W pierwszą pełnię nowego roku księżyc rzuca blask na całe niemal niebo. Odbite światło przyciąga wzrok, a ten wodzi po kraterach w poszukiwaniu dzikich i nieokiełznanych ścieżek. Zjawisko to nazywa się "Wilczym Księżycem" - pełnią, której towarzyszy zawodzenie wilków łączących się w pary, grupujących watahy i szukających pożywienia. Taki też tytuł nosi najnowszy spektakl chorzowskiego Teatru Rozrywki, którego prapremiera już w najbliższy piątek.
- Inspirowałyśmy się wszystkimi popkulturowymi, i nie tylko, tekstami o wampirach czy pełni - jest to pewnego rodzaju kolaż. Na pewno była to dla nas inspiracja, żeby w jakiś metaforyczny sposób opowiedzieć z jednej strony o dojrzewaniu, a z drugiej strony o takiej wewnętrznej transformacji, o tym, jak się sami ze sobą czujemy, o tym też, jaki lęk budzi w nas widzenie kim jestem i kim chcę być. Tutaj wampiry są symboliczne dla nas i wszystkie te elementy popkultury służą nam, żeby opowiedzieć o wewnętrznej ścieżce i to jest chyba kwintesencją - mówi Zuzanna Bojda, autorka scenariusza "Wilczego Księżyca".
- Ta historia jest takim teatralnym coming-of-age. Opowiada o dorastaniu do miłości, do kochania bez lęku, do konfrontacji ze swoją ciemną stroną. Tak, jak już Zuza powiedziała, te wampiry są bardziej metaforą tej ciemnej strony, z którą musimy się zmierzyć i gdzieś ją tam zaakceptować, w momencie w którym powoli orientujemy się, gdzie jesteśmy i czego byśmy chcieli. Ten temat wampirów i wilkołaków, mimo tego że był już wykorzystywany, myślę że udało nam się uchwycić w nowy, oryginalny sposób - podkreśla Agata Puszcz, reżyserka "Wilczego Księżyca".
Sara, główna bohaterka tej opowieści, mieszka w Zamczysku, zabitej dechami wiosce, której społeczność nade wszystko ceni sobie podaną pod nos kawę i święty spokój. Ludzie żyją tu, jak żyli ich dziadkowie, nie wahając się i nie zadając zbędnych pytań. Od pełni do pełni, z trwogą patrzą w księżyc, który zwiastować może jedynie najgorsze - zmianę. Sara jest inna. Chce, by w jej życiu wydarzyło się coś pięknego i ekscytującego, nudzi ją codzienność w miejscu, w którym wszyscy i wszystko jest przewidywalne i szare, a księżyc rozbudza w niej pragnienie przeżywania i nadzieję na miłość.
- Widzowie mogą spodziewać się wzruszeń, humoru oraz takiego kontrolowanego mroku. Sam tytuł brzmi już mrocznie, ale z całą pewnością jest tam dużo ciepła, nostalgii i czegoś romantycznego. Życzę wszystkim, aby podczas spektaklu odnaleźli w sobie wewnętrznego nastolatka, bo właśnie do tych wewnętrznych nastolatków adresowany jest "Wilczy Księżyc" - dodaje reżyserka Agata Puszcz.
Prapremiera musicalu już 17 października o godz. 18:30. Później będzie można go zobaczyć 18 (premiera drugiej obsady), 19, 22, 23, 24 oraz 26 października. Bilety są dostępne >>TUTAJ<< oraz w kasie Teatru Rozrywki.
reżyseria: Agata Puszcz
tekst: Zuzanna Bojda
muzyka: Krzysztof Maciejowski
scenografia: Szymon Szewczyk
kostiumy: Iga Słupska
choreografia: Tobiasz Sebastian Berg
reżyseria światła: Klaudyna Schubert










Napisz komentarz
Komentarze