Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 18:50
Reklama Baner reklamowy

Dom sołtysa - wakacje w Skansenie 2016

Dzisiaj miało miejsce kolejne, bo czwarte już spotkanie z letniego cyklu „Wakacje w skansenie”, którego organizatorem jest Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”. Po starodawnej osadzie, chwilowo przejętej przez dzieci, przez kilka godzin roznosił się radosny gwar.
Dom sołtysa - wakacje w Skansenie 2016

„Wakacje w skansenie” to wydarzenie poświęcone dzieciom, mające dostarczyć im zabawy i rozrywki, oferując różne gry, warsztaty oraz quizy. Dodatkowo w zachęcający sposób przekazywane są informacje odnośnie obiektów na terenie skansenu. Tegoroczna edycja jest pierwszą, podczas której odwiedzające Muzeum dzieci mogą zaglądać do środka pomieszczeń związanych z tematyką danego dnia. Dotychczas odbyły się cztery spotkania w ramach cyklu: dom zielarza – 04.07, młyn – 11.07, dom pszczelarza – 18.07 i wreszcie dzisiejsze, które dotyczyło domu sołtysa – 25.07. Wszystkie zajęcia są dostępne bezpłatnie zarówno dla grup zorganizowanych, jak i osób indywidualnych.

Każde spotkanie złożone jest z trzech części:

1. Wizyta w omawianej chałupie, gdzie dzieci będą mogły nabyć wiedzy o jej mieszkańcach, ich życiu i pracy. Dodatkowo mogą się nauczyć wybranej śląskiej zabawy i wziąć udział w quizie związanym z tematyką danego dnia.

2. Zabawy plastyczne i zagadki związane ze zwiedzanym obiektem oraz z działalnością Muzeum.

3. Zabawy muzyczne na scenie.

Obiektem zainteresowania wczorajszego poniedziałku został dom sołtysa. Planowo zabawa miała rozpocząć się o 10:00, ostatecznie zaczęła się z delikatnym opóźnieniem, bo o 10:04. Dzieci niecierpliwie czekały na początek. Miejscem zbiórki była karczma, krótko przed 10:00 jeszcze pusta, po 10:00 brakowało miejsc przy poustawianych ławkach.

karczma
Spotanie otworzyła zabawa konkursowa, będąca stałym elementem początkowym zajęć. Małym uczestnikom rozdano mapki skansenu, kartki do notowania, zadaniem dzieci było odnalezienie omawianej chałupy - domu sołtysa, czyli chałupy z Katowic o numerze 52 i zaznaczenie jej na mapce.

mapa

Po wykonaniu tej czynności należało udać się do budynku i wziąć udział w teście na spostrzegawczość, bowiem w obrębie chaty ukryto 11 rzeczy niepasujących do niej i zapisać je na kartce. 10 przedmiotów znajdowało się w jej wnętrzu, a jeden na terenie jej przyległym. W zadaniu można było brać udział w grupach do pięciu osób. Arkusze z odpowiedziami zbierano do godziny 11:00, a po zebraniu, przeglądano je po kolei. Na osoby, które poprawnie udzieliły odpowiedzi, czekały drobne nagrody.

suszara

Po wspólnej zabawie dzieci miały dowolność w wyborze zabaw, a wybór był duży. Bo choć sam schemat spotkań jest taki sam, są one urozmaicone. Warsztaty taneczne, artystyczne i gry, różniły się od tych w minione dni.

Podobnie jak podczas wcześniejszych zajęć, dzieci mogły wziąć udział w quizie z nagrodami, w którym mogły wykazać się nabytą wiedzą na temat sołtysowej chałupy. A zdobyć ją mogły podczas wizyty w danej chałupie – oglądając, czytając zamieszczone na jej ścianach informacje lub zadając pytania jednemu z prowadzących, który odpowiadał za kontrolowanie sytuacji w chałupie. Oprócz quizu, był jeszcze jeden konkurs, chętne osoby mogły do godziny 12:00 złożyć na podpisanej kartce odpowiedź na pytanie „Dlaczego niegdyś ściany w kuchniach malowano na niebiesko?”.

W ramach zajęć artystycznych na spotkaniu dzieci mogły ozdobić skansenowe drzewa, które zawinięte w szary papier służyły za malarskie płótno. Z kolei mali tancerze mieli możliwość nauczenia się tańca „Oberek”, czyli polskiego tańca ludowego. Do spotkania ochoczo podchodziły dziewczynki, na czele z małą Madzią, która była obecna na każdym spotkaniu do tej pory, nazywana z tego powodu przez animatorów imprezy „małą weteranką”.

drzewa

Gier i zabaw było naprawdę dużo. Chłopcy grzecznie stali w kolejce biorąc udział w turnieju strzelania z procy. Furorę robiły również kręgle z butelek do połowy wypełnione wodą. Dzieci będąc w towarzystwie rodziców chętnie grały z nimi w gigantycznego chińczyka, a serca dziewczynek podbiła stara dobra gra w klasy. Chętnie też skakały na długiej skakance, kręconej przez innych. Popularnością cieszyła się również gra na pamięć typu „memory” z obrazkami przedstawiającymi stare sprzęty – na przykład rower w swojej dawnej wersji, tak odmiennej od popularnego roweru górskiego. Znalazła się też lubiana przez dzieci karcianka „Piotruś” w śląskim wydaniu – obiekty na obrazkach były podpisane swoją nazwą w gwarze śląskiej – Mamusiu, my przyjechaliśmy tutaj baną? – ze zdziwieniem zapytała podczas gry czteroletnia Agatka, która do skansenu przyszła pod opieką mamy i w towarzystwie swojej młodszej siostry.

karty

W międzyczasie była możliwość przechadzki po skansenie. Obiekty – poza chałupą z Katowic –można było je obejrzeć z zewnątrz i posłuchać dźwięków danej chałupy z nagrań. Spacerowi towarzyszyło muczenie krowy, szczekanie psa, czy dźwięki charakterystyczne dla pracy kowala. Kozy, owce i samotny koń były wypuszczone na wybiegi. Tradycyjnie już pasący się koń zebrał grono małych widzów.

