Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 20:54
Reklama Baner reklamowy
Reklama
Reklama

Rocznica drugiego mistrzostwa

Dokładnie 83 lata temu Ruch pokonał „na Kalinie” Cracovię 3:1 i zapewnił sobie drugi w historii tytuł Mistrza Polski. W sezonie 1934 „Niebiescy” wręcz zdemolowali ligowe rozgrywki!
Rocznica drugiego mistrzostwa

„Niebiescy” przystępowali do sezonu 1934 jako obrońcy tytułu. Nowe rozgrywki – jak pisano wówczas w prasie – miały wykazać czy zdobyte mistrzostwo miało charakter przypadkowy, czy też było efektem rzeczywistych postępów drużyny. W zespole z Hajduk doszło do kilku zmian w składzie. W wyniku ciężkiej kontuzji, odniesionej w spotkaniu z Legią w końcówce poprzedniego sezonu, karierę zakończył Alfred Gwosdz, a etatowy golkiper Eryk Kurek został zdyskwalifikowany przez PZPN za „towarzyskie nieporozumienie”, do którego doszło podczas wizyty polskiej reprezentacji w Berlinie. Wykorzystując niedopatrzenie piłkarskiej centrali, która nie przesłała do klubu oficjalnej decyzji o zawieszeniu, Kurek zdążył rozegrać jedno spotkania w sezonie 1934, dzięki czemu mógł dopisać do swojego dorobku drugi tytuł mistrzowski. Hajducki zespół wzmocnił się przed nowym sezonom kilkoma zawodnikami, ale tylko jeden z miejsca stał się wiodącą postacią mistrzowskiej drużyny, a wkrótce okaże się także najlepszym przedwojennym graczem nie tylko Ruchu, ale całego polskiego futbolu. Chodzi oczywiście o Ernesta Wilimowskiego, który do drużyny „Niebieskich” trafił z 1.FC Katowice.

Ruch rozpoczął nowy sezon imponująco. Najpierw wysoko pokonał dwóch najgroźniejszych konkurentów w walce o ligowy prymat – 3:0 Cracovią na wyjeździe i 4:1 Wisłę przed własną publicznością. Rozmiary wspomnianych zwycięstw mocno zbledły przy tym, co „Niebiescy” wyczyniali 3 maja. Na legendarnym „Hasioku” Ruch dosłownie rozbił kolejny z krakowskich zespołów, Podgórze, aż 13:0! „Ślązacy wygrali swój trzeci w tym sezonie mecz w niezwykle wysokim stosunku, dzięki zupełnie prostej taktyce, której zawsze hołdują. Kierownik napadu, Peterek posyła pięknemi wolejami piłki skrzydłowym, ci zaś podbiegają szybko pod bramkę, centrując, a wynik nie daje na siebie czekać” – opisywał wówczas grę Ruchu jeden z dziennikarzy. Szerzej o tym rekordowym zwycięstwie pisaliśmy TUTAJ.

„Niebiescy” nie zwalniali tempa i odnosili kolejne ligowe triumfy strzelając przy tym masę bramek, że wspomnimy tylko wyniki meczów z Garbarnią (7:4), Strzelcem Siedlce (5:3), Pogonią Lwów i Warszawianką (po 5:1), Łódzkim Klubem Sportowym (6:0), Wartą Poznań (7:3) czy też ponownie z Pogonią (5:0). W całym sezonie, w 21. spotkaniach, drużyna zdobyła aż 87 goli (nie liczymy walkoweru z wycofanym Strzelcem), co do dziś jest najlepszym wynikiem w historii ligowych występów Ruchu. Klasą samą dla siebie był Ernest Wilimowski. 18-letni wówczas „Ezi” strzelił w rozgrywkach aż 33 bramki i został pierwszym „Niebieskim” królem strzelców ligi. Tylko pięć mniej zanotowała inna z gwiazd tamtego zespołu – Teodor Peterek.

Duet wybitnych snajperów – Teodor Peterek i Ernest Wilimowski. W sezonie 1934 łącznie strzelili dla Ruchu aż 61 bramek, a „Ezi” został pierwszym „Niebieskim” królem strzelców ligi.

