Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 23:10
Reklama Baner reklamowy

Remis po zaciętym meczu

Tego wieczoru Ruch Chorzów rozegrał swój ostatni w tym roku mecz na stadionie przy ul. Cichej. Było to zaległe spotkanie 17. kolejki I ligi, w którym „Niebiescy” zmierzyli się z Wigrami Suwałki. Widowisko zakończyło się remisem 2:2.
Remis po zaciętym meczu

Goście już od pierwszych minut dawali się we znaki piłkarzom Ruchu, stosując wysoki pressing i przeprowadzając groźne ataki. Ich cel na to spotkanie był więc jasny: wywieźć z Chorzowa trzy punkty. Z kolei w grze gospodarzy już na początku spotkania dało się zauważyć sporo nerwowości i niedokładności. Podopieczni Artura Skowronka dwukrotnie starali się zaskoczyć swoich rywali po wrzutkach z rzutu rożnego, jednak nieskutecznie. „Niebiescy” odpowiedzieli w 8. minucie. Z lewej strony w pole karne usiłował przedrzeć się Mello. Defensorzy faulowali brazylijskiego pomocnika tuż przed polem karnym, a sędzia odgwizdał rzut wolny. Michał Walski zagrał po ziemi, idealnie pod nogi Mello, ale ten fatalnie skiksował, zaprzepaszczając szansę na wyprowadzenie swojej drużyny na prowadzenie.

Przyjezdni przejęli futbolówkę i ruszyli z kontratakiem. Mateusz Radecki zagrał prostopadle do Patryka Klimały, a ten stanął w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Górą był jednak Nikolay Bankov. Po upływie dwudziestu minut również w grę Wigier zaczęła wkradać się nerwowość i niedokładność. Na placu gry obserwowaliśmy sporo fauli zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. W 23. minucie Bojan Markovic popisał się efektownym, długim podaniem na skrzydło, do Miłosza Przybeckiego. Pomocnik Ruchu odegrał do Mateusza Zawala, a ten zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka poszybowała jednak wysoko nad poprzeczką. Chwilę później żółtą kartkę za faul w środkowej strefie boiska obejrzał kapitan gospodarzy – Maciej Urbańczyk.

W 30. minucie piłkę tuż przed polem karnym otrzymał Mello. Brazylijczyk delikatnie wypuścił piłkę do przodu, usiłując na pełnej szybkości minąć obrońców gości. Wprost przed nim wyrósł jednak Kamil Kościelny, w nieprzepisowy sposób zagradzając mu drogę do bramki. Sędzia odgwizdał rzut wolny i ukarał obrońcę w czerwonej koszulce żółtą kartką. W 35. minucie meczu na prowadzenie wyszli goście. Piłka zagrana z lewej strony boiska spadła wprost na głowę Patryka Klimały, a ten uderzył tuż przy słupku, nie dając szans bramkarzowi. Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo. Kilkadziesiąt sekund później, po szybkiej akcji z kontrataku, pika trafiła pod nogi Michała Walskiego, a ten pewnym strzałem w prawy dolny róg, pokonał Łukasza Budziłka.

„Niebiescy” chcieli wykorzystać chwilę dezorientacji rywali i przeprowadzili kolejny atak. Na prawej stronie urwał się obrońcom Miłosz Przybecki i zagrał w pole karne, tuż pod nogi Bojana Markovica. Ten nie trafił jednak czysto w piłkę. W 44. minucie Miłosz Przybecki próbował strzału z dystansu. Goście wybili na rzut rożny. Wrzucał Michał Walski, a bramkarz przechwycił piłkę, bez zastanowienia wyrzucając ją w kierunku graczy z pola. Wigry wyprowadziły zabójczy kontratak i wbili „Niebieskim” bramkę do szatni. Egzekutorem ponownie był 19-letni Patryk Klimała, który strzelił mocno pod poprzeczkę, nie dając szans bramkarzowi Ruchu. Gospodarze schodzili na przerwę ze spuszczonymi głowami. Widmo trzeciej porażki z rzędu widniało nad nimi coraz wyraźniej.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Stroną dominującą nadal były „Wigierki”. W 48. minucie boisko opuścił Mateusz Zawal, a w jego miejsce zameldował się Vilim Posinkovic. Wprowadzony chwilę wcześniej napastnik od razu chciał zaznaczyć swoją obecność na boisku i spróbował szczęścia strzelając z dystansu. Goście zdołali zablokować, a piłka spadła wprost pod nogi Macieja Urbańczyka. Kapitan Ruchu również chciał zaskoczyć Łukasza Budziłka, ale strzelił bardzo niecelnie. W 54. minucie Kamil Słoma zastąpił Michała Walskiego. W 56. minucie piłkę przed polem karnym otrzymał Mello i groźnie uderzył w kierunku bramki rywali. Piłka otarła się o poprzeczkę i poszybowała w kierunku trybun.

