Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 13 października 2026 19:06
Reklama Baner reklamowy

„Plaster już nie wystarcza”. 25 samorządów ze Śląska alarmuje o sytuacji finansowej szpitali

Ponad 300 milionów złotych strat wykazanych przez szpitale samorządowe, rosnące koszty funkcjonowania placówek i problem finansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń. Prezydenci miast i starostowie z województwa śląskiego wystąpili wspólnie w sprawie stabilności finansowej szpitali oraz bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców. W poniedziałek, 12 października, przed siedzibą Śląskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach odbył się briefing pod hasłem „Plaster już nie wystarcza”.
Źródło: Inf. prasowa
„Plaster już nie wystarcza”. 25 samorządów ze Śląska alarmuje o sytuacji finansowej szpitali

W inicjatywie uczestniczyli przedstawiciele 25 samorządów województwa śląskiego. Samorządowcy zwrócili uwagę na coraz trudniejszą sytuację finansową szpitali, dla których są podmiotami tworzącymi, oraz na konsekwencje, jakie utrzymujące się problemy finansowe mogą mieć dla dostępności świadczeń zdrowotnych.

Jednym z głównych problemów wskazywanych przez przedstawicieli samorządów jest sposób finansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. Szpitale są zobowiązane do ich realizacji, jednak - według danych przedstawianych przez placówki - środki uzyskiwane w ramach finansowania świadczeń nie zawsze pokrywają związane z nimi koszty.

- Nie jesteśmy przeciwnikami podwyżek dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i pozostałych pracowników ochrony zdrowia. Wręcz przeciwnie. Uważamy, że ich praca musi być godnie wynagradzana. Ale jeżeli państwo nakłada na szpitale określone obowiązki finansowe, musi istnieć realny mechanizm ich finansowania. Nie można oczekiwać, że samorządy będą w nieskończoność pokrywały rosnące niedobory z własnych budżetów – podkreśla Szymon Michałek, prezydent Chorzowa.

Ponad 300 milionów złotych strat

Zestawienie danych finansowych jakie udało się pozyskać samorządowcom z województwa śląskiego pokazują łączne przychody na poziomie ponad 5,16 mld zł oraz ujemne wyniki finansowe wynoszące łącznie ponad 307 mln zł. Jak wskazywali uczestnicy spotkania, to niestety tendencja rosnąca w kolejnych okresach. Prezentowane dane obrazują skalę problemów finansowych, ale nie oznaczają, że całość wykazanych strat wynika wyłącznie z kosztów ustawowych podwyżek wynagrodzeń.

- Za tymi liczbami nie stoją wyłącznie bilanse i sprawozdania finansowe. Stoją konkretni pacjenci, oddziały szpitalne i personel medyczny. Samorządy mogą wspierać swoje szpitale, ale nie zastąpią stabilnego systemu finansowania ochrony zdrowia. Jeżeli dzisiaj nie zajmiemy się przyczynami problemu, jutro jego skutki mogą odczuć mieszkańcy - zaznacza Szymon Michałek.

Samorządowcy wspólnie, ponad granicami miast i powiatów

Wystąpienie przed siedzibą NFZ ma charakter regionalny. Wśród uczestników znajdują się przedstawiciele Chorzowa, Mysłowic, Piekar Śląskich, Rudy Śląskiej, Siemianowic Śląskich, Świętochłowic i Zabrza oraz czternastu powiatów: będzińskiego, bielskiego, bieruńsko-lędzińskiego, cieszyńskiego, gliwickiego, kłobuckiego, lublinieckiego, mikołowskiego, myszkowskiego, pszczyńskiego, raciborskiego, rybnickiego, tarnogórskiego, zawierciańskiego i żywieckiego. Samorządowcy chcą zwrócić uwagę na potrzebę rozwiązań systemowych, które zapewnią przewidywalność finansowania szpitali i pozwolą na realizację ich obowiązków bez pogłębiania trudności ekonomicznych.

– Mówimy głośne nie. Nie zgadzamy się na sposób finansowania szpitali powiatowych. Dzisiaj nie stajemy tutaj jako przedstawiciele poszczególnych miast i powiatów, którzy przyszli upominać się o własne interesy. Stajemy przede wszystkim jako reprezentanci mieszkańców. Pacjent nie pyta, kto prowadzi szpital. Chce mieć pewność, że kiedy będzie potrzebował pomocy, otrzyma ją na czas – mówi Grzegorz Swoboda, Starosta Raciborski, Przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Śląskiego.

