Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Kolejna porażka przy Cichej

„Niebieskim” nie udało się odczarować własnego boiska. Cracovia dzięki bramce strzelonej w czwartej minucie pokonała chorzowian 1:0.
Kolejna porażka przy Cichej

Mecz rozpoczął się bardzo podobnie do ostatniej wizyty Cracovii na Cichej, czyli od szybko straconej bramki. W czwartej minucie z rzutu rożnego piłkę wrzucił Mateusz Cetnarski, a do siatki głową wpakował ją Miroslav Covilo i było 1:0 dla „Pasów”. Na domiar złego, chwilę później boisko z powodu kontuzji opuścić musiał Paweł Oleksy.

„Niebiescy” szybko musieli podnieść się po tych dwóch ciosach i zacząć odrabiać straty. W 17. minucie po wrzutce Tomasza Podgórksiego do główki w polu karnym doszedł Michał Koj, ale uderzył nad bramką. Podopieczni Waldemara Fornalika mieli problem z przedostaniem się pod pole karne rywala, mecz toczył się głównie w środkowej strefie boiska. Chorzowianie próbowali szczęścia po stałych fragmentach gry. Po jednym z nich zakotłowało się w polu karnym gości, w dobrej pozycji do strzału znalazł się Mariusz Stępiński, ale jego uderzenie zablokowali obrońcy Cracovii. Ruch nie był w stanie wiele zrobić wobec dobrze zorganizowanej defensywy „Pasów”, którzy blokowali wszystkie ich ataki. Po pierwszej części gry goście prowadzili 1:0.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataków. Zaczęło się od dwóch stałych fragmentów wykonanych przez Łukasza Monetę, po których goście mieli sporo problemów, ale ostatecznie udało im się zażegnać niebezpieczeństwa. „Niebiescy” przeważali, ale nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. „Pasy” cofnęły się do obrony i spokojnie czekały na okazje do kontrataku. Po kwadransie gry dwa razy w dobrej sytuacji w polu karnym znalazł się Stępiński, ale w obu przypadkach obrońcy Cracovii w ostatniej chwili wybijali mu piłkę spod nogi. Te sytuacje ożywiły grę, bo kilka minut później znów zakotłowało się pod bramką Grzegorza Sandomierskiego, ale ani Stępińskiemu, ani Lipskiemu nie udało się oddać strzału. Udało się za to Martinowi Konczkowskiemu, który mocnym uderzeniem głową sprawił trochę problemów bramkarzowi „Pasów”. W 71. minucie goście wyprowadzili bardzo groźną kontrę. Kapustka podał do Jendriska, który wpadł w pole karne, ale uderzył tylko w boczną siatkę. Kilka minut później Jendrisek ponownie spróbował szczęścia, tym razem z rzutu wolnego, ale dobrą interwencją popisał się Matus Putnocky. Później doszło do bardzo ważnego wydarzenia, bo na boisku pojawił się 16-letni Przemysław Bargiel, trzeci najmłodszy piłkarz debiutujący w Ruchu w całej historii Klubu. Po młodym pomocniku chorzowian nie widać było debiutanckiej tremy, pokazywał się do gry i próbował konstruować akcje ofensywne swojego zespołu. Niestety pomimo ataków, Ruchowi nie udało się poważniej zagrozić bramce Cracovii. „Niebiescy” nie znaleźli ostatecznie sposobu na obronę rywala. Szybko stracony gol okazał się kluczowy i podopieczni Waldemara Fornalika przegrali z Cracovią 0:1.

Ruch Chorzów – Cracovia 0:1 (0:1)

0:1 Miroslav Covilo, 4 min.

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Cichocki, Koj, Oleksy (8 Szyndrowski) – Surma, Hanzel – Podgórski (79 Bargiel), Lipski, Moneta (81 Zieńczuk) – Stępiński.
Rezerwowi: Skaba, Lenartowski, Iwański, Siedlik.

Cracovia: Sandomierski – Deleu, Bejan, Wołąkiewicz (56 Polczak), Jaroszyński (53 Vestenicky) – Budziński, Covilo – Wójcicki, Cetnarski (85 Zjawiński), Kapustka – Jendrisek; trener: Jacek Zieliński.
Rezerwowi: Stępniowski, Diabang, Zejdler, Wdowiak.

Żółte kartki: Cichocki – Covilo, Wołąkiewicz, Wójcicki, Polczak.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 6 971.

 

Źródło: ruchchorzow.com.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Gwarecka Treść komentarza: Ten samochód stał w tym miejscu chyba od stycznia czy lutego i nikt się nim nie interesował Data dodania komentarza: 31.07.2026, 15:02 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy Autor komentarza: slazak Treść komentarza: To juz kolejne zastanawiające zdarzenie z udziałem ognia. Najpierw dwa luksusowe auta. Teraz ten. Wc:esniej pożar budynku. Cos złego dzieje sie w nadzym miescie. Czy milicja cos robi sensownego w tej sprawie?! Czy bedziemy udawac jak obecny ze ciężko wszyscy pracują ale efektów brak... Data dodania komentarza: 31.07.2026, 14:32 Źródło komentarza: Kierowcy przejeżdżali obok płonącego samochodu, ale żaden nie miał gaśnicy Autor komentarza: Jetrzy Treść komentarza: Z tego co słyszałem to nie jedyne roszczenie, jakie firma budowlana wysuwa wobec Miasta Świętochłowice. Może ktoś by skontrolował to Miasto pod tym względem? Data dodania komentarza: 31.07.2026, 06:09 Źródło komentarza: Miasto Świętochłowice przegrało proces z Mostostalem. Gmina musi zapłacić 14 milionów roszczeń! Autor komentarza: locolobo Treść komentarza: Co za miasto ... normalnie strach tu mieszkać ... jedne wielkie pobojowisko ... mogliby kręcić jakiś film postapokaliptyczny :D ... w sumie na starej rzeźni już były kręcone filmy wojenne .... porażka, marzę, aby wynieść się z tego dziadostwa Data dodania komentarza: 30.07.2026, 07:53 Źródło komentarza: Hałda na ul. Floriańskiej pod lupą naukowców Autor komentarza: Xyxyxy Treść komentarza: A nie jest? Z jednej strony Dąb, z drugiej Tauzen. A bas w nocy niesie się na Siemnianowice i Chorzów Stary. Nie wiem nawet człowieku co ty próbujesz przekazać. Legendia jest w samym środku aglomeracji Data dodania komentarza: 29.07.2026, 06:55 Źródło komentarza: Polski Tomorrowland? Legendia ma ambicję stworzyć najlepszy festiwal tematyczny w Polsce Autor komentarza: Rafał Treść komentarza: Legendia jest w środku miasta? Hm,ciekawe,skąd pośiadasz tak rozległą wiedzę? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 21:18 Źródło komentarza: Polski Tomorrowland? Legendia ma ambicję stworzyć najlepszy festiwal tematyczny w Polsce
Reklama
Reklama