Największa impreza lekkoatletyczna w Polsce rozpoczęła się od sobotniego preludium, czyli city games na Rynku w Katowicach. Danie główne podano dzień później na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie.
Nim rozegrano finały konkurencji zaliczanych do elitarnego cyklu Diamentowej Ligi, goszczącej na Śląsku w ramach Silesia Memoriału Kamili Skolimowskiej już po raz piąty, rywalizowano m. in. w rzucie młotem, a także zaprezentowali się paralimpijczycy.
Młot Camryn Rogers wylądował w odległości 77.09 m co dało jej wygraną w konkurencji memoriałowej. Aleksanda Śmiech zajęła ostatnie miejsce (67.50). Spośród mężczyzn najdalej młot posłał Ethan Katzberg – 82.92 m. Paweł Fajdek (76.44) i Wojciech Nowicki (72.92) zamknęli 7-osobową stawkę.
Ciekawym urozmaiceniem dnia był wyścig sztafety 4x400 m (w składzie Marek Plawgo, Małgorzata Hołub-Kowalik, Marcin Lewandowski i Justyna Święty-Ersetic) kontra Dawid Godziek, który dystans ten pokonał na rowerze… przeskakując po drodze płotki. Ostatecznie górą był jednoślad (48.99 vs 50.40).
Punktualnie o godzinie 16:00 oczy całego lekkoatletycznego świata i ponad 38 tysięcy fanów w Kotle Czarownic śledziło zmagania prestiżowej Diamond League. Na starcie najjaśniejsze gwiazdy polskiej i zagranicznej królowej sportu. W sumie tego dnia w Chorzowie pojawiło się aż 55 medalistów igrzysk olimpijskich.
Rywalizację DL otworzyli płotkarze. Nie zawiódł jeden z najciekawiej zapowiadających się pojedynków – Karsten Warholm kontra Alison dos Santos. Norweg, pomimo uzyskania season besta (46.52), musiał uznać wyższość rywala z Brazylii, który pobiegł 46.43, co jest najlepszym tegorocznych wynikiem w światowych tabelach.
– To mnie napędzało, że on biegnie obok! Ale to nie tak, że biegniesz i się rozglądasz za rywalami. Starałem się koncentrować na sobie. Wiara w siebie mnie napędza, dopiero później poczynania konkurentów. Dziś świętuję świetną formę, pomimo biegu z dużymi błędami! – skomentował Dos Santos.
Dobrze zaprezentowała się Natalia Bukowiecka. Świeżo upieczona wicemistrzyni Europy w bardzo mocno obstawionym biegu (400 m) pobiegła 49.60, co dało jej czwarte miejsce i awans do finału cyklu, który zostanie rozegrany w Brukseli. To także dla Polki minimum na MŚ 2027 w Pekinie. Zwyciężyła Marileidy Paulino – 48.87.
– Nie miałam najłatwiejszej wiosny. Teraz czuję, że się rozpędzam, chcę to jeszcze wykorzystać. Ale muszę powiedzieć jedno. Jestem już doświadczoną zawodniczką, a pomimo to, gdy wychodzisz przy takiej wrzawie specjalnie dla ciebie, miękną nogi– przekazała.
13.34 i 6. miejsce to rezultat brązowego medalisty z ostatnich mistrzostw Europy w Birmingham Jakuba Szymańskiego na 100 m ppł. Najszybszy był Ja’Kobe Tharp – 13.05.
Rekord mityngu wyrównała Ukrainka Yaroslava Mahuchikh w skoku wzwyż (2.00). Maria Żodzik, srebrna medalista ostatnich ME uplasowała się dopiero na 8. miejscu (1.93).

Piorunująco zapowiadał się finał męskiego biegu na 100 m, gdzie już w samym półfinale pięciu zawodników złamało barierę 10 sekund. Wygrywa fenomenalny Jamajczyk Oblique Seville – 9.83, co jest nowym rekordem mityngu. Zaledwie 0.04 zabrakło mu do world lead. Poniżej 10 sekund tym razem uzyskała… cała finałowa dziewiątka. Nigdy wcześniej w finale 100 m na mityngu Diamentowej Ligi, komplet zawodników zameldował się z takimi rezultatami.
Nie zwalnia tempa Klaudia Kazimierska – w niedzielnym biegu na 1500 m w Chorzowie przecięła linię mety jako czwarta zawodniczka. Pobiła przy tym 12-letni rekord Polski, który od teraz wynosi 3:55.59. Na pierwszym miejscu Tsige Duguma – 3:55.06, co jest najlepszym wynikiem w tym roku na świecie. Przypomnijmy, Klaudia niedawno przywiozła z Birmingham srebrny medal dla Polski, startując na tym samym dystansie.
– Jak się nie spróbuje to się nie przekona, że można takie coś zrobić, więc ja po prostu wyszłam tam i chciałam dać sobie szansę żeby ten rekord Polski pobiec – relacjonowała naszemu reporterowi Klaudia Kazimierska.

Kolejny z rekordów mityngu zgarnął Busang Kabinatshipi na 400 m. Botswańczyk huknął kosmiczne 43.59. Stawkę zamknął Maksymilian Szwed (45.35), dla którego był to debiut w Diamentowej Lidze.
Trzy osoby pokonały barierę 6.00 w skoku o tyczce, co zdarzyło się dopiero po raz trzeci w historii, a drugi na Memoriale Skolimowskiej. Bez zaskoczenia, najwyżej z nich pofrunął Armand Duplantis (6.20). Reprezentant Szwecji atakował jeszcze własny rekord świata, przymierzając się do wysokości 6.31, ale próba okazała się nieskuteczna.
– Miałem dziś za dużo skoków, strącałem niższe wysokości. Nie ukrywam, że to były dla mnie trudne zawody. Jestem zadowolony, że udało się uzyskać tyle ile wyszło na końcu – komentował po konkursie popularny Mondo.
Ethan Strand z wynikiem 3:30.77 był najszybszy na 1500 m wśród panów. Rekordzista Memoriału Kamili Skolimowskiej Jacob Ingebrigtsen był czwarty – 3:31.19. Filip Ostrowski pobił w tym biegu życiówkę – 3:33.09, co jest czwartym wynikiem w historii polskiej lekkiej atletyki. W roli pacemakera wystąpił Patryk Sieradzki.
Ostatnia konkurencja biegowa to żeńskie 100 m z Ewą Swobodą w stawce. Znakomita Melissa Jefferson-Wooden finiszowała jako pierwsza z czasem 10.78. Polka zamknęła stoper w równe 11 sekund (5. miejsce).
Pełne wyniki: https://silesia.diamondleague.com/programme-results/
W rankingu punktowym World Athletics za 2026 rok niedzielne zawody w Chorzowie objęły fotel lidera cyklu Diamentowej Ligi. Spektakl na Śląsku obejrzało w sumie 38 073 kibiców, do rekordu zabrakło około 4 tysięcy fanów.
Kolejną edycję Silesia Memoriału Kamili Skolimowskiej zaplanowano na 14-15 sierpnia 2027 roku. Rok później Superauto.pl Stadion Śląski będzie gospodarzem mistrzostw Europy – Silesia 2028.


Napisz komentarz
Komentarze