Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 1 lutego 2026 18:58
Reklama Baner reklamowy
Reklama
Reklama

​​​​​​​„…Jest przecież fantastyczne śpiewanie…”

Piękne wspomnienia z Siemianowickiego Centrum Kultury z koncertu znakomitego gitarszysty, Adama Bula, wokalistki Teatru Rozrywki Wioletty Bialk i scholii  z Bytkowa z udzialem Witka Wolnego. Dla wielu powróciły wspomnienia z koncertów i piosenek wykonywanych w Chorzowie Batorym, kościele Wniebowziecia Najświetszej Maryi Panny w latach 80 tych. Doskonała aranżacja utworów Witolda Wolnego, perfekcyjna muzyka gitarowa i zjawiskowy wokal to wszystko wpłynęło na znakomite i wyjątkowe wydarzenie jakim był koncert pt. WOLNOŚĆ. Po występie w wąskim gronie przyjaciół zaśpiewaliśmy z Witkiem kilka ponadczasowych utworów i tak dobiegł do końca sympatyczny wieczór. Koncert ten miał swoja druga edycje miesiąc później, w CHCK w Chorzowie.
​​​​​​​„…Jest przecież fantastyczne śpiewanie…”

To może od początku! Przy okazji przyjazdu na koncert w Sieminowicach, Witek Wolny, członek honorowy Freeland chcąc podkreślić jak ważnym jest dla niego Stowarzyszenie Freeland oraz jego członkowie podarował niezwykły obraz, oryginał okładki płyty FREELAND, którą nagrywał z wieloma znanymi muzykami i wokalistami w różnych częściach świata. Ta wspaniała pamiątka, trafiła w dobre ręce, do Stowarzyszenia, które tak jak ON kiedyś...przemawia do ludzi językiem muzyki, poezji, piosenki i teatru. Międzynarodowym językiem sztuki, który nie zna granic... językiem FREELAND

Jak sam wspomina Witek, „płyta Freeland powstała w 2001r z inicjatywy i finansowej pomocy Marka i Soni Tinschert (mieszkają w Niemczech ale pochodzą z Chorzowa-Batorego). Do ich daru przyłączył się Urząd Miasta Chorzowa i w ten sposób można było przystąpić do produkcji płyty.  Całością produkcji kierował Krzysztof Stasiak, który w czasach naszych koncertów w latach 80-tych był naszym podstawowym basista, a wiec „wczuwał” klimat tych piosenek.

Od początku chcieliśmy, żeby włączyć do nagrań muzyków z Chorzowa,  zwłaszcza tych którzy wtedy z nami grali, ale nie było to łatwe, bo  wielu z nich rozjechało się po całym świecie. Klaudia Kidon była wokalistka kopenhadzkiego radia na stale zamieszkała w Danii, Piotrek Buczek zamieszkał w Bostonie a ja byłem w Hiszpanii.  Ale dzisiejsza technika pozwala na prace w wirtualnym studio i w ten sposób np. muzyka do „TY (Bolero)” została nagrana przez Marka Dykte i jego zespól w nowojorskim studio Avatar, a Klaudia  nagrała swój wokal w Kopenhadze. Całość miksował Krzysiek Stasiak w  swoim prywatnym studio  niedaleko Katowic. Cześć nagrań realizowana była w Sewilli – np. chórek z Księżniczki to hiszpańskie studentki wydziału wychowania muzycznego,  a wstęp na kenie (peruwiański flet) -  powstał przy współpracy z ulicznym artysta z Peru, którego wspólnie z Krzyskiem „ściągnęliśmy” z ulicy I namówiliśmy aby wszedł z nami do studia i to nagrał. Oprócz wspomnianych wyżej artystów, w projekcie wziął udział m.in. Mietek Szcześniak, Daria Druzgala, Tomek Kantoch, nowojorska raperka Ingrid „Live” Hovell i wielu innych.”

