Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 22:32
Reklama Baner reklamowy
Reklama
Reklama

Richat King!

Piłkarze Ruchu Chorzów wraz ze sztabem szkoleniowym i niektórymi działaczami przebywają obecnie na Cyprze gdzie szlifują formę przed wiosenną walką o kolejne punkty, a przede wszystkim o utrzymanie w pierwszej lidze. Na Wyspie Afrodyty brakuje jednak w zespole jednego ważnego „niebieskiego ogniwa”. Dokładnie 8 stycznia 2018 roku klub w oficjalnym komunikacie poinformował o chorobie trenera bramkarzy Ryszarda Kołodziejczyka.
Richat King!

Ruch Chorzów zawsze charakteryzowały takie słowa jak „tradycja” czy „przywiązanie”. Wielu ludzi działających w klubie na różnych stanowiskach, to osoby lokalne, dla których niebieska „eRka” nie jest tylko kolejnym znakiem towarowym, ale symbolem do którego czują ogromny sentyment, szacunek i więź. Takie persony tworzą właśnie słynną „niebieską rodzinę”. Jednym z jej członków jest bez wątpienia Ryszard Kołodziejczyk, który Ruchem jest całkowicie przesiąknięty. Dla wielu  trener bramkarzy. Dla starszych kibiców lub tych, którzy postanowili zagłębić się w jego historię — ikona chorzowskiego klubu.

Wychowanek który został mistrzem

Zacznijmy od samego początku — jakże oczywistego — nie jest tajemnicą, że „Richat” na świat przyszedł właśnie w Chorzowie i to tu się wychował. Od początku swojej kariery był związany z Niebieskimi. Swojego początku z seniorską drużyną nie mógł zaliczyć do tego z rodzaju „wymarzonych”. Obecnie nasz klub zmaga się z wieloma problemami, najdotkliwszy w ostatnim czasie był spadek do pierwszej ligi. Kołodziejczyk jako młody zawodnik również musiał doświadczyć goryczy związanej z degradacją, chociaż swojej „cegiełki”(w negatywnym tego słowa znaczeniu) do tego nie dołożył. Zrobił to natomiast Janusz Jojko — poprzednik Ryśka, jeżeli chodzi o rolę pierwszego bramkarza. Nikomu, kto choć trochę interesuje się historią naszego klubu, nie trzeba przypominać meczu barażowego z Lechią Gdańsk i słynnego samobója Jojki, dzięki któremu Ruch pierwszy raz w historii spadł z Ekstraklasy(ówczesnej I Ligi). Dla pewności oraz z myślą o młodych kibicach wstawiamy jednak poniżej nagranie owego kiksu.

 

Jakby tego było mało, Jojko w kolejnym sezonie odszedł do... GKS-u Katowice. Biorąc pod uwagę wszystkie fakty, nikt Janusza w Chorzowie nie chciał już oglądać. Ta sytuacja otwarła wrota do pierwszego składu, właśnie dla młodego Ryszarda Kołodziejczyka. Golkiper wywalczył sobie pewną pozycję w zespole, walnie przyczyniając się do awansu Ruchu, który chorzowianie wywalczyli sezon po spadku. Historia postanowiła napisać jeszcze barwniejszy scenariusz dla „Richata” i jego kolegów z drużyny, bowiem po powrocie do elity, Niebiescy jako beniaminek zdobyli w kampanii 1988/89 legendarne czternaste Mistrzostwo Polski. W naszym składzie występowali wówczas między innymi tacy zawodnicy jak Dariusz Gęsior, Waldemar Fornalik, Grzegorz Kapica oraz Krzysztof Warzycha. Znane nazwiska robią oczywiście wrażenie, ale nie można zapominać o Kołodziejczyku, który jako podstawowy bramkarz był pewnym punktem zespołu i nieraz ratował swoich kolegów z opresji. Doskonałym przykładem były Wielkie Derby Śląska, rozgrywane w ramach 27. kolejki Ekstraklasy. Ta konfrontacja w opinii wielu osób był najistotniejszym momentem w mistrzowskim sezonie, bowiem dzięki wygranej Ruch wyprzedził w tabeli Górnika, który do tego spotkania przewodził w ligowej tabeli. Kołodziejczyk w tym meczu spisywał się fenomenalnie, a ukoronowaniem tego występu był obroniony rzut karny. O jego profesjonalizmie świadczy fakt, że po udanej paradzie, udzielił reprymendy kolegom, którzy zamiast skupić się na dalszej grze, cieszyli się z jego interwencji. „Richat” w roli zawodnika Ruchu występował do 1998 roku. Oczywiście należy jeszcze wspomnieć o chwilowym wznowieniu kariery podczas sezonu 2003/2004, kiedy Niebiescy mieli problemy z obsadą funkcji rezerwowego golkipera.

