Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Autonomia obiecana Ślązakom w polskiej ustawie

W bardzo dużym skrócie o co tak naprawdę chodzi? Idzie to by mieszkańcy między innymi Chorzowa decydowali o tym na co idą nasze podatki nie jakiś polityk czy urzędnik w Warszawie.
Autonomia obiecana Ślązakom w polskiej ustawie

Nasze województwo cieszyło się nią w latach 20-tych i 30-tych XX wieku. Autonomia była obietnicą polskich władz dla mieszkańców Górnego Śląska, gwarantowała dużą niezależność od władz centralnych. Niestety ta obietnica okazała się tylko wabikiem i już w latach XX władze samorządowe Górnego Śląska przekonały się jak Polska wywiązuje się z danej Ślązakom obietnicy Autonomii 🙁

Mieszkańcy Chorzowa Górny Śląsk miał kiedyś swój Sejm Śląski taki jaki obecnie jest w Warszawie to tutaj były podejmowane najważniejsze decyzje dotyczące naszego życia.

Ponad 90 lat temu nastąpił podział Górnego Śląska pomiędzy trzy państwa i włączenie jego najbardziej uprzemysłowionej części w struktury odradzającej się Polski. W ten sposób państwo polskie zyskało skrawek jednego z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych regionów Europy. W jednej chwili wartość majątku przemysłowego Polski wzrosła z 97,1 mln do 275,1 mln zł, czyli trzykrotnie, choć przyłączone ziemie stanowiły zaledwie 1% obszaru II Rzeczypospolitej.

Gwarancją pozostania środków w regionie miała być jego spora niezależność finansowa z własnym skarbem i polityką fiskalną i co najważniejsze z własnym sejmem ustawodawczym .

10 października 1922 zostało zwołane pierwsze posiedzenie Sejmu Śląskiego. Nastąpiło to na mocy dekretu Naczelnika Państwa z dnia 3 października 1922 r. Wybory do tego Sejmu odbyły się 24 września w trzech okręgach wyborczych. O wyborach do pierwszego sejmu traktował 13 art. Statutu Organicznego Województwa Śląskiego. Określił on, że na każde 25 tysięcy mieszkańców będzie przypadał jeden poseł. Podczas pierwszego posiedzenia władze państwowe reprezentował Prezes Rady Ministrów Julian Nowak w towarzystwie Ministra Spraw Wewnętrznych Antoniego Kamińskiego oraz Ministra Opieki Społecznej Ludwika Darowskiego. Na posiedzeniu był także obecny pierwszy Wojewoda Śląski Józef Rymer z Wicewojewodą, naczelnikami wydziałów i członkami Tymczasowej Rady Wojewódzkiej. Marszałkiem Seniorem została powołana przez premiera najstarsza wśród posłów i posłanek Janina Omańkowska , która jako sekretarzy wybrała najmłodszych na sali – posłankę Bronisławę Szymkowiakównę oraz posła Walentego Fojkisa. W skład Sejmu pierwszej kadencji wchodziło 48 posłów wybranych zgodnie z zapisami w Statucie Organicznym w głosowaniu powszechnym, bezpośrednim, równym, tajnym i stosunkowym według ordynacji obowiązującej do Sejmu RP.

Wybór prezydium Sejmu Śląskiego nastąpił na drugim posiedzeniu, które miało miejsce 13 października. Po przyjęciu regulaminu Sejmu wybrano Marszałka, wicemarszałków i sekretarzy. Marszałkiem sejmu został Konstanty Wolny, który zdobył 43 głosy przy pięciu wstrzymujących się. Pozostałą część prezydium wybrano już pod przewodnictwem pierwszego Marszałka Sejmu Śląskiego. Wicemarszałkami zostali Edward Pant, Michał Grajek, Kazimierz Rakowski oraz Józef Biniszkiewicz.

