Od zeszłego roku wokół chorzowskiego systemu oświaty jest bardzo głośno. Prace zespołu doradczego ds. edukacji, liczne konsultacje społeczne w szkołach i przedszkolach, a finalnie – pierwsze uchwały w sprawie utworzenia zespołów przedszkolnych oraz szkolno-przedszkolnych. Podstawowym argumentem władz miasta jest demografia.
Zgodnie z uzasadnieniem każdej z uchwał, utworzenie zespołów nie spowoduje zmian dla uczniów i wychowanków łączonych jednostek. Zajęcia nadal będą odbywać się w dotychczasowych lokalizacjach i z tą samą kadrą pedagogiczną. Takie rozwiązanie organizacyjne ma jednak obniżyć koszty funkcjonowania placówek dzięki zarządzaniu przez jednego dyrektora i wicedyrektorów.
– Nie robimy tego dla zysku, lecz dla lepszej organizacji. Przewidywanie jest trudne, zwłaszcza gdy dotyczy przyszłości. Wszystko zależy od rekrutacji i liczby uczniów. Przy spadającej liczbie dzieci nie możemy utrzymywać standardów dla szkół 10-oddziałowych na takim poziomie, jak dla 20-oddziałowych – wyjaśnia Marek Akciński, wiceprezydent Chorzowa.

Radni Koalicji Obywatelskiej wytykali jednak brak transparentności przy procesie łączenia placówek. Wskazywali na brak pełnej wiedzy wynikający z niedostępności protokołów z ubiegłorocznych konsultacji społecznych oraz prac zespołu doradczego ds. edukacji.
– Połączenie dwóch przedszkoli w sytuacji niżu demograficznego ma, swoje uzasadnienie. Natomiast kluczowe pytanie brzmi: czy tymi zmianami chcemy doprowadzić do podniesienia jakości edukacji, czy też ją obniżyć? Wszystkie wcześniejsze konsultacje wyraźnie pokazały, że argument o „większej elastyczności finansowej” nie jest wystarczający, bo mówimy o warunkach edukacyjnych dzieci – mówiła podczas sesji Aleksandra Zimnik, radna Koalicji Obywatelskiej.
Radni jednogłośnie przegłosowali utworzenie Zespołu Przedszkolnego nr 1, w którego skład wejdą Przedszkole nr 23 oraz Przedszkole nr 24. W przypadku Zespołów Szkolno-Przedszkolnych nr 2 i 3, za uchwałą głosowało 13 radnych, natomiast 8 radnych Koalicji Obywatelskiej było przeciw.
Głos sprzeciwu ZNP i mieszane nastroje w Radach Pedagogicznych
Związek Nauczycielstwa Polskiego (Oddział Chorzów) negatywnie zaopiniował utworzenie obu zespołów szkolno-przedszkolnych.
– Tworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych uważamy za błąd ze względu na różnice w systemach nauczania. Ponadto w przypadku łączenia Szkoły Podstawowej nr 37 z Przedszkolem nr 4 problemem jest dostosowanie zabytkowego budynku szkoły do potrzeb przedszkolaków – zauważa Ewa Niedbała, prezes oddziału ZNP w Chorzowie.
W przypadku Rad Pedagogicznych decyzje były inne – obie opowiedziały się za połączeniem, choć i tu brakowało jednomyślności. W ZSP nr 2, przy obecności 31 członków, 6 osób było „za”, nikt nie był „przeciw”, a 25 osób wstrzymało się od głosu. W przypadku ZSP nr 3 na 40 członków rady 21 zagłosowało „za”.
Co zmieni się w praktyce?
