Kajetan Duszyński, nasz mistrz olimpijski z Tokio w sztafecie mieszanej, od początku sezonu halowego prezentuje znakomitą dyspozycję. Po poprawieniu w tym roku rekordu życiowego był murowanym faworytem do złota w Toruniu. W biegu eliminacyjnym zwyciężył z dużą pewnością (47,14 s), a w finale ponownie nie dał szans rywalom, wygrywając z czasem 46,29 s. Do minimum na halowe mistrzostwa świata (45,80 s), które pod koniec marca również odbędą się w Toruniu, zabrakło niewiele. Srebrny medal wywalczył Marcin Karolewski (46,62 s), a brąz zdobył Wiktor Wróbel (47,27 s).
Szóste miejsce w finale biegu na 800 m zajął 19-letni Łukasz Zaczyk – najmłodszy zawodnik w finałowej stawce. W eliminacjach chorzowianin był drugi, przegrywając w swojej serii z doświadczonym Patrykiem Sieradzkim o zaledwie 0,06 sekundy. W biegu o medale próbował dotrzymać kroku narzucającym mocne tempo Maciejowi Wyderce i Filipowi Ostrowskiemu. Choć w końcówce osłabł i minął linię mety jako szósty z czasem 1:49,70, jego występ zasługuje na uznanie.

fot. Michal Laudy/PressFocus
Warto dodać, że utalentowany biegacz jest stypendystą chorzowskiej Fundacji Gramy do Końca. Reprezentant barw MKS-MOSM Bytom w tym sezonie osiągał już lepsze rezultaty, a zaledwie dwa tygodnie temu wywalczył tytuł halowego mistrza Polski w kategorii do lat 20.








Napisz komentarz
Komentarze