Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama Baner reklamowy

Przełamanie Niebieskich! Ruch pokonał Stal, grając przez większość drugiej połowy w dziesiątkę

Po remisie i dwóch porażkach, ekipa Ruchu Chorzów w końcu zdołała zainkasować trzy punkty w 2026 roku. Wszystko za sprawą wygranego starcia z drużyną Stali Rzeszów. Zwycięskiego i jedynego gola w piątkowy wieczór zdobył Jakub Jendryka.
Przełamanie Niebieskich! Ruch pokonał Stal, grając przez większość drugiej połowy w dziesiątkę

Autor: Marta Badowska

Źródło: Press Focus

Podopieczni Waldemara Fornalika nie zaliczą do udanych początku rozgrywek w rundzie wiosennej Betclic 1 Ligi. Niebiescy w pierwszych trzech spotkaniach zdobyli wyłącznie jeden punkt, przegrywając po drodze z ekipami Pogoni Siedlce oraz Polonii Warszawa. W poszukiwaniu przełamania się i pierwszego zwycięstwa w nowym roku, piłkarze Ruchu udali się do Rzeszowa, aby tam zmierzyć się z drużyną tamtejszej Stali.

Obie drużyny spotkanie rozpoczęły z dużą ochotą do gry w piłkę, co przełożyło się na sporą liczbę sytuacji do strzelenia bramki. Po stronie gospodarzy swoich okazji szukali Jonathan Junior, Krystian Wachowiak oraz uderzający w słupek bramki Niebieskich, Szymon Łyczko. Chorzowianie odgryzać próbowali się poprzez próby snajpera Niebieskich, Daniela Szczepana.

To właśnie urodzony w Radlinie napastnik w okolicach 32. minuty spotkania stanął przed świetną szansą do zdobycia bramki. Po pięknym dograniu Shumy Nagamatsu, Szczepan znalazł się w sytuacji sam na sam z Markiem Kozłem, ale przegrał ten pojedynek z golkiperem Stali.

Tuż przed przerwą Jonathan Junior świetnie urwał się natomiast obrońcom Ruchu i pognał w stronę bramki Bartłomieja Gradeckiego. Ominął nawet bramkarza Chorzowian i po chwili padł na murawę stadionu w Rzeszowie. Sędzia spotkania Piotr Urban zagwizdał i ukarał... samego Brazylijczyka, który zaliczył efektowne nurkowanie. Pomimo tego więc, że w pierwszej połowie emocji nie brakowało, na przerwę zespoły przy wyniku 0:0.

Druga połowa rozpoczęła się od sporego trzęsienia ziemi w szeregach Ruchu. Debiutujący w niebieskich barwach Max Watson popełnił błąd techniczny, przez co musiał sfaulować wychodzącego na czystą pozycję zawodnika gospodarzy. Sędzia po raz kolejny nie zawahał się ani sekundy i ukarał szwedzkiego obrońcę czerwoną kartką. Chorzowianie musieli więc prawie całą drugą połowę rozegrać w osłabieniu.

Wiadomość ta nie podłamała jednak niebieskiego ducha. Już kilka minut później ogromną niefrasobliwość obrońców gości wykorzystał Jakub Jendryka. Młodzieżowiec Ruchu przejął piłkę i pognał z nią w kierunku bramki Rzeszowian. Skrzydłowy Niebieskich świetnie wykorzystał sytuację, którą sam sobiie wypracował i lobem pokonał bramkarza gospodarzy. Ruch prowadził 1:0.

Po zdobyciu bramki, z oczywistych powodów Niebiescy oddali inicjatywę zawodnikom Stali. Przed świetną szansą ponownie stanął Szymon Łyczko, ale 20-latek po raz kolejny nie potrafił zamienić okazji na gola. W kolejnych minutach zawodnicy Ruchu z wielkim zaangażowaniem starali bronić bramki Gradeckiego i radzili sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. Pomimo upływającego czasu i kilku sytuacji gospodarzy, wynik na tablicy pozostawał niezmienny. Niebiescy pokazali charakter i zdołali wygrać pierwszy mecz w 2026 roku

Podopieczni Waldemara Fornalika w następnej kolejce zmierzy się w derbowym starciu z Polonią Bytom.

Stal Rzeszów - Ruch Chorzów 0:1 (0:0)
0:1 Jakub Jendryka, 54 min.

Stal: Kozioł - Warczak, Kaczor, Synoś, Kukułka - Thill, Łysiak (Kucharski 86'), Sławiński - Łyczko (Darwish 67'), Jonathan Junior, Wachowiak (Masiak 79'); trener: Marek Zub.
Rezerwowi: Vanivskyi, Połap, Kądziołka, Jablonski, Perduta, Wolski.
Ruch: Gradecki – Konczkowski, Lukić, Watson, Karasiński – Szwoch (Ventura 46'), Sz. Szymański, Nagamatsu (Rosół 88')- Szwedzik (Ceglarz 79'), Szczepan (Kolar 67'), Jendryka (Lachendro 79'); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Bielecki, Preisler, Szymiński, Komor.
Żółte kartki: Kaczor, Junior, Kucharski - Karasiński, Lukic. 
Czerwona kartka: Watson
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa)

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: BalcerekTreść komentarza: No Michałek w doświadczeniem technokraty działającego w korpo wie co boli małych przedsiebiorców.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 13:55Źródło komentarza: PiS bierze odpowiedzialność za rozwój Chorzowa i wzmacnia współpracę z Szymonem MichałkiemAutor komentarza: WaniaTreść komentarza: Nooo. To tera dawać te 7 milionow na Ruch yno szybko, bo potrzeba na podwyzki prezesow - wiadomo. To tera fundacja Yno-n Profit. Yno RuchData dodania komentarza: 26.02.2026, 18:35Źródło komentarza: Były przewodniczący rady miasta uniewinniony. Zeznania głównego świadka podważoneAutor komentarza: GalimatiasTreść komentarza: Miastem powinni zarządzać osoby z miasta Chorzów którzy znają prawdziwe potrzeby i problemy mieszkańców,a nie jacyś z Bobrownik i Rudy Śląskiej.Oni tu nie są w innym celu i wszyscy wiedzą w jakim .Data dodania komentarza: 26.02.2026, 12:42Źródło komentarza: Chorzów ma nowego wiceprezydentaAutor komentarza: Wojtuś.Treść komentarza: A miało być tak pięknie. Miała zostać zamknięta estakada, miały się zes4ać Katowice i Bytom żeby się dorzucić do obwodnicy. I co Panie Michałek? Rykoszetem oberwały Świętochłowice i stadionowy kolega. Kolega Beger się zastanowi, z kim sobie robi słitfocie na stadionie i czy jest to warte tych 6 milionów.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 22:07Źródło komentarza: Wiceprezydent Świętochłowic o skutkach zamkniętej estakady: Wierzę, że nie dojdzie do roszczeń i sporu sądowegoAutor komentarza: noraTreść komentarza: Już pokazali 8 lat. Pan premier powiedział cpk cał pis kradnie.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 19:32Źródło komentarza: PiS bierze odpowiedzialność za rozwój Chorzowa i wzmacnia współpracę z Szymonem MichałkiemAutor komentarza: JTOTreść komentarza: Ważne jest, aby dogadać się z Kasztanem. Póki co, tylko Stadion dla Chorzowa Coco Jambo i do przodu co tam estakada.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 18:19Źródło komentarza: Wiceprezydent Świętochłowic o skutkach zamkniętej estakady: Wierzę, że nie dojdzie do roszczeń i sporu sądowego
Reklama
Reklama