Patronat wyrósł z hutniczej tradycji
Inicjatywę ogłoszenia św. Floriana patronem Chorzowa wysunął w 1993 roku ks. Henryk Markwica, ówczesny dziekan dekanatu chorzowskiego. Poparły ją władze miasta. Rada Miejska przyjęła 15 lipca uchwałę wspierającą zarówno ustanowienie patronatu, jak i sprowadzenie relikwii z Krakowa.
Decyzję podjęła 19 października Kongregacja do spraw Kultu Bożego przy Stolicy Apostolskiej. Dokument przesłano metropolicie katowickiemu. Nie był to jednak początek lokalnego kultu: św. Florian od dawna towarzyszył ludziom pracującym przy ogniu, a w Chorzowie szczególnie mocno łączył się z hutniczym rodowodem miasta.
Dziedzictwo hut Królewskiej, późniejszej Kościuszko, oraz Batory kształtowało nie tylko krajobraz i miejsca pracy. Tworzyło także rodzinne obyczaje, zakładowe uroczystości i symbole przekazywane kolejnym pokoleniom. Wizerunki patrona hutników obecne są w miejskiej przestrzeni, a jego imię noszą ulica i rondo.
Dwie daty, które warto rozróżniać
Ustanowienie patronatu i przybycie relikwii do Chorzowa nie wydarzyły się tego samego dnia. Relikwie św. Floriana sprowadzono z Wawelu 4 maja 1994 roku. W uroczystości uczestniczyli kardynał Franciszek Macharski i arcybiskup Damian Zimoń. Złożono je w kościele pod wezwaniem świętego.
Dlatego październikowa rocznica dotyczy decyzji o patronacie, natomiast 4 maja pozostaje dniem święta św. Floriana i obchodów związanych z ludźmi pracującymi przy ogniu. Obie daty przypominają o tej samej więzi: mieście, którego historię przez pokolenia tworzyli hutnicy i ich rodziny.


Napisz komentarz
Komentarze