W inicjatywie uczestniczyli przedstawiciele 25 samorządów województwa śląskiego. Samorządowcy zwrócili uwagę na coraz trudniejszą sytuację finansową szpitali, dla których są podmiotami tworzącymi, oraz na konsekwencje, jakie utrzymujące się problemy finansowe mogą mieć dla dostępności świadczeń zdrowotnych.
Jednym z głównych problemów wskazywanych przez przedstawicieli samorządów jest sposób finansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia. Szpitale są zobowiązane do ich realizacji, jednak - według danych przedstawianych przez placówki - środki uzyskiwane w ramach finansowania świadczeń nie zawsze pokrywają związane z nimi koszty.
- Nie jesteśmy przeciwnikami podwyżek dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i pozostałych pracowników ochrony zdrowia. Wręcz przeciwnie. Uważamy, że ich praca musi być godnie wynagradzana. Ale jeżeli państwo nakłada na szpitale określone obowiązki finansowe, musi istnieć realny mechanizm ich finansowania. Nie można oczekiwać, że samorządy będą w nieskończoność pokrywały rosnące niedobory z własnych budżetów – podkreśla Szymon Michałek, prezydent Chorzowa.
Ponad 300 milionów złotych strat
Zestawienie danych finansowych jakie udało się pozyskać samorządowcom z województwa śląskiego pokazują łączne przychody na poziomie ponad 5,16 mld zł oraz ujemne wyniki finansowe wynoszące łącznie ponad 307 mln zł. Jak wskazywali uczestnicy spotkania, to niestety tendencja rosnąca w kolejnych okresach. Prezentowane dane obrazują skalę problemów finansowych, ale nie oznaczają, że całość wykazanych strat wynika wyłącznie z kosztów ustawowych podwyżek wynagrodzeń.
- Za tymi liczbami nie stoją wyłącznie bilanse i sprawozdania finansowe. Stoją konkretni pacjenci, oddziały szpitalne i personel medyczny. Samorządy mogą wspierać swoje szpitale, ale nie zastąpią stabilnego systemu finansowania ochrony zdrowia. Jeżeli dzisiaj nie zajmiemy się przyczynami problemu, jutro jego skutki mogą odczuć mieszkańcy - zaznacza Szymon Michałek.
Samorządowcy wspólnie, ponad granicami miast i powiatów
Wystąpienie przed siedzibą NFZ ma charakter regionalny. Wśród uczestników znajdują się przedstawiciele Chorzowa, Mysłowic, Piekar Śląskich, Rudy Śląskiej, Siemianowic Śląskich, Świętochłowic i Zabrza oraz czternastu powiatów: będzińskiego, bielskiego, bieruńsko-lędzińskiego, cieszyńskiego, gliwickiego, kłobuckiego, lublinieckiego, mikołowskiego, myszkowskiego, pszczyńskiego, raciborskiego, rybnickiego, tarnogórskiego, zawierciańskiego i żywieckiego. Samorządowcy chcą zwrócić uwagę na potrzebę rozwiązań systemowych, które zapewnią przewidywalność finansowania szpitali i pozwolą na realizację ich obowiązków bez pogłębiania trudności ekonomicznych.
– Mówimy głośne nie. Nie zgadzamy się na sposób finansowania szpitali powiatowych. Dzisiaj nie stajemy tutaj jako przedstawiciele poszczególnych miast i powiatów, którzy przyszli upominać się o własne interesy. Stajemy przede wszystkim jako reprezentanci mieszkańców. Pacjent nie pyta, kto prowadzi szpital. Chce mieć pewność, że kiedy będzie potrzebował pomocy, otrzyma ją na czas – mówi Grzegorz Swoboda, Starosta Raciborski, Przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Śląskiego.
Plaster na herbie. Symbol wspólnej odpowiedzialności
Znakiem rozpoznawczym inicjatywy jest czerwony znak zakazu wjazdu z naklejonym białym plastrem medycznym. Symbol ma przypominać, że doraźne działania nie rozwiązują strukturalnych problemów finansowania szpitali. Elementem briefingu jest również wspólny gest samorządowców, którzy symbolicznie zasłaniają plastrem przypinki z herbami swoich miast i powiatów. Ma to podkreślać, że najważniejsi nie są przedstawiciele poszczególnych jednostek samorządowych, lecz mieszkańcy, których reprezentują.
- Jeszcze do niedawna nie mieliśmy problemów finansowych. Dla nas jest to bardzo trudna sytuacja. Możemy doraźnie łagodzić skutki problemów, ale nie możemy udawać, że to wystarczy. Potrzebujemy trwałych rozwiązań, a nie kolejnych prowizorycznych działań. Jeśli systemowo nie będą rozwiązane te sprawy to my jako samorządy nie damy sobie rady - podkreśla Teresa Mucha-Popiel, Starosta Zawierciański.
Pięć postulatów samorządowców
Przedstawiciele miast i powiatów wskazują na potrzebę:
1. Przejrzystego rozliczenia kosztów ustawowych podwyżek wynagrodzeń i środków przeznaczanych na ich finansowanie.
2. Urealnienia wycen świadczeń zdrowotnych z uwzględnieniem rzeczywistych kosztów funkcjonowania szpitali.
3. Jasnych i terminowych zasad rozliczania wykonanych świadczeń.
4. Zapewnienia stabilnego i przewidywalnego finansowania placówek medycznych.
5. Stałego dialogu pomiędzy administracją rządową, NFZ, przedstawicielami szpitali i samorządami.
Samorządowcy podkreślają, że celem inicjatywy nie jest kwestionowanie wynagrodzeń personelu medycznego ani przerzucanie odpowiedzialności na jedną instytucję. Chodzi o wypracowanie zasad finansowania, które pozwolą szpitalom realizować ustawowe obowiązki i zapewniać mieszkańcom dostęp do leczenia.
– Nie oczekujemy specjalnego traktowania. Oczekujemy uczciwych zasad i rozwiązań, które będą działały nie przez kilka tygodni, ale przez kolejne lata. Bo bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców nie może zależeć od tego, jak długo samorządy będą jeszcze w stanie dopłacać do funkcjonowania szpitali. Plaster już nie wystarcza – podsumowuje Szymon Michałek.

Napisz komentarz
Komentarze