Trener najwyższej klasy

Po wspomnianym zakończeniu swojej przygody z grą w piłkę w 1998 roku, Kołodziejcyzk pozostał w klubie obejmując funkcję trenera bramkarzy. Od tego momentu rozpoczęła się historia, która wydawała się nie mieć końca. Wszystko zmieniało się w Ruchu - piłkarze, działacze, trenerzy, tylko nie Rysiek. Chorzowianin w czasie swojej blisko 20-letniej kadencji miał okazję pracować z ponad trzydziestoma bramkarzami, szesnastoma trenerami(niektórzy prowadzili Ruch kilkukrotnie w tym czasie) oraz był świadkiem zarządzania klubu przez sześciu prezesów! Poniżej znajduje się ich zestawienie.

W czasie swojej pracy dla Ruchu, Richat" przeżywał z Niebieskimi wzloty i upadki. Do przykrych chwil należy zaliczyć dwie degradacje chorzowian z Ekstraklasy. Pierwszy spadek nastąpił w sezonie 2002/2003, kiedy to klub pod wodzą Piotra Mandrysza musiał pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową, drugi natomiast w poprzednim sezonie, podczas którego ulicę Cichą opuścił Waldemar Fornalik, a Krzysztof Warzycha nie zdołał utrzymać zespołu w elicie. Więcej było jednak pozytywnych chwil. Pierwsza z nich to zapewne zajęcie przez Ruch 3. miejsca w sezonie 1999/2000, kiedy to drużynę prowadził Edward Lorens. Kolejnym sukcesem było wywalczenie awansu do Ekstraklasy podczas rozgrywek 2006/2007, Kołodziejczyk miał wówczas okazję pracować z Markiem Wleciałowskim. Kolejne osiągnięcia to 3. miejsce w sezonie 2009/2010, podczas pierwszej kadencji Waldemara Fornalika. Największym laurem było pamiętne wicemistrzostwo Polski w sezonie 2011/2012, kiedy to Ruch prowadzony przez Waldka Kinga" otarł się o upragnioną 15-tą gwiazdkę. Najświeższym sukcesem była ponownie wywalczona pod wodzą Jana Kociana w sezonie 2013/2014 trzecia lokata w Ekstraklasie. Najbardziej prawdopodobny wydawał się taki scenariusz, w którym Kołodziejczyk będzie świętował kolejny tryumf z klubem w postaci powrotu do Ekstraklasy, w jednym z najbliższych sezonów. Jednak styczniowa informacja zachwiała tą „oczywistością”...

Przede wszystkim człowiek

Rysiek Kołodziejczyk nie jest typem osoby, która szuka publicznego poklasku. Jest zupełnie odwrotnie. „Richat” stroni od angażowania się w życie medialne, niechętnie udziela wywiadów. Na pierwszym miejscu w jego hierarchii jest solidna, rzetelna i ciężka praca, której nie trzeba wynosić na światło dzienne. Taka skromność jest cechą bardzo rzadko spotykaną w dzisiejszym, skomercjalizowanym świecie. W internecie znajdują się szczątkowe informacje dotyczące jego osoby, co tylko potwierdza fakt chronienia własnej prywatności. Z drugiej strony, przez takie podejście, ciężko było się bliżej przyjrzeć postaci trenera bramkarzy, dowiedzieć się tego, jakim jest człowiekiem, a dla osób spoza grona fanatyków Ruchu, zapewne do dnia dzisiejszego pozostał anonimową. Rąbka tajemnicy uchyla jednak jeden z byłych podopiecznych „Richata”, a mianowicie Michał Buchalik, broniący obecnie barw krakowskiej Wisły.