– Najbardziej podobały mi się kręgle i spacerowanie po skansenie. O, i wata cukrowa, bo jak byłem pierwszy raz, to jej nie było. Jeszcze „Piotruś” był fajny. Wszystko tak naprawdę, tylko nie to, że nie wygrałem w konkursie - tak na pytanie jak podobała się wizyta w skansenie odpowiada jeden z chłopców, Aleks, który do skansenu przyszedł z siostrą.

„Wakacje w skansenie” cieszą się dużą popularnością. Oczywiście wśród zainteresowanych przeważają grupy zorganizowane ze szkół i przedszkoli, jednak wiele osób przychodzi indywidualnie – są to dziadkowie z wnuczkami, młodsze rodzeństwo ze starszym, rodzice z dziećmi. Co ciekawe, impreza przyciąga nie tylko chorzowian lub zamieszkałych blisko na osiedlu tysiąclecia mieszkańców Katowic, ale też osoby z innych, nieco dalszych miast. Przykładowo, na spotkanie pod opieką swoich rodziców przyjechał ośmioletni Filip, który mieszka w Rokitnicy, będącej dalszą dzielnicą Zabrza.

Dzieci sprawiały wrażenie usatysfakcjonowanych, ale co najważniejsze, spędzały wakacje tak, jak wakacje spędzać powinny. Nie w domu, w towarzystwie telewizora, czy komputera, albo bawiąc się zabawkami w zamkniętym mieszkaniu, tylko na dworze, korzystając z letniej pogody. A pogoda szczęśliwie dopisywała, pomimo zapowiadanych burz.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany, niech się nie martwi. Jest za nami dopiero połowa spotkań z cyklu trwającego do końca wakacji. Zajęcia będą się odbywały co poniedziałek, w stałych godzinach od 10:00 do 13:00. Program z datami i planowaną tematyką na dany dzień można znaleźć na stronie: chorzowskiego skansenu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Zawiedziony Treść komentarza: Brawo. Alert przyszedł o 17. Czy w tym mieście urzędnicy potrafią zrobić cokolwiek dobrze? Data dodania komentarza: 7.09.2026, 20:14 Źródło komentarza: Pożar na złomowisku w Maciejkowicach. Wydano alert RCB Autor komentarza: Hmmmm Treść komentarza: Jakoś nie przemawia to miejsce....nie kusi zapachem..smakiem lata temu to tu była super kuchnia smaki rozpoznawano z daleka czy dziś kotlet czy mielone itd bar Kinga... Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:47 Źródło komentarza: Kolejna Kuchenna Rewolucja w Chorzowie! Tym razem Magda Gessler wybrała się na Cwajkę Autor komentarza: CHorzowianin od urodzenia Treść komentarza: Jak długo jeszcze kibole pod wodzą kibola będą niszczyć CHORZÓW Data dodania komentarza: 7.09.2026, 07:17 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej Autor komentarza: tranzytowiec Treść komentarza: Litości xD Bardzo dziwnym trafem, rok temu sfinansowanie projektu wyburzenia oraz właściwie planowanie "na już" burzenia spełniało dyscypline budżetową. Zejdzcie na ziemię. Zmiana kategorii to wymówka, żeby Pan prezydent nie musiał słuchać nikogo podczas podejmowania decyzji. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 21:57 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej Autor komentarza: tranzytowiec Treść komentarza: Nie szukaj logiki w wypowiedziach p.Prezydenta. To tylko chwilowa wymówka. Osoba zainteresowana wie, jak śpiewki zmieniają się w czasie. Najpierw trzeba było odebrać ekspertyzę, potem poudawać że PINB musi ją przeczytać a jak ten zaprzeczył to pośpiewać o metropolii. Jak symulowanie ruchu nie wystarcza to wymyślimy smutną historię o ekranie (o której jakoś rok temu nie było mowy przy pytaniach - czy ruch wróci). Tego było mnóstwo i nawet mi jako zagorzałemu fanu tego lore, ciężko już to spamiętać. Swoją drogą, tip do dziennikarzy: zapytajcie czy te ekrany jeszcze wgl istnieją lub czy Pan burzyciel nie pośpieszył się z kasacją ;) Data dodania komentarza: 3.09.2026, 21:55 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej Autor komentarza: Jeszcze mieszkaniec Treść komentarza: Cudownie, dziś z Katowic do Chorzowa 16km ponad 40 minut. Dziękuję panie prezydencie. Może ze 2 stadiony jeszcze i centrum spa dla niebieskich. Podatnik zapłaci. A i ze 2 spóleczki dla radnych z drużyny i może jakaś malutka rada nadzorcza dla szanownego prezydenta. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 18:19 Źródło komentarza: Ruch samochodowy raczej nie wróci na estakadę. Od czwartku zamknięty także wiadukt na ul. Nowej
Reklama
Reklama