20 października 1957 roku oczy kibiców w całej Polsce były zwrócone na Chorzów. Na Stadionie Śląskim biało-czerwoni podejmowali reprezentację ZSRR w walce o wyjazd na mundial w Szwecji. Według danych Polskiego Związku Piłki Nożnej na trybunach zasiadło 100 tysięcy widzów.
Dwie bramki chorzowianina
Tuż przed przerwą, w 43. minucie, Gerard Cieślik wyprowadził Polskę na prowadzenie. Piłkarz Ruchu trafił ponownie pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy. W 79. minucie Walentin Iwanow zdobył bramkę dla gości, ale wynik 2:1 utrzymał się do końcowego gwizdka.
Zwycięstwo na Stadionie Śląskim zapisało się w historii polskiego futbolu. Miało też wymiar wykraczający poza sport: rywalem była drużyna ZSRR, a spotkanie rozegrano w czasie, gdy pamięć o wydarzeniach poprzedniego roku w Polsce pozostawała żywa. Radość z chorzowskiego triumfu nie oznaczała jednak awansu na mistrzostwa świata. Decydujący, dodatkowy mecz miesiąc później wygrali piłkarze ZSRR.
Dziś o autorze obu polskich bramek przypomina w Chorzowie m.in. pomnikowa ławeczka Gerarda Cieślika. Jego nazwisko dla kolejnych pokoleń pozostaje związane z jednym z najsłynniejszych spotkań rozegranych na Stadionie Śląskim.


Napisz komentarz
Komentarze