Na granicy Katowic i Chorzowa, w bezpośrednim sąsiedztwie TAURON Parku Śląskiego ruszyła budowa osiedla Bracka Vita. Na historycznym terenie dawnej Huty Baildon deweloper Develia zrealizuje zespół siedmiu budynków, w których znajdzie się ponad 900 mieszkań. Odpowiedzialny za koncepcję architektoniczną Maciej Franta, szef uznanej chorzowskiej pracowni Franta Group, podkreśla, że celem projektu nie było stworzenie typowej sypialni, lecz autentycznej i tętniącej życiem tkanki miejskiej.
– Najbardziej zależało nam na tym, żeby ten zespół stał się faktycznym fragmentem miasta. To bardzo było priorytetem, bo architektura jest pewnym dopełnieniem tego projektu. Tak na dobrą sprawę mamy świetne przykłady w Katowicach, realizacji osiedli mieszkaniowej, które stały się elementami miasta, ale miasta przyjaznego mieszkańcom jeszcze z okresu PRL-u. Natomiast i nie tylko, bo Koszutka, czy sprzed tego okresu, na różnych etapach one tak powstawały. I tutaj bardzo chcieliśmy, żeby ten zespół mieszkaniowy właśnie posiadał te cechy. Nie był tylko zespołem mieszkaniowym, zajmującym sobie mieszkania kilku lokali, tylko posiadał przestrzenie publiczne, które odróżniają przestrzeń tak naprawdę osiedla od przestrzeni miejskiej. Jesteśmy tutaj w centrum tak naprawdę aglomeracji, w centrum metropolii i absolutnie centralnym miejscu, co określa komunikacja i wokół cała ta przestrzeń – mówi Maciej Franta.

Maciej Franta podczas konferencji poświęconej nowej inwestycji. Fot. Jakub Brzozowicz
Projekt zakłada stworzenie trzech hektarów ogólnodostępnych terenów wspólnych, w tym zielonych alej spacerowych wzdłuż Rawy, ścieżek rowerowych oraz stref sportowo-rekreacyjnych. Szczególny nacisk położono na całkowite odseparowanie ruchu pieszego od samochodowego, co ma zagwarantować komfort i pełne bezpieczeństwo, zwłaszcza najmłodszym.
– Nie wyobrażałem sobie zupełnie inaczej tego projektu, jak fragmentu miasta, które wnosi nowe wartości w te tereny, nie tylko dla tych osób, które mieszkają, ale dla wszystkich mieszkańców Katowic i okolic. Przestrzenie publiczne, aleje spacerowe, filozofię, gdzie wprowadzamy samochód tylko tam, gdzie jest konieczny. Nie dla wygody projektu czy realizacyjnego wprowadzamy auta, usuwamy te samochody stamtąd, trochę koncentrujemy wjazdy, ale całą przestrzeń, którą jesteśmy w stanie, usuwamy i tworzymy miejsce dla pieszych, dla rowerzystów, dla ludzi po to, żeby spędzali czas – wyjaśnia architekt.
Elementy "najwyższego lotu"
Współczesna architektura osiedla mocno czerpie z dziedzictwa miejsca. Huta Baildon była przed laty symbolem inżynieryjnego kunsztu i postępu technologicznego. Znakiem rozpoznawczym nowej inwestycji stają się specyficzne, dostojne słupy konstrukcyjne oraz industrialne detale nawiązujące do dawnych hal przemysłowych. Elementy historyczne znajdą swoje miejsce także w przestrzeniach wspólnych, gdzie wykorzystane zostaną m.in. oryginalne lampy hutnicze i dawna cegła.
– To jest piękna historia, Huta Baildon, wszyscy wiemy co to jest Huta Baildon, kto to był Baildon. Powstawały tutaj wspaniałe różne osiągnięcia technik i przemysłu, ale i wraz z nią powstawała fantastyczna architektura, która trochę była skryta czasem, my jej może do końca nie kojarzymy. Kojarzymy być może niektóre budynki stamtąd, ale w środku chowało to, jak widzieliśmy na archiwalnych zdjęciach. Piękne elementy, finezyjnych słupów o różnych kształtach, takich, które nie były robione z powodów technicznych, ale były robione w hali przemysłowej z powodów estetycznych, to znaczy to już był najwyższy taki lot, bym powiedział, jakościowy – wskazuje Franta.

