, była już zakręcona, czyli bezzasadny w ogóle był ich przyjazd. Sąsiadka zbyt pochopnie zadecydowała, żeby zadzwonić po 112 - komentuje Piotr Zabrzeński.

Aktualnie pan Piotr usuwa wyrządzone szkody. Do zniszczonych drzwi, dochodzi kwestia zalania przez sąsiada z góry i konieczność odmalowania kilku pomieszczeń. W sumie ubezpieczyciel wycenił straty na 10 tysięcy zł. Mężczyzna złożył też skargę w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach na działania chorzowskich strażaków. Uważa bowiem, że mogli oni swobodnie wejść przez okno, nie naruszając drzwi antywłamaniowych. Zapytaliśmy w straży czy taka opcja była brana pod uwagę.

- Niestety nie było takiej możliwości ze względu na zbyt wysokie nasadzenia przed oknami. Samochód pożarniczy, z drabiną mechaniczną, po prostu nie mógł się tam rozstawić - skomentował mł. kpt Michał Adamek.

Pan Piotr ma żal nie tylko o zniszczenie drzwi, ale też narażenie jego ojca na ogromny stres. Obecnie wyczekuje odpowiedzi na złożoną w ubiegłym tygodniu skargę i podkreśla, że to nie był pierwszy taki przypadek w naszym mieście.

- Nie znam ich procedur, ale na pewno zostały one naruszone. Powinni oni wejść przez okno i powiadomić właściciela. Niby zależało im, żeby uratować ojcu życie, ale nie było żadnych przesłanek, że jest on w niebezpieczeństwie. To była tylko kwestia przelania wody od sąsiada do mojego mieszkania - zaznacza Piotr Zabrzeński.

Odmiennego zdania są chorzowscy strażacy, którzy twierdzą, że zarówno służby, jak i sąsiedzi próbowali skontaktować się z panem Piotrem, jednak ten od nich nie odbierał. W obecnej sytuacji nie można już było dłużej czekać.

- Podjęcie decyzji o wyważeniu drzwi było konieczne. Pierwsza przesłanka to wyciekająca woda z mieszkania, a po drugie informacja, że w środku może znajdować się starsza osoba, której możliwe, że coś się stało. Przesłanki więc jasno wskazywały, żeby otworzyć mieszkanie i zajrzeć czy faktycznie nie ma jakiegoś stanu zagrożenia życia. Gdyby drugi raz doszło do podobnego zdarzenia, postąpilibyśmy dokładnie tak samo. Takie są procedury, taki też był od początku zamiar taktyczny, bo w tym momencie były to już działania ratownicze - podsumował mł. kpt Michał Adamek.
 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

losot 13.07.2025 08:31
sjargi to się wysyła do składu desek , nalezy złozyć zawiadomienie do prokuratury i dalej wg.kpk

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Bawicie się naszym kosztem. Politycy, tfu!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 13:57Źródło komentarza: Budżetowe „być albo nie być” Chorzowa. Czy prezydent Michałek dogadał się z PiS-em?Autor komentarza: WrrrrrTreść komentarza: PiS za stołki sprzeniewierza zaufanie mieszkańców! Wstyd, hańba!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 11:37Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: Wkurzony mieszkaniecTreść komentarza: Rodzi się nowa koalicja dla Chorzowa. Kibolsko-pisowsko-konfederacka, teraz będzie kraina mlekiem i miodem płynąca.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 11:30Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: slazakTreść komentarza: To będą zmarnowane pieniadze podatnika!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 10:18Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: Ruby1920Treść komentarza: Chlestowski jest z KO oczywisxienze ta spółka robi pod górkę Michalkowi. Trzymej się chopie i ni dej się tym politykierom. Ino RuchData dodania komentarza: 29.01.2026, 10:13Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: obywatelTreść komentarza: Jedzie taki kretyn jak szaleniec, stwarza zagrożenie, ma gdzieś społeczeństwo i czyje się jeszcze pokrzywdzony działaniami służab Ale jak rozbije to przyjdzie oczywiście do państwowej służby zdrowia po ratunek, bo przecież mu się należała będzie pomoc, za kasę tego samego społeczeństwa którym pogardza.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:46Źródło komentarza: 320 km/h na A4 w Chorzowie. Policja szuka świadków i prosi o pomoc
Reklama
Reklama