Wracając do początków warto przypomnieć sobie jak to wszystko w Hajdukach się rodziło …
„Zaczęło się od tego, że ks. Jerzy Szymik miał dużo dobrych płyt z muzyką rockową, więc często przesiadywaliśmy u niego na plebanii, zastanawiając się, co zrobić ze swoim życiem” - wspomina Krzysztof Stasiak, dziś reżyser, producent filmowy i muzyczny. Mieli po dwadzieścia lat, pełno niespożytej energii, ale codzienność, tuż po stanie wojennym, była szara. Spotkania na plebanii przy kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Chorzowie Batorym przerodziły się we wspaniałą przygodę z muzyką, którą żyją do dziś. - Pokój ks. Szymika był na piętrze, drzwi zawsze otwarte. Jak gospodyni, pani Jadzia znosiła te nasze nieustanne wędrówki po schodach, a czasem przychodziły dziesiątki osób? - zastanawia się Piotr Fojcik, były wiceprzewodniczący Rady Miasta w Chorzowie.

Poeta, ks. Szymik skłaniał się w stronę poezji śpiewanej. Chorzowianin Witek Wolny, wówczas student Politechniki Wrocławskiej, zaczynał od gitary klasycznej, ale - zbuntowany - grywał w zespołach rockowych. W parafii WNMP był ministrantem. Pierwszy koncert, jaki zaproponował to kolędy w stylu bluesa. - Chcieliśmy robić coś innego, opowiadać ludziom o jasnych stronach życia, o czymś ważnym - wspomina Witold Wolny. - Zaczęliśmy skromnie od koncertu w kaplicy, obawiając się, jak słuchacze zareagują na to śmiałe odejście od tradycji. Ślązacy są bardzo tolerancyjni, gorzej nam poszło w innych częściach Polski. Z koncertu na koncert pojawiało się coraz więcej muzyków w zespole: saksofonista Janusz Szewczyk, basista Piotr Rurański (dziś muzyk Filharmonii Śląskiej), bracia Adam i Piotr Buczek i coraz więcej publiczności. Co zrobić z tym zapałem? - zastanawiał się wikariusz Szymik. - Robimy majówkę country - rzucił Witek.

 

Po pieśniach maryjnych w stylu country, przyszła kolej na reagge i flamenco w polskim kościele. Witek Wolny pisał muzykę, często tez teksty piosenek wraz z lokalnymi poetami oraz przy udziale księdza Szymika który czuwał nad całością przekazu. Później tez, do produkcji muzycznej przylaczyl się ks. Klemens z katowickiej katedry. Największy urok tych spotkań polegał na spontanicznej zabawie - mówi Krzysztof Stasiak, wówczas basista. – Dwie niepełnosprawne siostry, Ewa i Nina  sprzedały swój sprzęt  HIFI, by kupić 3 tysiące róż i obdarować wszystkich uczestników koncertu „Flamenco”.

 

Wspólne muzykowania skończyły się w drugiej połowie lat 80. Ks. Szymik rozpoczął pracę na KUL-u, Witek wyjechał do Hiszpanii. Przyjaciele nie pozwalają jednak o sobie zapomnieć. Piotr Fojcik, Ryszard Sadłoń, przygotowali w Chorzowie najpierw jeden koncert wspomnieniowy "Wciąż jestem ten sam", (Teatr Rozrywki, 1993) potem drugi (Dom Kultury Chorzów-Batory, 1997). Dawni dwudziestolatkowie przyszli z rodzinami, a ks. Szymik napisał o nich wiersz. Jak wcześniej wspomniano, w 2001r, stara wiara nagrała płytę "Freeland". Trochę na niej wspomnień, trochę nowych doznań i doświadczeń. Do zaśpiewania piosenek zaprosili Mietka Szcześniaka, Patrycję Golę, Jerzego Durała, Magdę Anioł, Darię Drozgała. Promocja jej płyty stała się pretekstem kolejnego spotkania. „Chorzów, a zwłaszcza dzielnica Batory to moje magiczne miejsce na ziemi. Gdy tu wracam, zawsze piszę piosenki i zawsze znajdę kogoś, z kim mogę je zagrać i zaśpiewać” – mówi dawny gitarzysta rockowy.


"Koncert fantastyczne śpiewanie " 24.06.2018.

Koncert, który odbył się niedawno w Chorzowskim Centrum Kultury miał swoja genezę w „kultowym” już śpiewniku oraz idei towarzyszącej tej niezwykłej twórczości pt. “Fantastyczne śpiewanie” (wydanym w r.1988 i 1989).