Plaster na herbie. Symbol wspólnej odpowiedzialności

Znakiem rozpoznawczym inicjatywy jest czerwony znak zakazu wjazdu z naklejonym białym plastrem medycznym. Symbol ma przypominać, że doraźne działania nie rozwiązują strukturalnych problemów finansowania szpitali. Elementem briefingu jest również wspólny gest samorządowców, którzy symbolicznie zasłaniają plastrem przypinki z herbami swoich miast i powiatów. Ma to podkreślać, że najważniejsi nie są przedstawiciele poszczególnych jednostek samorządowych, lecz mieszkańcy, których reprezentują.

- Jeszcze do niedawna nie mieliśmy problemów finansowych. Dla nas jest to bardzo trudna sytuacja. Możemy doraźnie łagodzić skutki problemów, ale nie możemy udawać, że to wystarczy. Potrzebujemy trwałych rozwiązań, a nie kolejnych prowizorycznych działań. Jeśli systemowo nie będą rozwiązane te sprawy to my jako samorządy nie damy sobie rady - podkreśla Teresa Mucha-Popiel, Starosta Zawierciański.

Pięć postulatów samorządowców

Przedstawiciele miast i powiatów wskazują na potrzebę:

1. Przejrzystego rozliczenia kosztów ustawowych podwyżek wynagrodzeń i środków przeznaczanych na ich finansowanie.
2. Urealnienia wycen świadczeń zdrowotnych z uwzględnieniem rzeczywistych kosztów funkcjonowania szpitali.
3. Jasnych i terminowych zasad rozliczania wykonanych świadczeń.
4. Zapewnienia stabilnego i przewidywalnego finansowania placówek medycznych.
5. Stałego dialogu pomiędzy administracją rządową, NFZ, przedstawicielami szpitali i samorządami.

Samorządowcy podkreślają, że celem inicjatywy nie jest kwestionowanie wynagrodzeń personelu medycznego ani przerzucanie odpowiedzialności na jedną instytucję. Chodzi o wypracowanie zasad finansowania, które pozwolą szpitalom realizować ustawowe obowiązki i zapewniać mieszkańcom dostęp do leczenia.

– Nie oczekujemy specjalnego traktowania. Oczekujemy uczciwych zasad i rozwiązań, które będą działały nie przez kilka tygodni, ale przez kolejne lata. Bo bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców nie może zależeć od tego, jak długo samorządy będą jeszcze w stanie dopłacać do funkcjonowania szpitali. Plaster już nie wystarcza – podsumowuje Szymon Michałek.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Tola Treść komentarza: 90% mieszkańców chce stadion, referendum nie chce Czego nie rozumiesz Data dodania komentarza: 13.10.2026, 10:30 Źródło komentarza: Podpisy zmarłych na listach poparcia referendum. “Nie jest to w naszym interesie” Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Mam nadzieje ze stadion zostanie wybudowany zecsrodkow prywatnych a nie z podatkow ludzi ktorzy nie chcą tego stadionu dla darmozjadów! Data dodania komentarza: 13.10.2026, 07:31 Źródło komentarza: Podpisy zmarłych na listach poparcia referendum. “Nie jest to w naszym interesie” Autor komentarza: Tola Treść komentarza: mam nadzieję że referendum pokryjecie z własnej kieszeni !!!! Data dodania komentarza: 12.10.2026, 10:33 Źródło komentarza: Podpisy zmarłych na listach poparcia referendum. “Nie jest to w naszym interesie” Autor komentarza: slazak Treść komentarza: To jest niesamowite jak oni piora kasę za bzdury! Taki transport to mial byc ponad 30 lat temu. Teraz ludzie jeżdżą autem a nie komunikacja. Na wszystko jest za pozno. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 17:54 Źródło komentarza: Twórz rozwiązania dla transportu przyszłości. ZTM szuka specjalistów od sztucznej inteligencji Autor komentarza: PropanButanOrangutan Treść komentarza: Nie jestem z żadnego układu, ale podpisy były zbierane m.in. W biurze senator z PO :) Data dodania komentarza: 8.10.2026, 15:32 Źródło komentarza: Referendum w Chorzowie - runda druga. “Nie jestem z żadnego starego układu” Autor komentarza: tranzytowiec Treść komentarza: Jestem przeciwko budowie nowego jednopasmowego obiektu. Pan Prezydent wykazał w symulacjach, że jednym pasem wszystko się zakorkuje! Lepiej żeby go nie było! Data dodania komentarza: 8.10.2026, 07:37 Źródło komentarza: Prezydent Bytomia o estakadzie: “Konkretna koncepcja budowy, a potem rozbiórki”
Reklama
Reklama