Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 23 września 2026 15:22
Reklama Baner reklamowy

Niebieskie rozpoczynają sezon

Już dziś KPR Ruch Chorzów rozegra pierwszy mecz sezonu 2020/21 Superligi Kobiet. Niestety Niebieskie przystąpią do tego starcia w mocno osłabionym składzie.
Niebieskie rozpoczynają sezon

W czwartek o godz. 19.00 piłkarki ręczne Ruchu Chorzów zmierzą się w Kobierzycach z miejscowym KPR-em, brązowym medalistą poprzedniego sezonu PGNiG Superligi Kobiet. Będzie to pierwszy mecz "Niebieskich" o stawkę od prawie pół roku (poprzedni rozegrały 11 marca, w półfinale Pucharu Polski, tuż przed wybuchem pandemii).

Okiem trenera

- Na początek czeka nas bardzo trudny wyjazd. Przygotowywaliśmy się do tego meczu praktycznie od dwóch tygodni. Przede wszystkim ćwiczyliśmy taktykę. Przygotowywaliśmy się na systemy obrony i ataku Kobierzyc. Dziewczyny realizowały to wręcz wzorowo. Wiadomo, na treningach nie ma takich emocji, jakie będą na meczu, nie było kibiców itd. Wyglądało to jednak bardzo dobrze. Jeżeli zagramy tak jak w sparingach, to możemy być spokojni o fajny mecz. A wynik? Jest sprawą otwartą. Chciałbym, żebyśmy przywieźli trzy punkty - mówi Marcin Księżyk, trener KPR Ruch.

W zespole z Dolnego Śląska wiodącą postacią jest Kinga Jakubowska. Chorzowianki nie mogą jej spuszczać z oka.

- Cała drużyna Kobierzyc pracuje na zwycięstwa, ale to Kinga Jakubowska zdobywa najwięcej bramek, stwarza największe zagrożenie. To super zawodniczka. Ma wszystko: lewą rękę, rzut, zwód, przegląd, potrafi zagrać z kołem. Po prostu kompletna zawodniczka. To prawda, że o niej mówiliśmy najwięcej, ale gra pozostałych piłkarek także została omówiona - dodaje trener naszej drużyny.

Marcin Księżyk przejął Ruch na początku marca 2020 r. Zdążył poprowadzić go tylko w dwóch meczach - ligowym w Koszalinie i wspomnianym pucharowym z Zagłębiem. Później nastąpiła przerwa spowodowana pandemią. Po niej, gdy zespoły wróciły do treningów, trener miał sporo czasu, by przekazać zawodniczkom swoją wizję gry. Na co zwracał szczególną uwagę?

- Chciałem popracować nad tym, żeby wyciągnąć z dziewczyn potencjał i odblokować ich głowy, bo te dziewczyny były w poprzednim sezonie bardzo, bardzo zdołowane. Przegrywały praktycznie wszystko. Pracowaliśmy bardzo nad głową, ale także nad przygotowaniem szybkościowym i  kondycyjnym. Chodzi o to, żebyśmy potrafili z każdej piłki zagrać szybki atak. To będzie nasz klucz do zwycięstw. W sparingach nasze wyniki były wysokie właśnie dlatego, że po straconej bramce od razu graliśmy szybki atak. Na tę kartę stawialiśmy - wyjaśnia Marcin Księżyk.

W czwartkowym meczu szansę na debiut ma tylko jedna z trzech piłkarek pozyskanych przez Ruch latem - Natalia Kolonko. Agnieszka Iwanowicz i Martyna Siemianowska są kontuzjowane.

Trener Księżyk zwraca uwagę na nową rolę w zespole Aleksandry Jaroszewskiej. - Ola ma nowe zadanie. W zeszłym roku grała bardzo mało, a teraz jest numerem 1 na środku rozegrania. Dlatego bardzo jej zależało, żeby pomóc drużynie w pierwszym meczu mimo kontuzji, jakiej doznała na treningu - kończy trener "Niebieskich".

Kapitan drużyny ma dobre nastawienie

- Każda z nas czuje się bardzo dobrze przygotowana do sezonu. Nie myślimy na razie o meczach, które będą w niedalekiej czy dalekiej przyszłości, lecz skupiamy się na tym, co przed nami czyli w Kobierzycach. Życzę sobie, abyśmy zagrały tak, aby po tym spotkaniu można było spojrzeć w lustro i powiedzieć: "Zrobiłam wszystko co w mojej mocy" - mówi Katarzyna Wilczek.

