Przypomnijmy: w ubiegły weekend do sieci trafiło wykonane na chorzowskim odcinku autostrady A4. Film, opatrzony podpisem „320 km/h lekką ręką”, przedstawia deskę rozdzielczą BMW i prędkościomierz wskazujący wartość przekraczającą 300 km/h.
Chorzowscy mundurowi szybko namierzyli pojazd oraz pasażera, który uwiecznił rajd. Według ustaleń Gazety Wyborczej, jest on spokrewniony z właścicielem auta. Podczas przesłuchania doszło jednak do niespodziewanego zwrotu – pasażer oświadczył, że nie zna osoby, która prowadziła samochód w chwili nagrania.
Sprawa nie jest traktowana jako zwykłe wykroczenie. Prokuratura prowadzi postępowanie pod kątem art. 174 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Za ten czyn grozi kara do 8 lat więzienia. Samo BMW zostało już odholowane na policyjny parking jako dowód w sprawie.
Policja apeluje: potrzebni świadkowie
Teraz śledczy koncentrują się na ustaleniu tożsamości kierowcy. O pomoc w tej sprawie poproszono potencje osoby, które mogły być w pobliżu w chwili zdarzenia lub znają kulisy rajdu.
— Policja poszukuje świadków tego zdarzenia oraz osób posiadających jakiekolwiek informacje w tej sprawie. Osoby te proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Chorzowie pod numerem telefonu 47 85 45 266 lub z najbliższą jednostką Policji – tel. 112 — przekazała podkom. Magdalena Jurkowska, oficer prasowa chorzowskiej policji.
Mundurowi liczą zwłaszcza na osoby, które podróżowały autostradą A4 w czasie, gdy powstało nagranie i mogą dysponować własnymi wideorejestratorami.
Informacje o zdarzeniu, relacje świadków lub nagrania z wideorejestratorów można przekazywać bezpośrednio w Komendzie Miejskiej Policji w Chorzowie lub w dowolnej innej jednostce. Obecnie mundurowi pod nadzorem prokuratury sprawdzają zebrany materiał, aby jednoznacznie ustalić, kto w momencie nieodpowiedzialnej jazdy siedział za kierownicą BMW.









Napisz komentarz
Komentarze