Do 1929 roku posiedzenia Sejmu Śląskiego odbywały się w byłej Królewskiej Szkole Rzemiosł Budowlanych przy obecnej ulicy Wojewódzkiej 33 w Katowicach. Później obrady przeniesiono do nowo wybudowanego gmachu Sejmu Śląskiego, który do dziś służy władzom województwa śląskiego. Po nowelizacji ordynacji wyborczej z 1935 roku liczba posłów Sejmu Śląskiego została zmniejszona o połowę, czyli do 24 posłów, natomiast po aneksji Zaolzia liczba posłów została zwiększona do 28. Zakładana przez twórców Statutu Organicznego idea szerokiej autonomii Górnego Śląska z własnym ustawodawstwem była jak na owe czasy rozwiązaniem nowatorskim, które z perspektywy czasu można ocenić tylko pozytywnie.

Dzięki autonomicznemu województwu wybudowano m.in. port w Gdyni i stworzono Centralny Okręg Przemysłowy. Powstało wiele spektakularnych budowli, jak na przykład monumentalny gmach Sejmu Śląskiego, czy chorzowski drapacz chmur, siedziba Komunalnej Kasy Oszczędności. Czas trwania autonomii to okres rozkwitu dla Królewskiej Huty, Hajduk Wielkich miasta Chorzowa oraz całego regionu. Państwo polskie w pełni korzystało z dobrodziejstwa węgla i stali.

Sejm Śląski niestety nie został zwołany po zakończeniu drugiej wojny światowej. Dnia 6 maja 1945 r. Bolesław Bierut, jako przewodniczący Krajowej Rady Narodowej, podpisał dokument znoszący Statut Organiczny Województwa Śląskiego, co było jednoznaczne z likwidacją autonomicznego województwa śląskiego. Wszystkie te działania były niezgodne z prawem bowiem tylko Sejm Śląski mógł uchwalić jakiekolwiek zmiany w Statucie Organicznym, w tym jego likwidację. Co więcej, Sejm Śląski nie został rozwiązany przez prezydenta RP w 1939 roku tak jak inne ciała ustawodawcze w Polsce

Po ponad 90 latach od powołania Sejmu Śląskiego, pomimo usilnych prób ograniczania jego kompetencji Sejm Śląski nie tylko okazał się sprawnie działającym organem, spełniającym zadania, do których został powołany, ale potrafił również bronić swojej niezależności, a tacy ludzie jak marszałek Konstanty Wolny czy Wojciech Korfanty ostentacyjnie występowali przeciw działaniom sanacyjnej administracji twardo sprzeciwiając się agresywnej polonizacji.

Szacuje się, że Skarb Państwa Polskiego tytułem tangenty otrzymał od województwa śląskiego ok. 300 mln złotych oraz kolejne kilkaset milionów z opłat celnych i zysków z monopoli. Do tego dochodzą pożyczki udzielane państwu polskiemu. Główną jednak zaletą była celowość wydawanych środków na miejscu. Organy decydujące o podziale środków były bliżej obywatela, co zapewniało dużo większą wiedzę o problemach regionu i o tym, na co owe środki przeznaczyć w pierwszej kolejności.

Dziś po Skarbie Śląskim pozostały pomniki jak gmach Sejmu Śląskiego, ale także pamiątki w postaci do dziś figurujących dokumentów prawnych jak akty własności. w których jako właściciel figurował Skarb Śląski. Jutro w samo południe wyruszamy by przypomnieć polskim władzom o obietnicy złożonej Ślązakom.

Ruch Autonomii Śląska koło Chorzów ponad 90 latach od powołania Sejmu Śląskiego, pomimo usilnych prób ograniczania jego kompetencji Sejm Śląski nie tylko okazał się sprawnie działającym organem, spełniającym zadania, do których został powołany, ale potrafił również bronić swojej niezależności, a tacy ludzie jak marszałek Konstanty Wolny czy Wojciech Korfanty ostentacyjnie występowali przeciw działaniom sanacyjnej administracji twardo sprzeciwiając się agresywnej polonizacji.