W poprzednim sezonie Ruch dwukrotnie grał w Kobierzycach i były to dwa skrajnie różne spotkania. W pierwszym (w październiku 2019 r.) nasza drużyna była o krok od sprawienia niespodzianki. Przegrała 24:25, po rzucie karnym równo z końcową syreną. W lutym 2020 r. "Kobierki" nie dały "Niebieskim" żadnych szans, zwyciężając 37:24.

- Właśnie ten obraz pokazuje, jak piłka ręczna - głównie ta kobieca - jest różna. Dwa mecze tych samych ekip mogą wyglądać zupełnie inaczej - dodaje kapitan Ruchu, licząc rzecz jasna, że nasz zespół postawi się rywalkom tak jak w spotkaniu z jesieni 2019 r.

Plaga kontuzji w zespole

Pod koniec przygotowań do inauguracji rozgrywek urazów doznały Dominika Nimsz, Michalina Gryczewska oraz Agnieszka Iwanowicz.

Teraz, przed pierwszym meczem w PGNiG Superlidze Kobiet, trenerowi Marcinowi Księżykowi wypadły ze składu kolejne zawodniczki.

Marcelina Polańska uskarża się na ból w stawie barkowym i w Kobierzycach nie zagra. Podobnie jak Joanna Rodak, która na środowym treningu naciągnęła pachwinę.

Pechowe zdarzenie wyłączyło z gry także Patrycję Chojnacką. Bramkarka Ruchu została ugryziona w rękę przez kota. Doszło do zakażenia bakteryjnego. "Pati" nie wystąpi zarówno w Kobierzycach, jak i w kolejnym meczu - u siebie ze Startem Elbląg.

Jakby mało było problemów, walcząca o miejsce w pierwszym składzie Martyna Siemianowska uszkodziła kolano, zaś Aleksandra Jaroszewska podkręciła staw skokowy. Ta druga wspomoże jednak Ruch w czwartkowym meczu.

Mecz KPR Gminy Kobierzyce - KPR Ruch Chorzów odbędzie się dziś tj. 10 września o godz. 19.00.

Źródło: KPR Ruch Chorzów


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze

Autor komentarza: Ba Treść komentarza: Które 3/4? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Doczeka wyjazdu taczką z ratusza do zagrody w Bobrownikach ale co napsuł i zniszczył to jego. Człek renesansu czego się dotknie to spierdoli. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 13:45 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: SH Treść komentarza: Rozumiem, że jak 3/4 miasta jest pernamentnie zakorkowane, bo nie możesz sobie okna w lato otworzyć, to jest ok? Miasto zleciło ekspertyzy za worki pieniędzy i co? Wystarczyło że dyrektor MZUiM by napisał "Obiekt znam, zamykam". Po co to wszystko? Data dodania komentarza: 22.09.2026, 11:53 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak tak ci brakuje estakady to kup sobie mieszkanie zaraz obok.Zobaczymy czy będziesz taki zadowolony.nawet w Lato okien nie otworzysz bo szum od samochodów cię wykończy nie mówiąc o motorach które w nocy dają gazu do pełnego odcięcia tak jak by startował odrzutowiec Data dodania komentarza: 22.09.2026, 06:07 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Taki tam Treść komentarza: Wyobraźmy sobie sytuację: idziesz do chirurga, a on mimo opinii innych lekarzy postanowia nie wykonać zabiegu, bo się boi. Przy tym stwierdza, że jest możliwe leczenie, ale za dwa lata, ale w sumie może do tego nie dojść. To mniej więcej sytuacja jak z tym dyrektorem. Niedługo może policja nie będzie wysyłać patroli, bo będą mogli powiedzieć, że się boją? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 21:02 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie? Autor komentarza: Hmmmmmmm Treść komentarza: Aha xD Czyli dyrektor się boi otwarcia mimo ekspertyzy i dlatego za dwa lata MOŻE zaczną coś robić. No fajny ten dyrektor, mam nadzieję, że dostaje bardzo wysokie nagrody za niepodejmowanie logicznych decyzji. A jak tak bardzo się boi, to może trzeba zmienić pracę? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 20:55 Źródło komentarza: “Ruch samochodowy na estakadę nie wróci”. Jak będzie przebiegać nowy układ drogowy w Chorzowie?
Reklama
Reklama