Z biegiem kolejnych tygodni postępują prace rozbiórkowe stadionu przy Cichej 6. Przypomnijmy, że za rozbiórkę obiektu odpowiedzialna jest firma Developer i Recykling Sp. z.o.o., a działania te rozpoczęły się na początku sierpnia.
W ostatnim czasie portal Nowa Cicha 6, który informuje o postępach prac na miejscu, zamieścił informację, że zdemontowano już zegar, który odmierzał czas podczas spotkań chorzowskiego klubu. Zegar ma trafić do Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, gdzie w dalszym ciągu będzie mógł cieszyć oczy wszystkich kibiców Ruchu oraz mieszkańców naszego miasta.
Przy Cichej 6 nie ma już też mechanizmu historycznej Omegi. Tradycyjny chronometr swoje miejsce ma znaleźć za to w Muzeum Ruchu, które powstanie na nowo wybudowanym obiekcie.
W tym momencie warto pochylić się nad historią zegara, bo ta jest bardzo ciekawa. Na Cichą chronometr trafił bowiem dzięki... losowaniu. Wszystko dlatego, że szwajcarska firma Omega w czasie dwudziestolecia międzywojennego postanowiła przyznać zegar najpopularniejszemu polskiemu klubowi. Początkowo plebiscyt ten odbywał się za pośrednictwem „Przeglądu Sportowego”, a jego pierwszym laureatem została Warta Poznań. Z czasem firma zerwała jednak współpracę z „Przeglądem” i przeniosła akcję na łamy tygodnika „Raz Dwa Trzy”.
To właśnie w czasie drugiej edycji konkursu, już pod nowym patronatem, najpopularniejszym klubem okazał się Ruch, na którego czytelnicy wysłali ponad 5 tysięcy kuponów. Warto dodać, że zwycięstwo klubu z naszego miasta było sporą niespodzianką, bo sam tygodnik wydawany był w Krakowie, tym samym będąc trudno dostępny na Górnym Śląsku.
Zegar, który trafił na Cichą był bardzo wartościowy. Jego cena wyniosła wówczas ok. 4 tys. złotych, co było wielką sumą w tamtych czasach. Uruchomiono go 21 maja 1939 roku, przed meczem Ruchu z Union Touring Łódź.
Na samym początku opiekunem chronometru został hajducki zegarmistrz Augustyn Ferda, który w późniejszym czasie przekazał to zadanie swojemu zięciowi – Jerzemu Małysce oraz wnukowi Grzegorzowi. Do dziś zegarem opiekuje się Grzegorz Małyska oraz jego syn Michał.









Napisz komentarz
Komentarze