Najważniejsza była jednak obrona mistrzostwa. Dodajmy, że w trzech ostatnich kolejkach, gdy Ruch miał już przygniatającą przewagę punktową nad rywalami, po raz pierwszy w historii klubu zatrudniony został etatowy trener. „Niebieskich” przejął Gustav Wieser, były piłkarz reprezentacji Austrii, który prowadził wcześniej Eintracht Frankfurt, Schalke 04 i Legię Warszawa. I to właśnie w debiucie Wiesera na ławce trenerskiej Ruchu, hajduczanie mogli zapewnić sobie drugie z rzędu mistrzostwo Polski. Rywalem naszego zespołu była… Cracovia. Przypomnijmy, że starcie z „Pasami” w ostatniej grze poprzedniego sezonu także decydowało o losach tytułu. W meczu rozegranym 21 października „na Kalinie” „Niebiescy” nie pozostawili złudzeń komu należy się końcowy laur, pokonując rywali 3:1, po trafieniach Jana Badury, Ernesta Kubisza i Ernesta Wilimowskiego.

Fragment meczu z Cracovią, po którym Ruch zapewnił sobie drugie z kolei mistrzostwo Polski: Jan Baduradoprowadza do wyrównania celnym strzałem z rzutu wolnego. Na pierwszym planie w białej koszulce strzelec drugiego gola Ernest Kubisz, a w bramce ten, który ustalił wynik spotkania – Ernest Wilimowski.

„15 tysięcy widzów patrzy jak Ruch zdobywa powtórnie tytuł mistrza Polski” – głosił tytuł w „Przeglądzie Sportowym”. Po tym spotkaniu „Niebieskim” pozostały do rozegrania jeszcze dwa mecze, Cracovii aż pięć, jednak dystans dzielący obie ekipy w tabeli wynosił już 10 punktów. Hajduczanie przystawili więc pieczęć na drugim z kolei mistrzostwie potwierdzając swoją dominację w krajowym futbolu. Na zakończenie sezonu Ruch rozgromił jeszcze w stolicy Warszawiankę aż 7:1. Czterema trafieniami popisał się w tym spotkaniu nieuchwytny dla przeciwników Ernest Wilimowski. „Finał godny mistrza – pokazowa gra Ruchu” – taki tytuł zamieścił po meczu „Przegląd Sportowy”.

W sezonie 1934 „Niebiescy” wręcz zdemolowali ligę! Tak jak rok wcześniej do ostatniego spotkania ważyły się losy tytułu, tak teraz hajduczanie wręcz bawili się grą w starciach z kolejnymi rywalami. W całych rozgrywkach Ruch odniósł aż 16 zwycięstw i w końcowej klasyfikacji wyprzedził wicemistrza, Cracovię, o 7 punktów (należy pamiętać, że wówczas za wygraną przyznawano tylko dwa „oczka”) zdobywając drugi z kolei tytuł mistrzowski. W dwóch kolejnych sezonach „Niebiescy” ponownie potwierdzą swoją dominację.

źródło: ruchchorzow.com.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Bawicie się naszym kosztem. Politycy, tfu!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 13:57Źródło komentarza: Budżetowe „być albo nie być” Chorzowa. Czy prezydent Michałek dogadał się z PiS-em?Autor komentarza: WrrrrrTreść komentarza: PiS za stołki sprzeniewierza zaufanie mieszkańców! Wstyd, hańba!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 11:37Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: Wkurzony mieszkaniecTreść komentarza: Rodzi się nowa koalicja dla Chorzowa. Kibolsko-pisowsko-konfederacka, teraz będzie kraina mlekiem i miodem płynąca.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 11:30Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: slazakTreść komentarza: To będą zmarnowane pieniadze podatnika!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 10:18Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: Ruby1920Treść komentarza: Chlestowski jest z KO oczywisxienze ta spółka robi pod górkę Michalkowi. Trzymej się chopie i ni dej się tym politykierom. Ino RuchData dodania komentarza: 29.01.2026, 10:13Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: obywatelTreść komentarza: Jedzie taki kretyn jak szaleniec, stwarza zagrożenie, ma gdzieś społeczeństwo i czyje się jeszcze pokrzywdzony działaniami służab Ale jak rozbije to przyjdzie oczywiście do państwowej służby zdrowia po ratunek, bo przecież mu się należała będzie pomoc, za kasę tego samego społeczeństwa którym pogardza.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:46Źródło komentarza: 320 km/h na A4 w Chorzowie. Policja szuka świadków i prosi o pomoc
Reklama
Reklama