Celem wizyty było zweryfikowanie planów inwestycyjnych na gruncie, który decyzją władz z 2015 roku został przeznaczony pod zabudowę, a w ubiegłym roku ostatecznie znalazł nabywcę. Dziś, gdy klamka zapadła, miasto staje przed wyzwaniem pogodzenia interesów biznesowych z potrzebami dotychczasowych mieszkańców.
W obliczu wątpliwości trudną rolę do odegrania ma radny Łukasz Dusza. Jako osoba wybrana do Rady Miejskiej głosami mieszkańców właśnie tego osiedla, staje się on swego rodzaju łącznikiem w sytuacji, gdy pole manewru samorządu jest już ograniczone. Miasto bezpowrotnie traci bowiem kontrolę nad tym dużym fragmentem przestrzeni publicznej, a ciężar odpowiedzialności za kształt osiedla przesuwa się w stronę sektora prywatnego. Radny Dusza, znany z dbałości o dobrostan osiedla, musi teraz balansować między urzędowymi procedurami a społecznymi oczekiwaniami, pełniąc rolę swego rodzaju obywatelskiego strażnika inwestycji.
Sytuacja jest o tyle wymagająca, że mieszkańcy tej części dzielnicy są w sprawie nowej zabudowy wyraźnie podzieleni. Spora część z nich nie kryje rozczarowania faktem, że lwia część terenu, który dotychczas służył rekreacji i spacerom, zostaje bezpowrotnie utracona na rzecz bloków. Wybór między zachowaniem kojącej zieleni a nową infrastrukturą mieszkaniową jest dla wielu bolesny. Szczególny dyskomfort mogą odczuwać właściciele nieruchomości w sąsiedniej Dolinie Akacjowej. Osoby, które dotąd cieszyły się widokiem na otwartą przestrzeń, muszą oswoić się z myślą, że z ich okien zamiast natury widoczne będą nowe zabudowania.
Obecnie mieszkańcy muszą w dużej mierze polegać na dobrej woli dewelopera. Choć firma Dombud deklaruje otwartość na rozmowy o infrastrukturze rekreacyjnej i dodatkowych działaniach dla osiedla, nie można zapominać, że nadrzędnym celem każdego inwestora pozostaje zysk z komercjalizacji terenu. Deklaracje o budowie garaży podziemnych, niskiej zabudowie do 12 metrów wysokości oraz stworzeniu „zielonego bufora” od strony ul. Bytomskiej to ważne ustępstwa, jednak ich realna jakość okaże się kluczowa dla finalnego odbioru inwestycji. Niewątpliwie ważną rolą Łukasza Duszy jest przekonanie ogółu, że budowa nowych mieszkań w tym miejscu jest dla osiedla najlepszym rozwiązaniem.
Mimo tych napięć, magistrat stara się patrzeć na projekt szerzej, wskazując na planowane oświetlenie hybrydowe ul. Ślęzan czy powstający w pobliżu wybieg dla psów jako elementy większej, spójnej całości. Czy jednak te udogodnienia zrekompensują utratę zieleni? Odpowiedzi na to pytanie będą szukać sami zainteresowani podczas zaplanowanego na wiosnę spotkania z inwestorem. To wtedy radny Łukasz Dusza przedstawi kompleksowy raport z monitoringu sprawy, będąc do dyspozycji mieszkańców w każdym aspekcie związanym z tą budową.









Napisz komentarz
Komentarze