- Bardzo miło wspominam pracę z trenerem. Pamiętam, że zawsze mogliśmy „pogodać” w gwarze, ze względu na to, że pochodzę z Rybnika – wspomina Buchalik. – Przyszedłem do Ruchu z Lechii, w momencie kiedy nie było dla mnie miejsca w zespole z Gdańska. Teraz z perspektywy czasu wiem, że był to jeden z lepszych sezonów w mojej karierze, podczas którego nabrałem ogromnego doświadczenia, między innymi dzięki pracy z trenerem Kołodziejczykiem, za co jestem mu ogromnie wdzięczny – ocenia były golkiper Ruchu.

Słowa Michała mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Bramkarze trenowani przez „Richata”, zawsze notowali duży progres podczas pobytu w Chorzowie, czego potwierdzeniem są ich późniejsze transfery do klubów, które w związku z aspiracjami wzmacniały swoje składy. Doskonałymi przykładami są Matus Putnocky, który zasilił szeregi Lecha Poznań, Krzysztof Kamiński zdecydował się na egzotyczny wyjazd do Japonii, wielki talent - Kamil Grabara został wychwycony przez skautów Liverpoolu, a po naszego rozmówcę sięgnęła Wisła Kraków. Można by było nawiązać jeszcze do rozwoju Krzysztofa Pilarza, Sebastiana Nowaka czy Michala Peskovicia.

- Każdy szkoleniowiec ma swój warsztat, doskonale pamiętam do czego największą wagę przywiązywał trener Kołodziejczyk. Doceniam jednak przede wszystkim to, że mogłem z nim porozmawiać otwarcie o mojej grze, zachowaniu na boisku, a on potrafił udzielić mi dobrej rady. Jest dla mnie dużym autorytetem, za to co dla nas jako bramkarzy robił oraz za to jak wielu z nas potrafił wypromować – opowiada Michał. - Mam nadzieję, że trener jak najszybciej wróci do zdrowia! – dodaje bramkarz krakowskiej Wisły.

Bez dwóch zdań Ryszard Kołodziejczyk to dla Ruchu postać unikatowa, ktoś kogo raczej trudno zastąpić. Jest świetnym fachowcem w swojej dziedzinie, ale przede wszystkim ikoną Niebieskich, o której ze względu na jego wspomnianą skromność mało się mówiło, a powinno bo jego zasługi w kontekście bramkarzy są nieocenione. Pozostaje mocno trzymać kciuki za to, aby kłopoty zdrowotne trenera dobiegły końca dzięki czemu będzie mógł on powrócić na Cichą i dalej kontynuować swoje dzieło, bo Ruchu nie stać na utratę takich osób.  



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Bawicie się naszym kosztem. Politycy, tfu!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 13:57Źródło komentarza: Budżetowe „być albo nie być” Chorzowa. Czy prezydent Michałek dogadał się z PiS-em?Autor komentarza: WrrrrrTreść komentarza: PiS za stołki sprzeniewierza zaufanie mieszkańców! Wstyd, hańba!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 11:37Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: Wkurzony mieszkaniecTreść komentarza: Rodzi się nowa koalicja dla Chorzowa. Kibolsko-pisowsko-konfederacka, teraz będzie kraina mlekiem i miodem płynąca.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 11:30Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: slazakTreść komentarza: To będą zmarnowane pieniadze podatnika!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 10:18Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: Ruby1920Treść komentarza: Chlestowski jest z KO oczywisxienze ta spółka robi pod górkę Michalkowi. Trzymej się chopie i ni dej się tym politykierom. Ino RuchData dodania komentarza: 29.01.2026, 10:13Źródło komentarza: Co ze wsparciem dla Ruchu Chorzów? Dotacja celowa pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: obywatelTreść komentarza: Jedzie taki kretyn jak szaleniec, stwarza zagrożenie, ma gdzieś społeczeństwo i czyje się jeszcze pokrzywdzony działaniami służab Ale jak rozbije to przyjdzie oczywiście do państwowej służby zdrowia po ratunek, bo przecież mu się należała będzie pomoc, za kasę tego samego społeczeństwa którym pogardza.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:46Źródło komentarza: 320 km/h na A4 w Chorzowie. Policja szuka świadków i prosi o pomoc
Reklama
Reklama