W 60. minucie Mello ponownie próbował przedrzeć się przez defensywę gości, ale rywale powstrzymali go w nieprzepisowy sposób. Konrad Gąsiorowski odgwizdał rzut wolny. Do piłki podszedł sam poszkodowany i posłał techniczny strzał w kierunku prawego słupka bramki strzeżonej przez Łukasza Budziłka. Minimalnie chybił. Na 20 minut przed upływem podstawowego czasu gry chorzowianie coraz odważniej zaczęli atakować rywali, ale za każdym razem brakowało im skuteczności. W 73. minucie Bartosz Nowak wszedł w miejsce Artura Balickiego. W 80. minucie podopieczni Juana Ramona Rochy dopięli swego. Po wrzutce z narożnika boiska piłka trafiła do Mateusza Hołowni, a młody obrońca Ruchu doprowadził do wyrównania.

W ostatnich minutach obie drużyny usiłowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Kilka obiecujących ataków przeprowadzili „Niebiescy”, ale przyjezdni zatrzymywali je faulami. Po upływie dziewięćdziesięciu minut sędzia doliczył cztery. To okazało się jednak za mało by zmienić wynik meczu. Bliżej osiągnięcia tego celu byli goście, którzy po szybkim kontrataku znaleźli się w polu karnym, przekazując piłkę od jednego, do drugiego gracza, kilkukrotnie stając oko w oko z Nikolayem Bankovem. Ostatecznie, po niecelnym strzale, piłka opuściła jednak boisko tuż obok lewego słupka bramki. Chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni. Mecz zakończył się wynikiem 2:2.

 

Ruch Chorzów – Wigry Suwałki 2:2 (1:2)

35' Patryk Klimała

36' Michał Walski

45' Patryk Klimała

80' Mateusz Hołownia

 

Ruch: Nikolay Bankov – Mateusz Hołownia, Bojan Markovic, Miłosz Trojak, Santiago Villafane – Giacomo Mello Corbelini, Mateusz Zawal, Miłosz Prybecki - Maciej Urbańczyk (kpt.), Michał Walski – Artur Balicki.

Rezerwowi: Libor Hrdlicka, Gracjan Komarnicki, Bartosz Nowak, Kamil Słoma, Łukasz Siedlik, Michał Rutkowski, Vilim Posinkovic.

Trener: Juan Ramon Rocha.

Wigry: Łukasz Budziłek – Artur Bogusz, Adrian Jurkowski (kpt.), Kamil Kościelny, Mateusz Spychała – Patryk Sokołowski – Mariusz Rybicki, Mateusz Radecki, Damian Gąska, Serhii Pylypchuk – Patryk Klimała.

Rezerwowi: Hieronim Zoch, Rafał Remisz, Robert Dadok, Krzysztof Wołkowicz, Laurentiu Iorga, Piotr Kwaśniewski, Robert Obst.

Trener: Artur Skowronek.

 

Sędzia: Konrad Gąsiorowski.

Asystenci: Paweł Smyk, Jakub Wójcik.

Sędzia techniczny: Mateusz Jenda.

Widzów: 4044


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Tem konkurs traktuje jako żart, dowcip. Wycinanie drzew w parku i lanie betonu. Za to powinni dostac złotą piłkę! Data dodania komentarza: 19.09.2026, 07:26 Źródło komentarza: Chorzów liderem w kategorii Przestrzeń już po raz czwarty! Autor komentarza: Rany Treść komentarza: Teraz se skinami walczycie. 25 lat temu mocnych nie było. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 18:48 Źródło komentarza: Nazistowskie napisy w centrum Chorzowa. “Zanim ludzie się opamiętają, może być za późno” Autor komentarza: Mieszanka Treść komentarza: Pam doktor troche jak uczen odbierajacy dyplom w konkursie ortograficznym. Po raz czwart miasto dostaje nagrode za zielen, za ktora placi i utrzymuje ktos inny niz miasto chorzow. Wlasnie daltego ten indeks jest z dvpy. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 14:16 Źródło komentarza: Chorzów liderem w kategorii Przestrzeń już po raz czwarty! Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: ale co złego jest w rasizmie? Niektórzy widzą w tym wręcz przestępstwo, inni pozytywną wartość Data dodania komentarza: 18.09.2026, 12:03 Źródło komentarza: Nazistowskie napisy w centrum Chorzowa. “Zanim ludzie się opamiętają, może być za późno” Autor komentarza: slazak Treść komentarza: W maszym miesce niestety jest dużo patologii o inteligencji ameby. Niestety nic z tym nie zrobimy. Trzeba by bylo kontrolowac patologię ktora robi dzieci. To właśnie oni produkują ameby intelektualne w tym miescie! Data dodania komentarza: 18.09.2026, 08:30 Źródło komentarza: Nazistowskie napisy w centrum Chorzowa. “Zanim ludzie się opamiętają, może być za późno” Autor komentarza: JaNaNie Treść komentarza: Oglądam relacje kobiety na FB,która tam gotuje.Wszystko ok,ale na krytykę o swoim wyglądzie,zawsze prostacko reaguje.Mnie też nie zachęca jej brak uzębienia i czarne rękawiczki.Gotuje prosto,może smacznie.Kiedyś się wkurzyła że ktoś napisał o braku sztucznej szczęki,od razu skierowała kamerę na parapet i pokazała swój "gybis" Mnie ta kobieta mnie przekonuje wyglądem,wypowiedzią,a jaki smak proponuje,muszę sprawdzić... Data dodania komentarza: 15.09.2026, 11:58 Źródło komentarza: Kolejna Kuchenna Rewolucja w Chorzowie! Tym razem Magda Gessler wybrała się na Cwajkę
Reklama
Reklama