Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Baner reklamowy

Doktorczyk: Powiedziałyśmy sobie, że Elbląg nie wywiezie stąd punktów

Emocje z wczorajszego meczu KPR Ruch Chorzów, zapewne jeszcze krążą w hali MORiS przy ul. Dąbrowskiego 113. Niebieskie po niezwykle zaciętym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu pokonały Start Elbląg 31:30 (14:18) w 1/4 Pucharu Polski.
Doktorczyk: Powiedziałyśmy sobie, że Elbląg nie wywiezie stąd punktów

Rywalizacja pomiędzy zespołami od pierwszej syreny była niezwykle wyrównana. Niebieskie były dodatkowo zmotywowane ligową porażką ze Startem. Przypomnijmy, że wówczas to podopieczne trenera Boczka kontrolowały przebieg gry przez większość meczu, a elblążanki dopiero w samej końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. Środowy mecz przypominał walkę bokserską o pas, w której to do ringu wyszło dwóch zawodników, zadających sobie cios, za cios. Końcówka pierwszej połowy zwiastowała przejęcie inicjatywy przez Start, bowiem drużyny udały się do szatni przy wyniku 14:18.

- Ten mecz był dla nas bardzo trudny. W szatni przed spotkaniem powiedziałyśmy sobie, że Elbląg nie może kolejny raz wywieźć stąd punktów. Ostatnio cały mecz prowadziłyśmy i w końcówce dałyśmy sobie wyrwać zwycięstwo. Tym razem wiedziałyśmy, że nie możemy na to pozwolić. Od początku mecz był wyrównany – komentuje zawodniczka KPR Ruch Chorzów Natalia Doktorczyk.

Nie wiemy jakie słowa padły w przerwie, ale po powrocie na parkiet Niebieskie wskoczyły na swoje najwyższe obroty. Najpierw zniwelowały dystans dzielący je od rywalek, by następnie wysunąć się na prowadzenie. Ostatnia minuta meczu była prawdziwym rollercoasterem. Najpierw przy stanie 29:29, trzydziesty punkt dla Ruchu zdobyła Natalia Doktorczyk. Zawodniczka świetnie urwała się lewym skrzydłem i pewnym rzutem pokonała bramkarkę. Niemal natychmiastowo odpowiedziała Yaschuk i na tablicy wyników ponownie widniał remis. Na niespełna 10 sekund przed końcem, Magdalena Drażyk przedarła się przez obronę Startu, ale jej rzut obroniła Wioletta Pająk. Piłka po odbiciu przez golkiperkę trafiła jednak w ręce chorzowianek. Doktorczyk podała do Piotrkowskiej, ta wypatrzyła Polańską, która zdecydowała się rzucić w ostatniej sekundzie – piłka wylądowała w siatce!


KPR Ruch Chorzów spisuje się w tym sezonie rewelacyjnie w Pucharze Polski. Pulę potencjalnych rywali w półfinale uzupełni ktoś z pary Korona Handball Kielce – Młyny Stoisław Koszalin. Mecz tych drużyn zostanie rozegrany 21 lutego. Do stawki dołączą także najwyżej rozstawione MKS Perła Lublin oraz Metraco Zagłębie Lubin.

Niebieskie swój kolejny mecz rozegrają w niedzielę. Podejmą we własnej hali drużynę Eurobudu Jarosław. Spotkanie jest niezwykle ważne, bowiem sytuacja drużyny w lidze nie jest najlepsza. Podopieczne trenera Boczka plasują się na ostatniej pozycji w tabeli z dorobkiem 6 punktów, tracąc trzy oczka do Piotrcovi. Trzecią drużyną od końca jest natomiast wspomniany Jarosław, ma on jednak na koncie 22 punkty. Dobre wyniki w Pucharze Polski, a także motywacja z meczu ze Startem muszą zostać teraz przeniesione na ligowy parkiet.

- Cieszę się, że w końcówce szczęście uśmiechnęło się do nas i zdobyłyśmy zwycięską bramkę równo z końcową syreną. Mam nadzieję, że to szczęście będzie po naszej stronie również w meczach ligowych, a w połączeniu z naszą coraz lepszą grą zaowocuje to zdobytymi punktami – podsumowuje Natalia Doktorczyk.

fot.: Marcin Bulanda


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Misia Treść komentarza: Zawalidrogi Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:40 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: K. Treść komentarza: Pan z dojtoratem od ławek i donic w końcu się wziął do roboty. Mam tutaj w tym jednym momencie pytanie. W jaki sposob pan dr planuje przeprowadzic te prototypowanie. Bo przeciez o tym mowa. Tak? Te ławki to czasowe rozwiazanie, ktore ma sprawdzic, czy sie sorawdza, czy uklad dobry, tak? A potem co? Ankieta i zmiana aranzacji? Was w tym urzedzie powalilo? Ławkie se układacie? Przypominam panu doktorowi, ze juz raz sie w parametrowanie bawil. Na placu Miarki. Do dzisiaj nie ma raportu z tej "zabawy" czy sie to sorawdzilo, czy nie, uwagi, ankiety. Pan doktor chuba niewiele wie o tym parametrowaniu. Data dodania komentarza: 10.07.2026, 15:18 Źródło komentarza: Ulica Wolności wzbogaciła się o nowe ławki Autor komentarza: slazak Treść komentarza: Kogo myśmy wybrali na prezydenta!!! Data dodania komentarza: 9.07.2026, 17:03 Źródło komentarza: Umowa z Kaskadą wypowiedziana przez post na Facebooku? “Wpis wskazywał na zakończenie działalności” Autor komentarza: Tak to jest Treść komentarza: Na wizualizacjach był tam ładny, zielony skwer :( Szkoda. Data dodania komentarza: 8.07.2026, 20:18 Źródło komentarza: Centrum handlowe przy Muzeum Hutnictwa coraz bliżej Autor komentarza: Sztrucel Treść komentarza: Z okien UM korków nie widać, a jak nie widać, to nie ma. Po drodze do Bobrownik też nie ma korków. Po co to zmieniać? Na Starym drogi się już rozłażą, koleiny, dziury, światła działają jak chcą, tego też pewnie nie widać. Jest super, jest super więc o co Ci chodzi...? Data dodania komentarza: 8.07.2026, 13:57 Źródło komentarza: Kaskada nie wróci pod estakadę. “Miasto nie dało nam szansy na powrót” Autor komentarza: taki tam Treść komentarza: Świętochłowice zamknęły ul. Bytomską od skrzyżowania z ul. Chorzowską dla ciężarówek, które teraz jadą przez Chorzów do DTŚ. Michałek nie otwiera też estakady, "bo się korki porobią". Dlatego mamy rozjeżdżane i zakorkowane mniejsze ulice, które prowadzą do DTŚ. Gdzie tu logika? Na estakadzie korki złe, ale korki do "ronda św. Floriana" już dobre? Jest to w ogóle prawnie dopuszczone, żeby JST nie otwierało jakiejś drogi, bo im się wydaje, że tam będą korki? Data dodania komentarza: 8.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Kaskada nie wróci pod estakadę. “Miasto nie dało nam szansy na powrót”
Reklama
Reklama