Szacuje się, że Skarb Państwa Polskiego tytułem tangenty otrzymał od województwa śląskiego ok. 300 mln złotych oraz kolejne kilkaset milionów z opłat celnych i zysków z monopoli. Do tego dochodzą pożyczki udzielane państwu polskiemu. Główną jednak zaletą była celowość wydawanych środków na miejscu. Organy decydujące o podziale środków były bliżej obywatela, co zapewniało dużo większą wiedzę o problemach regionu i o tym, na co owe środki przeznaczyć w pierwszej kolejności. Dziś po Skarbie Śląskim pozostały pomniki jak gmach Sejmu Śląskiego, ale także pamiątki w postaci do dziś figurujących dokumentów prawnych jak akty własności. w których jako właściciel figurował Skarb Śląski. Już 11 lipca w samo południe wyruszamy by przypomnieć polskim władzom o obietnicy złożonej Ślązakom.

Już 15 lipca jak co roku od kilkunastu lat  chorzowskie koło Ruchu Autonomii Śląska przystroi ulicę Wolności i Szyb Prezydent w złoto modre Fany. Data 15 lipca nie jest przypadkowa, to właśnie wtedy w lipcu  1920 roku polski  Sejm Ustawodawczy uchwalił Statut Organiczny Województwa Śląskiego. Ten historyczny akt prawny nadał regionowi szeroką autonomię.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Misia Treść komentarza: Zawalidrogi Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:40 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: K. Treść komentarza: Pan z dojtoratem od ławek i donic w końcu się wziął do roboty. Mam tutaj w tym jednym momencie pytanie. W jaki sposob pan dr planuje przeprowadzic te prototypowanie. Bo przeciez o tym mowa. Tak? Te ławki to czasowe rozwiazanie, ktore ma sprawdzic, czy sie sorawdza, czy uklad dobry, tak? A potem co? Ankieta i zmiana aranzacji? Was w tym urzedzie powalilo? Ławkie se układacie? Przypominam panu doktorowi, ze juz raz sie w parametrowanie bawil. Na placu Miarki. Do dzisiaj nie ma raportu z tej "zabawy" czy sie to sorawdzilo, czy nie, uwagi, ankiety. Pan doktor chuba niewiele wie o tym parametrowaniu. Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:18 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Kogo myśmy wybrali na prezydenta!!! Data dodania komentarza: 9.07.2026, 17:03 Źródło komentarza: Umowa z Kaskadą wypowiedziana przez post na Facebooku? “Wpis wskazywał na zakończenie działalności” Autor komentarza: Tak to jest Treść komentarza: Na wizualizacjach był tam ładny, zielony skwer :( Szkoda. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 20:18 Źródło komentarza: Centrum handlowe przy Muzeum Hutnictwa coraz bliżej Autor komentarza: Sztrucel Treść komentarza: Z okien UM korków nie widać, a jak nie widać, to nie ma. Po drodze do Bobrownik też nie ma korków. Po co to zmieniać? Na Starym drogi się już rozłażą, koleiny, dziury, światła działają jak chcą, tego też pewnie nie widać. Jest super, jest super więc o co Ci chodzi...? Data dodania komentarza: 8.07.2026, 13:57 Źródło komentarza: Kaskada nie wróci pod estakadę. “Miasto nie dało nam szansy na powrót” Autor komentarza: taki tam Treść komentarza: Świętochłowice zamknęły ul. Bytomską od skrzyżowania z ul. Chorzowską dla ciężarówek, które teraz jadą przez Chorzów do DTŚ. Michałek nie otwiera też estakady, "bo się korki porobią". Dlatego mamy rozjeżdżane i zakorkowane mniejsze ulice, które prowadzą do DTŚ. Gdzie tu logika? Na estakadzie korki złe, ale korki do "ronda św. Floriana" już dobre? Jest to w ogóle prawnie dopuszczone, żeby JST nie otwierało jakiejś drogi, bo im się wydaje, że tam będą korki? Data dodania komentarza: 8.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Kaskada nie wróci pod estakadę. “Miasto nie dało nam szansy na powrót”
Reklama
Reklama