Dobre złego początki
Początek spotkania w Gliwicach nie zapowiadał katastrofy. Ruch Chorzów wyszedł na parkiet skoncentrowany i przez długi czas skutecznie odpierał ataki faworyzowanego Piasta Gliwice. Do przerwy na tablicy wyników widniało skromne 2:0 dla gospodarzy, a gra Chorzowian mogła się podobać – wydawało się, że mecz będzie wyrównany i goście powalczą o sprawienie niespodzianki.
Niestety, druga połowa to już zupełnie inna historia. Piast Gliwice wszedł na najwyższe obroty, a cztery błyskawicznie zdobyte bramki tuż po wznowieniu gry całkowicie zabiły ten mecz. W szeregi podopiecznych Andrzeja Szłapy wkradła się rezygnacja, którą bezlitośnie wykorzystywali gospodarze.
Pokaz siły Mistrza Polski
Gliwiczanie bawili się futsalem, zdobywając gole z ogromną swobodą. Jedna z bramek szczególnie zapadła w pamięć kibicom - po koronkowej akcji, piłka wylądowała w siatce po efektownym uderzeniu piętką, przechodząc dodatkowo między nogami bezradnego bramkarza Ruchu. W innej akcji piłkę do własnej siatki wpakował zawodnik Niebieskich, co dodatkowo podcięło skrzydła Chorzowianom.
Festiwal strzelecki Piasta zakończył się na wyniku 13:0. Największym katem Niebieskich okazał się Breno, który ustrzelił hat-tricka, oraz Micuin i Szadurski, autorzy dubletów.
Kolejny mecz Niebiescy rozegrają już w najbliższą sobotę o godzinie 18:00, kiedy to w hali MORiS podejmą ekipę Dremana Opole Komprachcice.
Piast Gliwice Futsal – Ruch Chorzów Futsal 13:0 (2:0)
Micuin 9, 31, Pegacha 19, Korpela 24, Juninho 24, Szadurski 25, 27, Szemiot 30 (s), Breno 32, 33, 39, Lazaretti 34.
Piast: Widuch – Korpela, Lazzaretti, Micuin, Pegacha oraz Cypun, Bik, Breno, Cordeiro, Juninho Silva, Kreizel, Szadurski; trener: Juninho.
Ruch: Pstrusiński – Wojtyna, Jagodziński, Borkowski, Biel oraz Grzywa, Salisz, Drzyzga, Hartstein, Jankowski, Paszek, Skała, Szemiot, Tkacz; trener: Andrzej Szłapa.
Żółte kartki: Biel, Jagodziński, Jankowski.








Napisz komentarz
Komentarze