Obecnie przy rozliczeniu według skali podatkowej obowiązują dwie stawki: 12 proc. do 120 tys. zł podstawy obliczenia podatku oraz 32 proc. od nadwyżki ponad tę kwotę. Uwzględniana jest również kwota zmniejszająca podatek w wysokości 3600 zł, odpowiadająca kwocie wolnej 30 tys. zł.
Nowelizacja przewiduje trzy przedziały. Stawka 12 proc. miałaby obejmować podstawę do 130 tys. zł. Od części przekraczającej 130 tys. zł, ale nieprzekraczającej 150 tys. zł, podatek wynosiłby 24 proc. Dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł byłaby opodatkowana stawką 32 proc.
Wyższa stawka dotyczy wyłącznie nadwyżki ponad określony próg, a nie całego rocznego dochodu. Nie należy też utożsamiać tych kwot z wynagrodzeniem brutto na umowie. Podstawę opodatkowania ustala się z uwzględnieniem kosztów uzyskania przychodu i przysługujących odliczeń.
Ministerstwo Finansów szacuje, że na zmianach skali skorzysta około 3,5 mln podatników, a największa roczna oszczędność wyniesie 3600 zł. Samo przesunięcie progów nie przyniesie natomiast korzyści osobom, których podstawa opodatkowania już obecnie mieści się w pierwszym przedziale.
Sejm uchwalił ustawę 22 października. Pięć dni później Senat przyjął do niej osiem poprawek, co oznacza ponowne rozpatrzenie sprawy przez posłów. Planowany termin wejścia zmian w życie to 1 stycznia 2027 roku, ale zakończenie prac parlamentarnych, decyzja prezydenta i ogłoszenie przepisów są jeszcze przed nami.
Dla podatników najważniejsze jest rozróżnienie dwóch spraw: rozliczenia dochodów osiągniętych w 2026 roku oraz zasad, które mają objąć dochody uzyskiwane od przyszłego roku. Zapowiadanych nowych progów nie należy stosować do tegorocznych zarobków.


Napisz komentarz
Komentarze