Jacek Króliczek, który do zarządu miasta wszedł jako przedstawiciel merytorycznego zaplecza urzędniczego (wyłoniony w drodze wewnętrznej rekrutacji), kończy swoją misję z końcem stycznia. Jego decyzja o odejściu wymusza na prezydencie Szymonie Michałku szybki ruch kadrowy. Króliczek nadzorował m.in. edukację, politykę społeczną oraz bezpieczeństwo. To obszary, które nie mogą zbyt długo czekać na nowego lidera.
ADM trampoliną do kariery samorządowej?
Kto na miejsce Króliczka? Najciekawszym wątkiem w tych rozważaniach nie jest wyłącznie samo nazwisko, a pewien powtarzający się schemat, który zaczyna przypominać swoistą „piramidę kariery” w chorzowskim samorządzie. O co chodzi? A o to, że znów prezes ADM Chorzów może zasiąść na fotelu wiceprezydenta.
Przypomnijmy, że w październiku 2025 roku funkcję pierwszego zastępcy objęła Agnieszka Kumor, która do ratusza przyszła bezpośrednio z chorzowskiego ADM-u (zastępując Elżbietę Popielską). To m. in. ten fakt sprawia, że oczy wszystkich skierowane są dziś na osobę, która obecnie zarządza tą spółką.
Z naszych informacji wynika, że największe szanse na objęcie wakatu po Jacku Króliczku ma właśnie obecna prezes ADM Chorzów – Agnieszka Bożek. Postać ta ma za sobą nie tylko doświadczenie w zarządzaniu miejską substancją mieszkaniową, ale także pracę na jednym z najbardziej eksponowanych stanowisk menedżerskich w regionie – mowa o prezesurze Parku Śląskiego.
Agnieszka Bożek stery zielonych płuc Śląska dzierżyła od lutego 2020 roku do września 2021 roku. W tym czasie przeprowadzono tam wiele inwestycji, jak m. in. modernizację Ogrodu Japońskiego czy Świątyni Petrycha, a poprzez remont polderu przeciwpowodziowego poprawiono gospodarkę wodną w Parku.
Oficjalnie nie potwierdzono informacji o możliwym powołaniu Bożek na urząd wiceprezydenta. Jeśli nasze doniesienia się potwierdzą, wybór osoby związanej z ADM-em byłby sygnałem, że prezydent Szymon Michałek stawia na sprawdzonych w menedżerów, którzy znają miasto od strony administracyjnej i operacyjnej.
Tym samym ucięłoby to spekulacje o "kupczeniu" stanowiskami, jakoby nowym wiceprezydentem Chorzowa miał zostać Grzegorz Krzak, w zamian za poparcie projektu miejskiego budżetu na rok 2026 przez jego klub. Co ciekawe, radny Prawa i Sprawiedliwości był już przymierzany do roli zastępcy prezydenta podczas kampanii wyborczej (był jednym z kandydatów). W trakcie debaty Szymon Michałek zadał pytanie, czy byłby on chętny zostać wiceprezydentem, gdyby Michałek zwyciężył w wyborach.
- Samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości nigdy nie uciekali od odpowiedzialności - odparł wtedy Krzak.









Napisz komentarz
Komentarze