W połowie października na łamach Tuby Chorzowa opisaliśmy wstępny plan, jaki przygotował Zespół doradczy do spraw edukacji, działający od 15 stycznia przy Urzędzie Miasta Chorzów. Po tej publikacji na oficjalnym fanpage'u prezydenta Szymona Michałka zarzucono nam manipulację, a wpis zilustrowano terminem “dezinformacja”. Od tego czasu w przestrzeni publicznej rozgorzała dyskusja na temat powstałych pomysłów.
Petycja do prezydenta Michałka
Obecnie w naszym mieście funkcjonuje jeden Zespół Szkolno-Przedszkolny (nr 1), który mieści się przy ulicy Głównej 21. Zgodnie z nowym planem, w przyszłości miałoby być ich aż 5, z czego 4 już w roku szkolnym 2026/2027.
Jeden z najnowszych zespołów miałby powstać z połączenia Szkoły Podstawowej nr 2 im. Jana Pawła II (ul. Sportowa 4) i Przedszkola nr 6 (ul. Gałeczki 56). Czy taka decyzja na pewno jest słuszna i podyktowana niżem demograficznym? A może chodzi wyłącznie o oszczędności? Pytają o to rodzice dzieci uczęszczających do tych placówek, a także kadra.
Według danych z raportu zespołu ds. edukacji, w SP nr 2, w tym roku szkolnym zanotowano najwyższą od kilku lat liczbę uczniów (301), a wyliczenia zespołu wskazują, że w roku szkolnym 2031/2032 będzie ich mniej więcej tyle samo, ile w roku 2023/2024.
Jeśli chodzi o dane z Przedszkola nr 6, dane nie są tak optymistyczne. Bazując tylko na latach 2024/2025 i 2025/2026, różnica wynosi 20 osób i to na niekorzyść aktualnego roku szkolnego. Trend ostatnich lat jest głównie spadkowy.
Rada Rodziców z SP2 wystosowała petycję, skierowaną do prezydenta Chorzowa Szymona Michałka. Kopia trafiła m. in. do kilku redakcji, w tym Tuby Chorzowa. Dotyczy ona sprzeciwu wobec łączenia placówek w jeden zespół szkolno-przedszkolny.
Wskazano w niej na różnice rozwojowe i edukacyjne w potrzebach dzieci, ich dobro i stabilność emocjonalną, kwestię bezpieczeństwa, obawę o pogorszenie jakości kształcenia, również w sytuacji, gdyby szkoła i przedszkole miały działać w osobnych budynkach, a także na utratę tożsamości placówek (SP2 istnieje od 1956 r.). Rodzice i opiekunowie mają wrażenie, że fuzja jest krokiem do stopniowej likwidacji szkoły. Niepokój przykuł także fakt, że proponowane decyzje zostały podjęte bez jakiegokolwiek dialogu z rodzicami i społecznością lokalną.
“Proponowane rozwiązanie nie służy dobru uczniów”
Sprawą zainteresowała się redakcja TVP3 Katowice, publikując materiał na ten temat w serwisie Aktualności.
- Warunki w szkole nie są dla przedszkolaków. My tu mamy osobne ubikacje, osobne jedzenie, salę i dlatego jesteśmy za tym, żeby po prostu te przedszkole pozostało - mówi na antenie TVP3 Marian Pricel, rodzic zastępczy.
Co ważne, jedna piąta dzieci w Przedszkolu nr 6 wymaga specjalnej uwagi, ponieważ znajdują się tam oddziały integracyjne.
- Proponowane rozwiązanie połączenia naszej szkoły z przedszkolem nie służy dobru uczniów. Nie uwzględnia specyfiki pracy placówki, może negatywnie wpłynąć na organizację pracy szkoły oraz jakość świadczonych usług edukacyjnych - wskazuje Agnieszka Jawor, dyrektorka SP2 (cyt. za TVP3).
Trudno o oficjalne informacje na temat zmian, więc też obawy zainteresowanych są duże. Miasto Chorzów, w oświadczeniu przesłanym do redakcji TVP3 zapewnia, że przedszkole i szkoła będą dalej funkcjonować w dotychczasowych lokalizacjach. Zespołem będzie zarządzać jeden dyrektor, który będzie dysponował większym budżetem i większymi zasobami kadrowymi (w związku z połączeniem jednostek).
“Chcemy podkreślić, że na obecnym etapie jedyną planowaną zmianą w wymienionych placówkach jest zmiana formalna, która nie wpłynie na codzienne funkcjonowanie szkoły i przedszkola” - twierdzą przedstawiciele Urzędu Miasta Chorzów.
- Na pewno ktoś, no niestety, ale pracę straci. Także tutaj są po prostu obawy o wszystko - mówi Joanna Pietrek, nauczycielka w Przedszkolu nr 6.
- To nie są fabryki produkcyjne, to są szkoły. Powinniśmy być nastawieni indywidualnie do człowieka, a nie na pieniądze. Tylko i wyłącznie na pieniądze - kwituje Barbara Hajnrich, mama dwóch uczennic.
Na żywo z Chorzowa
“Misja interwencja” to program, który przybliża ważne i trudne sprawy mieszkańcom regionu. Emitowany jest w czwartki na antenie TVP3 Katowice.
Dziś (13.11) po raz kolejny zawita do Chorzowa i zajmie się sprawą opisanego połączenia Szkoły Podstawowej nr 2 i Przedszkola nr 6. Mają się tam pojawić rodzice, nauczyciele i uczniowie placówek. Zaproszeni będą także przedstawiciele władz Chorzowa.
Czy możemy się spodziewać burzliwej i gorącej dyskusji? Jakie efekty przyniesie konfrontacja stron? Odpowiedź na to już niebawem. W imieniu koleżanek i kolegów z katowickiej TVP zapraszamy do śledzenia programu “Misja interwencja”.
Emisja na żywo od godz. 16:45 w TVP3 Katowice.
Konsultacje start
Jak poinformował na swoim facebooku chorzowski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego, 12 listopada w Szkole Podstawowej nr 14 w Chorzowie odbyło się “pierwsze z wielu zaplanowanych spotkań” dotyczące reorganizacji miejskich placówek oświatowych. Podczas dyskusji, w której uczestniczyli przedstawiciele urzędu miasta, radni, dyrektorzy, nauczyciele i rodzice, przedstawiono wiele pytań oraz alternatywnych rozwiązań.









Napisz komentarz
Komentarze