Warto zacytować obszerniejszy fragment ze wstępu do tamtego śpiewnika, bo opisuje on klimat i cala koncepcje  fenomenu „fantastycznego spiewania”. Ks. Szymik pisze tak:

 <<Pan Bóg ma każdemu człowiekowi wiele do powiedzenia. Lepiej i z większą wiarą: mam mu do powiedzenia Wszystko. I to w języku zrozumiałym dla człowieka. Rybacy, pasterze, uczeni w Piśmie, biedni i bogaci, celnicy i jawnogrzesznice, Rzymianie i Żydzi – słyszeli i rozumieli naukę Jezusa z Nazaretu wyrażoną w języku ich pojęć, obrazów i mentalności. Prawda ta znalazła swe uwieńczenie i swój nowy horyzont w Dniu Zesłania Ducha Świętego. Oto zgromadzeni w Jerozolimie przedstawiciele kilkunastu narodów, pełni zdumienia i podziwu, wołają pod adresem apostołów: „słyszymy ich głoszących w naszych językach (podkreślenie moje – J.S.) wielkie dzieła Boże” (Dz 2,11).

Jak  wypowiedzieć Słowo nawrócenia i zbawienia, Słowo Boga, który jest Miłością i jako taki pochyla się nad każdym człowiekiem, człowiekiem taki sposób, by było ono zrozumiałe, nieokrojone, żywe, skuteczne, prawdziwe – dzisiaj, do polskiej młodzieży lat 80-tych? Jakim językiem, przy pomocy jakich obrazów, jaką wewnętrzną strukturę słuchu, wrażliwości serca i odbioru, poruszyć?

Zdaniem nas, autorów piosenek zebranych w tym śpiewniku, językiem tym jest muzyka. Ta której słuchają, którą grają. Można się na nią zżymać: agresywna, dzika, prymitywna, głośna. Można dostrzegać w niej tylko jawny albo ukryty satanizm. Ale można też w wielości jej gatunków i wykonań dostrzec piękno, tęsknotę za prawdą, głód wieczności, bunt przeciw złu. Jakkolwiek byśmy ją oceniali muzyka jest językiem, którym młodzi dziś mówią i który rozumieją.

Podstawowe pytanie: czy ten język się nadaje? Odpowiadamy zgodnie z naszym doświadczeniem wielu przeżytych w jej dźwiękach koncertów i ewangelizacyjnych spotkań: tak. Wartości Ewangelii są do wypowiedzenia w tym języku. W ciągu czterech lat (grudzień 1982 – listopad 1986) głosiliśmy Dobrą Nowinę grając bluesa, country, rock, reggae, flamenco, sambę, ballady. Używając gitar, syntezatorów i perkusji. Skrzypiec, klarnetów i organ. Wzywając do nawrócenia, do życia we wspólnocie z Bogiem w Kościele, do wiary, nadziei i miłości. Głosząc Jezusa Chrystusa. Opowiadając o Maryi, Abrahamie, Pawle, o Małym Księciu i wschodzie słońca, o tym co znaczy być uczniem Chrystusa chodząc do szkoły i o tęsknocie. Dziesiątki koncertów w wypełnionych młodymi ludźmi kościołach i domach katechetycznych Chorzowa i Katowic, Tarnowa i Wrocławia, setki piosenek granych, śpiewanych, przepisywanych przez nastoletnie dzieci rodzin, łez. Zwycięstw i porażek.”

Chcemy się z wami podzielić muzyką i poezją tego wysiłku, większość utworów pochodzi z tematycznie ukierunkowanych programów – stąd taki a nie inny tekst, często niezbyt czytelny w oderwaniu od kontekstu programu, z którego pochodzi. Takie a nie inne obrazowanie treści, związane z symboliką danego koncertu. Śpiewnik ma charakter autorski: zawiera tylko tę część naszej muzyki, która jest dziełem Witka Wolnego, lidera naszych poszukiwań.