Decyzja podjęta podczas czwartkowej sesji oznacza powołanie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 (SP nr 14 oraz Przedszkola nr 1 i 8) oraz fuzję SP nr 37 z Przedszkolem nr 4. Choć władze miasta argumentowały zmiany koniecznością optymalizacji kosztów – w tym rezygnacją z wynajmu budynku od parafii – proces ten wzbudził kontrowersje wśród radnych opozycji. Podnoszono argumenty o niedostosowaniu zabytkowej infrastruktury SP nr 37 do potrzeb najmłodszych oraz braku rzetelnego kosztorysu planowanych przenosin. Zwrócono również uwagę na specyfikę Przedszkola nr 1, która różni się od profilu Przedszkola nr 8 i SP nr 14, gdzie uczęszczają dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności.
Wiceprezydent Marek Akciński zapewnia, że zmiany mają na celu optymalizację kosztów, ale nie odbędą się kosztem dzieci. Podkreślił, że powołanie zespołu nie oznacza natychmiastowego fizycznego połączenia placówek w jednym budynku, choć nie wykluczył takiej możliwości w przyszłości dla ZSP nr 3.
– Dobro dzieci i jakość edukacji to nasze priorytety. Jeśli chodzi o odrębność budynków – tak, nie jest wykluczone przeniesienie przedszkola w przyszłości, ale nie jest to jeszcze przesądzone. Po to powstaje zespół, by jeden dyrektor mógł to rozważyć i przygotować. Prezydent postanowił, że zakres pomocy psychologiczno-pedagogicznej nie zostanie zmniejszony, więc zmiany nie odbędą się ze szkodą dla dzieci – deklarował wiceprezydent.
– Mówimy o Szkole Podstawowej nr 14, która prowadzi oddziały specjalne skierowane do dzieci o ogromnych potrzebach. Każdy, kto zna tę placówkę, wie, że pełni ona wielką misję społeczną. W opinii ZNP sugerowano wręcz, że powinniśmy zmierzać ku utworzeniu tam szkoły specjalnej – kontrowała radna Zimnik.
Decyzję o utworzeniu zespołów, poza radnymi Ruchu Samorządowego Szymona Michałka, poparli radni Prawa i Sprawiedliwości.
– Brałem udział w grudniowym spotkaniu i doskonale państwo wiedzą, że byłem przeciwny konsolidacji tych szkół. Wielokrotnie powtarzałem, że budynek szkoły nr 37 nie jest dostosowany do potrzeb przedszkolaków. Wspominaliśmy o jadalni, standardach i zabytkowym charakterze obiektu. Państwa argumentacja – jako klubu KO – sugeruje jednak, jakoby dzieci miały zostać przeniesione już 1 września. Przypominam, że na ten moment zachowana zostaje odrębność budynków – mówił radny Michał Pricel.
Warto dodać, że w Chorzowie powstały także dwie nowe Szkoły Mistrzostwa Sportowego: SP nr 21 oraz VII Liceum Ogólnokształcące w ZSTiO nr 4. Z kolei przy ul. Katowickiej, w ramach Zespołu Szkół Gastronomiczno-Usługowych, utworzona zostanie Branżowa Szkoła II stopnia nr 2, kształcąca w zawodzie technika żywienia i usług gastronomicznych.
Spór o transparentność i obietnice
Podczas sesji wielokrotnie powracał temat transparentności działań magistratu. Chodziło głównie o grudniowe konsultacje w SP nr 37 i Przedszkolu nr 4, podczas których ówczesny wiceprezydent Jacek Króliczek poinformował o zaniechaniu projektu łączenia tych placówek.
– Ludzie wyszli zadowoleni. Do mieszkańców Chorzowa Batorego poszedł jasny komunikat: nie będzie łączenia. Często słyszymy, że miasto jest „transparentne”. Widzimy tę transparentność teraz, gdy za plecami rodziców jednak tworzy się zespół – ocenił Marek Otte, radny Koalicji Obywatelskiej.
– Jeśli dochodzi do tak radykalnej zmiany decyzji w sprawach dotyczących edukacji, powinny zostać przeprowadzone ponowne konsultacje społeczne – dodała radna Zimnik.








Napisz komentarz
Komentarze