Okupujący ostatnie miejsce w tabeli Ruch Chorzów do dziś czekał na pierwsze punkty w roku 2026. Podopieczni Andrzeja Szłapy przystąpili do meczu z We-Met Gminy Sierakowice w mocno okrojonym składzie – z powodu urazów nie zagrali Krzysztof Salisz, Paweł Pstrusiński, Mariusz Seget i Michał Tkacz.
Pod znakiem zapytania stał występ Daniela Jagodzińskiego, na szczęście pojawił się on w sobotę na parkiecie. I to właśnie ten zawodnik, już w 6. minucie zdobył bramkę dla gospodarzy na 1:0. Pięć minut później podwyższył Łukasz Biel.
Po zmianie stron padł gol kontaktowy, niefortunnie zdobyty przez golkipera Chorzowian. Tuż przed zakończeniem czerwień ujrzał Mateusz Madziąg, a po chwili Biel ustalił wynik starcia na 3:1.
Choć Ruch wciąż ma tylko matematyczne szanse na utrzymanie się w FOGO Futsal Ekstraklasie, zwycięstwo z ekipą z górnej części tabeli daje nadzieje na kolejne punkty. Najbliższa okazja do tego dokładnie za tydzień, gdy Niebieskich czeka wyjazd do Leszna, by zmierzyć się tam z miejscowym Malepszy.
Ruch Chorzów Futsal – We-Met Futsal Club Gmina Sierakowice 3:1 (2:0)
1:0 Daniel Jagodziński, 6 min.
2:0 Łukasz Biel, 11 min. - karny
2:1 Paweł Mura, 35 min. - sam.
3:1 Łukasz Biel, 39 min. - wolny
Ruch: Mura – Wojtyna, Jagodziński, Borkowski, Biel oraz Grzywa, Szczurek, Jankowski, Hartstein, Drzyzga, Szemiot Skała, Szala, Paszek; trener: Andrzej Szłapa.
We-Met: Kornat – Madziąg, Giacomelli, Jaroslawski, Mera oraz Morykysza, Alecamdre, Bodnar, Vaktor, Kozemiaka, Ostrak, Diakite; trener: Oleksandr Bodnar.
Żółte kartki: Wojtyna, Borkowski, Madziąg.
Czerwona kartka: Madziąg (39, druga żółta)
Sędziowali: Sławomir Steczko, Rafał Gnutek, Dawid Cieślok, Dawid Kołaś.








Napisz komentarz
Komentarze