Wierzymy, że to pasjonujące dla nas doświadczenie głoszenia Ewangelii w taki sposób, będzie poprzez śpiewnik owocowało, że zatoczy szersze kręgi inspirując różne środowiska. Że pomoże w tym jednym jedynym o co naprawdę chodzi: w zbliżaniu człowieka do Tajemnicy Jezusa piosenki, to tylko droga. Jest to próba dokładnie odwrotna: znalezienia w „chodliwych” latach 90-tych gatunkach muzyki młodzieżowej – bez jej ugrzecznienia! – takiego tonu, takiego strumienia komunikacyjnego, który byłby nośny dla całego bogactwa ewangelicznej Prawdy w całej jej ostrości i pięknie. Warto dodać, że muzyce towarzyszyło na koncertach słowo: przepowiadanie orędzia Dobrej Nowiny, świadectwa, komentarza. Czy jest to próba udana? Oceńcie sami…

Miłość Boża jest niepojęta w szukaniu i docieraniu do człowieka. Również tego, który nosi czarną kurtkę, chodzi w białych tenisówkach i słucha raczej Swinga niż Bacha. I „jest przecież fantastyczne śpiewanie”>

A Witek Wolny zamieszcza takie wyznanie:
„Czym jest dla mnie twórczość? Przede wszystkim sposobem wyrażania miłości. A w tym mieści się i zaufanie, nadzieja, radość, tęsknota, wyzwolenie. Jest to doświadczenie „wielostylowe”, bo źródłem i ostatecznym celem miłości jest sam Bóg – nieskończony w swoim bogactwie Piękna, w którym dosięgnąć Go może człowiek. Albo lepiej – którym człowiek jest dosięgany i obdarowywany. Może to być i szalone samba, i dławiące tęsknotą flamenco…”
I dodaje: „Jeżeli muzyka jest z miłości, to wtedy zawsze może i powinna być modlitwą.

Tak chciałem…

Śpiewnik miał charakter autorski, zawiera ok. 70 piosenek, których Witek był współtwórcą. Wyjątek to 3 piosenki Andrzeja Czupały, które powstały w klimacie i na potrzeby tamtych koncertów.

 

Wspomnienia z Tarnowa. Rok 1998. Dobiega końca I Ogólnopolski Festiwal Piosenki Chrześcijańskiej "Fantastyczne śpiewanie" w Tarnowie. Amfiteatr letni rozbrzmiewa pięknymi utworami. Nazwę imprezy zaczerpnięto ze śpiewnika Witolda Wolnego, który będzie gościem rozpoczynającego się dziś, w amfiteatrze, o godz. 19 koncertu. Obok W. Wolnego wystąpil też Wojciech Klich, lider zespołu "Bardzo Orkiestra" oraz "Sega Band". "Bardzo Orkiestra" wykonuje kompozycje w stylistyce bluesowej, natomiast "Sega Band" to kilkuosobowa grupa muzyków towarzyszących wokalistce Justynie Siegiec. W ich muzyce odnaleźć można elementy bluesa, jazzu i rocka.

Tu i Teraz…

Podsumowując te ostatnie dwa koncerty piosenek Witka Wolnego w aranżacji muzycznej Adama Bula i wokalnym wykonaniu Scholi Bytkowskiej z panią Wioletą Białk doskonale obrazują  pewien fenomen,  który rozpoczął się w latach 80 tych w Hajdukach. Duża frekwencja słuchaczy potwierdza ponadczasowość tego zjawiska. Tak jak powiedział Jacek Kurek podczas prowadzenia koncertu w Chorzowskim Centrum Kultury , że "...FANTASTYCZNE ŚPIEWANIE JEST TU I TERAZ..." , że trwa i wiele jeszcze przed nami .

Są tacy, którzy się wychowali na "Fantastycznym Śpiewaniu" , są tacy , których oczarowało "Fantastyczne Śpiewanie" , są i  tacy,  którzy dowiadują się od innych , że takie zjawisko miało kiedyś miejsce w Hajdukach.

W zeszłym roku Księgarnia Sw Jacka w Katowicach zdecydowała się wydać poszerzona o nowe piosenki wersje śpiewnika „Fantastyczne Śpiewanie”. Nowy śpiewnik, z obszernym wstępem historycznym Dr. Jacka Kurka, nosi tytuł „Szukać Warto – 101 piosenek Witka Wolnego”. Piosenki te nadal żyją, bo - jak wyznał Adam Szewczyk, jeden z liderów współczesnej, polskiej sceny muzyki chrześcijańskiej w czasie koncertu w czerwcu 2017 r. - „Witek to nie jest tylko chłopak, z gitara który pisze fajne piosenki, który wydał śpiewnik itd., ale to jest żywa legenda, człowiek, bez którego współczesna – nie lubię tej nazwy, ale powiem – piosenka chrześcijańska nie wyglądałaby tak jak wygląda. Nie byłoby „New Live M”, nie byłoby „Arki Noego” „2Tm” może i Magdy Anioł pewnie też by nie było. Witek zrobił rewolucje lata temu w tym obszarze.

