- Już wkrótce może być problem, żeby izby przyjęć, w takim szpitalu jak nasze, funkcjonowały tak, jak powinny funkcjonować - tymi słowami rozpoczął spotkanie z mediami Piotr Nowak, dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.
Problemy finansowe szpitali to dziś nie tylko wyzwanie dla poszczególnych placówek, ale przede wszystkim konsekwencja trudnej sytuacji całego systemu ochrony zdrowia. W 2025 roku chorzowska placówka odnotowała stratę przekraczającą 20,8 mln zł, co stanowiło 4,7% jej przychodów. Jednym z głównych czynników wpływających na taki wynik finansowy są rosnące koszty wynagrodzeń, których wzrost nie jest w pełni rekompensowany dodatkowymi środkami z Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Trudna sytuacja finansowa naszego szpitala nie jest odosobnionym przypadkiem. Rosnące koszty funkcjonowania, wzrost wynagrodzeń i finansowanie świadczeń, które nie zawsze odpowiada rzeczywistym kosztom ich udzielania, powodują coraz większą presję na budżety placówek. Potrzebujemy systemowych zmian, które pozwolą nam stabilnie funkcjonować i zapewniać pacjentom dostęp do niezbędnej opieki medycznej - kontynuował Piotr Nowak.
To jednak nie jedyny problem. Kolejnym jest rosnąca liczba pacjentów wymagających pilnej pomocy. Ma to związek chociażby ze zmianami w funkcjonowaniu okolicznych placówek. Przykładem jest tu przejście chirurgii w świętochłowickim szpitali na tryb planowy. W konsekwencji część pacjentów wymagających pilnej interwencji trafia do Chorzowa.
- Trudna sytuacja naszego szpitala jest związana z ogólną sytuacją w szpitalnictwie, a my jesteśmy jej ofiarami. Dlaczego? Ponieważ zamykające się oddziały wokół powodują znaczny wzrost pacjentów trafiających do naszego szpitala. My nie mamy SOR-u, mamy Izbę Przyjęć, która posiada pięć miejsc. Żeby nie być gołosłownym, podam parę statystyk. W zeszłym roku, tutaj na chorzowską Izbę Przyjęć przyjechało 6599 karetek pogotowia. Do Świętochłowic 1600, do dużego SOR-u w Katowicach - Ochoicu 5131, a do Szpitala św. Barbary 6338. Czyli do nas przyjechało więcej karetek pogotowia niż do szpitali ościennych, posiadających duże oddziały do tego typowane. Ponadto w 2025 przyjęliśmy 16 476 pacjentów na pięciu łóżkach, co pokazuje jak nasza Izba Przyjęć jest już przeciążona. Karetki czasami stoją w długich kolejkach, a sytuacja odbija się również na personelu medycznym. W tym roku pacjentów jest jeszcze więcej - przedstawił lek. Michał Glogasa, dyrektor ds. lecznictwa dorosłych w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie.
Większa liczba pacjentów wymagających pilnej pomocy wpływa także na możliwość realizacji leczenia planowego. Szpital musi bowiem kontrolować liczbę świadczeń wykonywanych w ramach ryczałtu, ponieważ nadwykonania w tym zakresie nie są finansowane na dotychczasowych zasadach. W efekcie rosnące obciążenie Izby Przyjęć może przekładać się na wydłużanie czasu oczekiwania na planowe leczenie.
Wyżej wymienione problemy próbowano rozwiązać, zwracając się do NFZ o zwiększenie finansowania Izby Przyjęć, jednak wnioski chorzowskiego szpitala spotkały się z odmową. Teraz dyrekcja placówki apeluje więc do wojewody śląskiego, marszałka województwa oraz śląskiego oddziału NFZ o wspólne działania na rzecz uporządkowania organizacji opieki szpitalnej w regionie. Jednym z postulatów jest powołanie zespołu, którego zadaniem byłoby wskazanie oddziałów szpitalnych, które powinny pełnić funkcję tzw. oddziałów ostrych, kluczowych dla zapewnienia pomocy w nagłych przypadkach. Celem jest wypracowanie spójnego modelu organizacji opieki w województwie śląskim, który pozwoli ograniczyć sytuacje, w których zmiany wprowadzane w jednej placówce powodują przeciążenie kolejnych szpitali.
Problemy finansowe szpitali wynikają nie tylko z rosnących kosztów, ale również z różnic między wyceną świadczeń a rzeczywistymi wydatkami ponoszonymi na ich realizację. Dlatego jednym z istotnych postulatów jest ponowna analiza zasad finansowania świadczeń medycznych, tak aby umożliwić placówkom stabilniejsze planowanie działalności i zapewnić środki na realizację niezbędnej opieki - podkreślają przedstawiciele ZSM w Chorzowie.
Stabilność finansowa szpitali ma bezpośredni wpływ na dostępność leczenia, organizację pracy personelu oraz bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców. Zdaniem dyrekcji chorzowskiej placówki konieczne jest zatem połączenie zmian w finansowaniu świadczeń z lepszą koordynacją funkcjonowania szpitali w regionie.


Napisz komentarz
Komentarze