W najnowszym odcinku programu „Interwencja Zero” dziennikarka Monika Krześniak przyjrzała się sytuacji wokół hałdy znajdującej się w sąsiedztwie stawu Kalina. To pozostałość po wieloletniej działalności przemysłowej, przede wszystkim dawnych Zakładów Chemicznych Hajduki. Przez lata składowano tam odpady zawierające niebezpieczne substancje chemiczne, które do dziś budzą obawy mieszkańców pobliskich osiedli.
Obecnie teren ten jest przedmiotem planowanych działań związanych z remediacją i zagospodarowaniem przestrzeni. W okolicy mają powstać między innymi alejki spacerowe, ścieżki rowerowe, oświetlenie oraz miejsca wypoczynku. Jednak perspektywa utworzenia nowej przestrzeni rekreacyjnej nie rozwiewa wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa prac prowadzonych w miejscu obciążonym przemysłowymi zanieczyszczeniami.
Obawy mieszkańców związane z toksycznymi odpadami
Najwięcej kontrowersji budzi skład chemiczny hałdy oraz możliwe konsekwencje ingerencji w zdegradowany teren. Według informacji przedstawionych w reportażu znajdują się tam między innymi wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, związki BTX i fenole. Niektóre z tych substancji mogą wykazywać działanie toksyczne, a w określonych warunkach również rakotwórcze.
Mieszkańcy obawiają się, że niewłaściwie prowadzone prace mogłyby doprowadzić do przemieszczania się zanieczyszczeń, w tym ich przedostawania się do powietrza, gleby lub wód gruntowych. Pytają również o skuteczność zabezpieczeń oraz sposób monitorowania stanu środowiska podczas realizacji inwestycji.
W reportażu poruszono także problem zachorowań na nowotwory. Jedna z mieszkanek zwróciła uwagę na niepokojące, jej zdaniem, dane dotyczące umieralności z powodu chorób nowotworowych w Świętochłowicach. Twierdzenia te wymagają jednak weryfikacji w oficjalnych statystykach, a ustalenie ewentualnego związku z zanieczyszczeniem środowiska wymagałoby odrębnych badań.
Sprawa od tygodni budzi emocje
Dzisiejszy reportaż nie jest początkiem zainteresowania problemem hałdy. Kwestia bezpieczeństwa inwestycji była już wcześniej podnoszona przez mieszkańców, którzy podejmowali działania zmierzające do uzyskania informacji o planowanych pracach i ich możliwych skutkach. Wątpliwości zgłaszano zarówno podczas publicznych dyskusji, jak i poprzez oficjalne zapytania kierowane do odpowiedzialnych instytucji. W sprawę zaangażowały się również osoby działające społecznie.
Część mieszkańców nie kwestionuje samej potrzeby uporządkowania zdegradowanych terenów, lecz sposób przygotowania przedsięwzięcia i zakres informacji udostępnianych opinii publicznej. Podkreślają, że przy inwestycji obejmującej odpady niebezpieczne szczególne znaczenie mają niezależne badania, jawność dokumentacji i możliwość społecznej kontroli.
Pytania o bezpieczeństwo inwestycji pozostają
Władze Świętochłowic przedstawiały planowane prace jako element działań mających ograniczyć skutki historycznych zanieczyszczeń i przywrócić zdegradowany teren mieszkańcom. Informowały również o badaniach oraz rozwiązaniach przewidzianych w celu zabezpieczenia odpadów. Mówiąc o władzach mamy na myśli wiceprezydenta Sławomira Pośpiecha, bo prezydent Beger nagle wyjechał do Warszawy, aby rozmawiać o przyszłości piaśnickiego szpitala.
Reportaż z interwencji Kanału Zero w Urzędzie Miejskim w Świętochłowicach w ciągu tylko jednego dnia obejrzało prawie 100 tys. osób. Prezentujemy go poniżej.


Napisz komentarz
Komentarze