Właśnie Stowarzyszenie Freeland aranżując muzykę, realizując spektakle oparte na skarbnicy  śpiewnika "Fantastyczne Śpiewanie" lub ubiegłorocznym  wznowionym wydaniu pt. "Szukać Warto" , stara się trafiać do pokolenia młodych by ich językiem opowiadać o świecie, o życiu i o ważnych wartościach , którymi warto się kierować.  

Bardzo się cieszę że Witek Wolny pojawił się na jednym z koncertów, na którym obecność tamtego pokolenia pokazało,  że...

  “... Tu i teraz ... Jest przecież fantastyczne śpiewanie…”

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: SHbatoryTreść komentarza: Dlatego się przeciwstawiają bo obecny prezydent to jeszcze większa porażka.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 04:12Źródło komentarza: Budżet Chorzowa przyjęty. “Teraz jest czas, aby wyrazić radość”Autor komentarza: K.Treść komentarza: A jakie skuteczne pomysły ma kolejna władza też nie za wiele jak dla mnie ...nie popieram poprzedniej władzy bo niewiele dobrego zrobili co skutkiem jest teraz jeden wielki bałagan.. ale idąc tym tematem ta władza narobi takiego bigosu że nie wiem czy ktoś będzie go wstanie zjeść ...tyle dobrego P.Michałek obiecał ...jak dla mnie na razie nie wiele się zmieniło w mieście ...Data dodania komentarza: 31.01.2026, 20:47Źródło komentarza: Budżet Chorzowa przyjęty. “Teraz jest czas, aby wyrazić radość”Autor komentarza: L.Treść komentarza: Hehehe. Będziecie Chorzowianie spłacać te długi latami, będziecie gnić w korkach, na głowy będą wam spadać gzymsy ze starych opustoszałych kamienic, bedziecie przeskakiwać psie kupy na "wolce" a właściwie "wulce", będziecie patrzeć jak inne gminy budują parki, domy, muzea i galerie a wy będziecie widzieć szkielet wiecznej budowy stadionu, będziecie miliony ładować w klub piłkarski non-profit i bedziecie patrzeć jak miasto gnije, psuje się a kibol z bobrownik kupuje sobie kolejne działki i domy. Brawo Wy. Podziwiam intelekt.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:36Źródło komentarza: Budżet Chorzowa przyjęty. “Teraz jest czas, aby wyrazić radość”Autor komentarza: Helena MisztalTreść komentarza: Był człowiekiem wielowymiarowym: wielki talent, inteligencja, kreatywność. I dobre serce, i empatia. Był dyrektorem Szkoły Podstawowej Nr 4, popularnej"czwórki", w jej najlepszych latach. JEGO praca była odbierana wśród uczniów, rodziców i nauczycieli jako działalność wzorowego pedagoga. Wyrazem najwyższego uznania ze strony uczniów był tytuł Nauczyciela-Mistrza w konkursie "Gazety Wyborczej"- "Złoty Kaganek". Takim pozostanie w pamięci byłych uczniów i nauczycieli. Takim GO zapamiętam.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 08:01Źródło komentarza: Wspomnienie Wiesława Ciężkowskiego. "Pozostaje wdzięczna pamięć i szacunek"Autor komentarza: ElżbietaTreść komentarza: Bardzo dobry człowiek. Żal, że tak szybko odszedł. Tyle dobrego zrobił nie tylko dla oświaty, ale również dla pomocy społecznej. Wrażliwy na ludzką krzywdę. Wielka strata dla mieszkańców Chorzowa. Odszedł na wieczną służbę.Data dodania komentarza: 30.01.2026, 19:23Źródło komentarza: Wspomnienie Wiesława Ciężkowskiego. "Pozostaje wdzięczna pamięć i szacunek"Autor komentarza: LoloTreść komentarza: Sami ten chos nakręcacie bo macie żal o stołkiData dodania komentarza: 30.01.2026, 18:41Źródło komentarza: Budżet Chorzowa przyjęty. “Teraz jest czas, aby wyrazić radość”
Reklama
Reklama