Co więcej, sam Beger nie wyklucza startu do Sejmu lub Senatu. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że za deklaracjami o działaniu dla mieszkańców kryje się także budowanie własnej politycznej przyszłości.
Nie polityka, tylko 1,5 miliarda powodów
W mediach społecznościowych prezydent Świętochłowic odniósł się do swojej obecności na warszawskiej konwencji stowarzyszenia Rozwój Plus, kierowanego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. W Warszawie wraz z prezydentem do okolicznościowych zdjęć pozowali także bliscy współpracownicy a zarazem przyjaciele Daniela Begera - Michał Mołdrzyk - prezes Przyjaznych Świętochłowic oraz radny Łukasz Dusza.
„Niektórzy widzą w spotkaniach i zdjęciach z Premierem Morawieckim politykę. Ja widzę w nich 1,5 miliarda powodów, żeby tam być” – napisał Daniel Beger.
Prezydent wyjaśnił, że interesowały go przede wszystkim kwestie finansowania samorządów, w tym podział dochodów z podatku CIT. Przytoczył dane, zgodnie z którymi mniejsze ośrodki miejskie mają otrzymywać znacznie mniej pieniędzy, niż wynikałoby z ich udziału w gospodarce. Według liczb przedstawionych podczas spotkania chodzi o około 1,5 miliarda złotych rocznie. Beger zwrócił również uwagę, że największe miasta otrzymują w przeliczeniu na mieszkańca znacznie wyższe wpływy z CIT. To istotny temat, o którym rzeczywiście warto rozmawiać. Zwłaszcza z perspektywy takich miast jak Świętochłowice, gdzie każda dodatkowa złotówka w budżecie ma znaczenie.
Tyle że pomiędzy rozmową o finansach samorządów a aktywnym uczestnictwem w budowaniu nowego środowiska politycznego istnieje pewna różnica. I właśnie o tej różnicy prezydent zdaje się mówić wyjątkowo niechętnie.
Rozwój Plus to nie klub dyskusyjny. To polityka w pełnym wydaniu
Przedstawianie Rozwoju Plus wyłącznie jako miejsca wymiany poglądów o gospodarce brzmi dziś co najmniej mało przekonująco. Stowarzyszenie, którego prezesem jest Mateusz Morawiecki, posiada już własne zaplecze parlamentarne. W lipcu były premier ogłosił utworzenie klubu parlamentarnego Rozwój Plus, który określił jako polityczne forum działania swojego środowiska. Co więcej, Morawiecki zapowiedział samodzielny start swojego ugrupowania w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
Sama konwencja z 17 października w warszawskim Teatrze Palladium również miała wyraźny charakter polityczny. Oprócz propozycji gospodarczych pojawiły się wystąpienie programowe byłego premiera, krytyka konkurencyjnych ugrupowań oraz dyskusje o przyszłości Polski. Trudno więc udawać, że była to wyłącznie ekspercka konferencja o samorządowych podatkach. Zwłaszcza gdy sam lider organizacji otwarcie mówi o planach wyborczych.
Oczywiście prezydent miasta ma pełne prawo uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych przez polityków. Ma też prawo angażować się w działalność polityczną. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Pytanie tylko, po co tak stanowczo przekonywać mieszkańców, że polityka nie odgrywa tu istotnej roli?
Beger dołączył do Morawieckiego. A wybory parlamentarne coraz bliżej
Warto przypomnieć, że Daniel Beger nie jest jedynie okazjonalnym uczestnikiem spotkań z byłym premierem. Już we wrześniu prezydent Świętochłowic dołączył do stowarzyszenia Rozwój Plus. Wówczas podkreślał, że Mateusz Morawiecki jest dla niego sprawdzonym i wiarygodnym partnerem. Sprawa stała się tym ciekawsza, gdy pojawiły się pytania o przyszłość polityczną samego Begera. W rozmowie z Radiem Katowice prezydent Świętochłowic nie wykluczył możliwości startu w wyborach parlamentarnych. Zaznaczył, że obecnie koncentruje się na sprawach miasta, Śląska oraz rozwiązaniach systemowych dla kraju. To oczywiście nie jest jeszcze deklaracja kandydowania. Ale trudno pominąć tę okoliczność, gdy ocenia się jego coraz wyraźniejszą obecność u boku polityków przygotowujących się do przyszłorocznych wyborów.
Z jednej strony mamy więc prezydenta przekonującego, że nie jeździ na spotkania po zdjęcia ani partyjne legitymacji, a z drugiej samorządowca, który nie wyklucza ubiegania się o mandat parlamentarny. Czy to już początek nieformalnej kampanii Daniela Begera? Tego przesądzić nie można. Ale takie pytanie nasuwa się samo.
Miliardowe argumenty, ale co konkretnie zyskały Świętochłowice?
W całej sprawie warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Prezydent podkreśla, że jeździ na podobne spotkania po wiedzę, argumenty i kontakty, które mogą przydać się Świętochłowicom. Brzmi rozsądnie. Jednak mieszkańcy mają prawo oczekiwać czegoś więcej niż deklaracji i kolejnych fotografii z rozpoznawalnymi politykami. Czy udział w Rozwoju Plus przełożył się już na konkretną inicjatywę legislacyjną dotyczącą finansowania Świętochłowic? Czy powstała propozycja zmian, którą miasto oficjalnie popiera? Jakie wymierne korzyści przyniosły dotychczasowe kontakty z otoczeniem byłego premiera?
Samo przytoczenie danych o nierównym podziale wpływów podatkowych nie oznacza jeszcze, że dodatkowe pieniądze trafią do miejskiej kasy. Tym bardziej że wspomniane 1,5 miliarda złotych to kwota dotycząca szerszego problemu finansowania samorządów, a nie środki przeznaczone konkretnie dla Świętochłowic. To ważne rozróżnienie, które łatwo ginie w efektownym przekazie o miliardach powodów do uczestnictwa w spotkaniu.
Polityka to nie grzech. Udawanie, że jej nie ma, nie przekonuje
Daniel Beger może angażować się w ogólnopolską politykę, budować relacje z Mateuszem Morawieckim, wspierać Rozwój Plus, a nawet zdecydować się na start w wyborach parlamentarnych. To jego prawo.Warto jednak nazywać rzeczy po imieniu. Rozwój Plus jest dziś środowiskiem politycznym z własnym klubem parlamentarnym i ambicjami wyborczymi. Uczestnictwo w jego działalności ma więc również wymiar polityczny, niezależnie od tego, jak wiele ważnych tematów samorządowych pojawia się podczas organizowanych spotkań.
Najbardziej zastanawiające nie jest więc to, że Daniel Beger angażuje się w polityczne przedsięwzięcie byłego premiera. Zastanawiające jest raczej to, z jaką determinacją próbuje przekonywać, że nie o politykę tutaj chodzi. Bo mieszkańcy Świętochłowic potrafią odróżnić troskę o miejski budżet od budowania politycznych kontaktów. I mają prawo wiedzieć, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie.


Napisz komentarz
Komentarze