– Bardzo nam zależało na to, udało się nam wspólnie z inwestorem dojść do tego, że to warto zrobić i jednocześnie te, proszę pamiętać, że kiedyś te słupy, to jest ładne, wydaje mi się takie porównanie, kiedyś te słupy niosły przemysł, niosły struktury, które przynosiły nam pieniądze, a teraz będą nam niosły jakość życia w tych mieszkaniach. Będą powodować, że będziemy mieli te dodatkowe przestrzenie, które w jakiś sposób nie będą nas ograniczały. To znaczy, że ja zawsze wierzę, że ta dodatkowa przestrzeń zewnętrzna przy mieszkaniu, czyli ten salon letni, to jest rzeczywista, prawdziwa jakość życia, a nie ta opowiadana. Mówię, od drogiej fasady jeszcze się nikomu lepiej nie żyło, ale od dużego tarasu już tak – podkreśla Maciej Franta.
Sercem osiedla będą także dwa ogólnodostępne patia na wysokości drugiego piętra z ogrodami sensorycznymi, strefą do jogi i plenerową siłownią, a na parterach powstanie ponad 20 lokali usługowych i gastronomicznych z zewnętrznymi ogródkami. Budowa pierwszego etapu – 17-kondygnacyjnego budynku ze 132 mieszkaniami – została już rozpoczęta. Bliskość TAURON Parku Śląskiego oraz świetne połączenia komunikacyjne sprawiają, że dzieło chorzowskiego zespołu ma szansę stać się nowym, ważnym punktem na mapie całej aglomeracji.
– Bardzo duża różnorodność mieszkań, od dwóch pokoi do pięciu pokoi, od prawie 40 metrów do 118 metrów kwadratowych. Podjęliśmy decyzję, żeby wszystkie mieszkania otwierały się na lodże, czyli nasze balkony. Na ścianach szczytowych zauważycie, że one są dłuższe, większe, wszystkie mniej więcej mają wysięg 1,60 m i można je w bardzo ciekawy sposób zaaranżować. Każde mieszkanie ma duże okna, wszystkie mieszkania są dobrze doświetlone, wszystkie mieszkania są podniesione wyżej, to jest dostęp do lepszego światła, do lepszej przestrzeni, do lepszego widoku, do przewietrzenia mieszkania, to wszystko jest wygodniejsze. Mamy strefy, które są ogólnodostępne na parterze, z alejami, z usługami jak kawiarnia, są to usługi, które zatrzymają nas na dłużej, tworząc taką podstawę dobrego życia. A na dachu strefa, która jest zadaszoną, zamkniętą pod miejsca parkingowe. Tam planujemy realizację bardzo ciekawej zieleni dla mieszkańców – wylicza Tomasz Bardadin, Dyrektor Departamentu Kreowania Produktu w Develii.

Tomasz Bardarin i Maciej Franta w pobliżu terenu inwestycji. Za nimi rzeka Rawa. Fot. Jakub Brzozowicz
Ceny mieszkań w I etapie projektu, dostępnych już w przedsprzedaży, rozpoczynają się od 9 900 zł za mkw. Zgodnie z planem przekazanie kluczy mieszkańcom nastąpi w IV kwartale 2028 r. Zakończenie całej inwestycji (7 budynków) planowane jest w 2035 roku.
Utytułowana pracownia z Chorzowa
Mająca swoją siedzibę w Chorzowie pracownia Franta Group od dłuższego czasu cieszy się niesłabnącym uznaniem nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Chlubę przynosi jej m.in. chorzowska Villa Reden, która została doceniona w najbardziej prestiżowych architektonicznych konkursach. Na jej konto trafiły takie nagrody jak m. in.: Iconic Awards 2021, DNA Paris Design Awards 2021, European Property Awards, Eurasian Prize 2021 czy World Design Awards 2021. Ta ostatnia trafiła do Franta Group także w kolejnym roku, za projekt budynku mieszkalnego Żorro, a obiekt ten został także wyróżniony, trafiając do finału WAN Awards 2024. Budynek znalazł się w finałowej szóstce najlepszych budynków w kategorii budynków mieszkaniowych wielorodzinnych powyżej 1000m2.


Napisz komentarz
Komentarze