Wojciech Korfanty przemawiał 25 października 1918 roku w Berlinie, gdy kończyła się pierwsza wojna światowa i ważyły się granice przyszłej Polski. Z trybuny niemieckiego parlamentu zażądał przyłączenia do niej polskich ziem zaboru pruskiego, w tym części Górnego Śląska. Dla mieszkańców regionu był to wyraźny sygnał, że jego przyszłość stała się sprawą politycznej walki.
Archiwum Państwowe w Katowicach wskazuje, że wystąpienie Korfantego przyczyniło się do ożywienia polskich organizacji na Górnym Śląsku. Później o losach regionu miały rozstrzygnąć decyzje konferencji pokojowej, plebiscyt i powstania. Dzieje te zapisali także mieszkańcy Chorzowa Starego.
Sto lat później w Chorzowie Starym
25 października 2018 roku rocznica przemówienia stała się okazją do przypomnienia lokalnych powstańców. W Starochorzowskim Domu Kultury odbyły się wykłady dla młodzieży. Następnie uczestnicy złożyli kwiaty przy kościele św. Marii Magdaleny i przeszli na cmentarz parafialny przy ul. Kalusa.
Tego dnia poświęcono odnowione groby Alojzego i Marcina Watołów, Pawła Sojki, Wincentego Machajskiego oraz Franciszka Wieczorka. Każdy z nich miał własną drogę przez śląskie powstania. Paweł Sojka kierował Polskim Komitetem Plebiscytowym w Chorzowie Starym i uczestniczył we wszystkich trzech zrywach. Marcin Watoła współorganizował miejscowy obwód Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska.
Ta sama data łączy więc przemówienie, które zabrzmiało w Berlinie, z pamięcią zachowaną w Chorzowie Starym. Po stu latach wielka polityka spotkała się tu z historią konkretnych ludzi i miejsc.


Napisz komentarz
Komentarze